Sąsiadka zadzwoniła na policję. W sobotni wieczór mundurowi dostali zgłoszenie dotyczące awantury sąsiedzkiej na jednym z bełchatowskich osiedli. Interwencja zakończyła się jednak zupełnie inaczej, niż początkowo zakładano, a mieszkańcowi naszego miasta grozi kilka lat więzienia. Co stało się w Bełchatowie? (...)