Reklama

Reklama

Dlaczego wyłączyła się bełchatowska elektrownia? Końcowy raport ujrzał światło dzienne

Opublikowano: 22 lipca 2021 12:57
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Dokładnie 17 maja prawie cała bełchatowska elektrownia stanęła, a w krajowej energetyce w jednej chwili zabrakło kilku tysięcy megawatów mocy. Eksperci po kilku miesiącach badań i analiz, wyjaśniają co się właściwie wtedy stało...

Reklama

Wyłączenie dziesięciu spośród jedenastu działających wówczas bloków elektrowni było jedną z największych awarii w historii bełchatowskiego zakładu. Należy od razu zaznaczyć, że spowodowanej nie w samej elektrowni, ale w położonej kilka kilometrów dalej rozdzielni w Rogowcu. Już kilka tygodni później Polskie Sieci Elektroenergetyczne, do których należy obiekt, mówiły o możliwym błędzie ludzkim. Później taką wersję zdarzeń potwierdzał również prezes spółki. Zdarzenie, do którego doszło 17 maja, wyjaśniała przez ponad dwa miesiące, specjalnie powołana w tym celu przez PSE - Komisja Badania Zakłócenia.

Spółka w końcu opublikowała ustalenia komisji, która w pełni wyjaśniła przyczynę awarii w rozdzielni i późniejszego wyłączenia 10 bloków w elektrowni. W dniu, w którym doszło do awarii, trwały prace związane z instalacją nowej automatyki oraz czynności łączeniowe. Jak podkreślono w raporcie, wykonane one zostałyby z nastawni stacji, jednak w tym przypadku to się nie powiodło przez awarię napędu odłącznika szyby obejściowej. Zgodnie z procedurami dwóch dyżurnych stacji miało zamknąć odłącznik na miejscu. Wówczas jeden z pracowników popełnił błąd, których uruchomił cały ciąg zdarzeń.

- Dyżurny, myląc szafki sterowania, podszedł do uziemnika i wyłączył blokadę zabezpieczającą uziemnik przed nieuzasadnionym sterowaniem. Następnie przekonany, że steruje odłącznikiem, zamknął uziemnik na linię będącą pod napięciem, doprowadzając do zwarcia – informuje PSE.

Komisja badająca całą sprawę ustaliła, że w normalnych warunkach skutkiem takiego działania byłoby prawidłowe zadziałanie automatyki zabezpieczeniowej. Tak się jednak nie stało i błąd miał katastrofalne skutki. Dlaczego? Okazuje się, że błąd pracownika może nie byłby tak odczuwalny dla energetyki, gdyby nie… błędy konstrukcyjne sprzed 40 lat, które odkryto sprawdzając uziemienie i rozkopując teren. Źle wykonana siatka uziemiająca sprawiła, że „bardzo duży prąd zwarciowy”, szukając najkrótszej drogi, aby rozpłynąć się po instalacji uziemiającej, popłynął ekranami kabli sterujących, które nie są do tego przystosowane.

- Późniejsze badanie wykazało, że instalacja uziemiająca miała ponad ośmiokrotnie mniejszy przekrój uziemienia niż wynikało to z projektów – informuje PSE.

Komisja zaznaczyła także, że łączny przekrój połączeń uziemiających łączących konstrukcję aparatu, połączony w różnych punktach z siatką uziemiającą, powinien wynosić około 1000 milimetrów kwadratowych, a w praktyce wynosi… ok. 120 milimetrów. Oceniono też, że instalacja uziemiająca, która mogłaby zaabsorbować prąd zwarciowy, musiałaby mieć ok. 640 mm2.

- Nieprawidłowe impulsy sterujące wywołane zwarciem spowodowały, że aparatura zabezpieczeniowa na stacji Rogowiec nakazała wyłączenie ośmiu bloków Elektrowni Bełchatów i doprowadziła bezpośrednio do wyłączenia kolejnych dwóch – poinformowało PSE w raporcie.

W podsumowaniu raportu komisja stwierdziła, że bezpośrednią przyczyną awarii był błąd ludzki, który doprowadził do niespotykanie dużego zwarcia. Zauważono jednak, że wykonane w latach 80. uziemienie stacji okazało się niezgodne z projektem, a przez to „nie było w stanie odprowadzić dużego prądu zwarciowego pochodzącego z uziemionego pola”. W raporcie eksperci zaznaczyli że stacja Rogowiec przechodziła wcześniej wszystkie niezbędne przeglądy i remonty, które nie wykazywały „wady wykonawczej” siatki uziemiającej z etapu budowy stacji.

Spółka PSE podkreśliła, że w kryzysowej sytuacji, gdy z sieci zniknęło 3,6 GW mocy, właściwie zareagowali dyspozytorzy Krajowej Dyspozycji Mocy. Dzięki szybbkim działaniom, awaria nie była odczuwalna przez odbiorców. Część energii została zakupiona z zagranicy, skorzystano też z tzw. mechanizmu wymiany nadwyżek regulacyjnych. W sytuacji, gdy większość mocy straciła bełchatowska elektrownia, dyspozytorzy polecili też uruchomienie elektrowni szczytowo-pompowych, a także pracę z pełną mocą innych jednostek wytwórczych. Część bloków energetycznych w kraju została uruchomiona z postoju. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 1 dzień temu | ocena +2 / -0

    DDno

    Redakcja notorycznie kasuje moje komentarze w których krytykuje działanie sekretariatu i rejestracji na oddziale chirurgicznym w naszym szpitalu! W mojej opinii osoby tam są albo niekompetentne, albo ewidentnie czekają na koperte by cokolwiek załatwić. Totalnie olewają pacjenta.

  • 1 dzień temu | ocena +0 / -0

    Ewa

    Za biurkami siedzą głąby powsadzane przez wszystkie rządy po kolei. Pozwalniać i przyjąć kompetentnych co zapiepszaja przy montażach a są po studiach bo nie mają wuja w rządzie po czy pis czy psl(lafirynda największa). Pracownikowi premię dać , a głąbów z biur pozwalniać w pizdu!!!!!!

  • 2 dni temu | ocena +1 / -0

    Nadeszli lepsi.

    Przez 40 lat idiotooporne zabezpieczenia działały.

  • 2 dni temu | ocena +1 / -0

    Buchachacha zalogowany

    Czemu ja w to nie wierzę....

  • 2 dni temu | ocena +5 / -8

    Przez 8 lat rządów platformy Polki i Polacy ani razu nie doczekali się takiej awarii.

    A teraz można? Można. Tusku, nie wracaj, polubiliśmy takie awarie.

    • 2 dni temu | ocena +6 / -3

      Tusk PO , Kaczor i PIS...to jedna i ta sama banda oszustów , kłamców , manipulatorów

      trzeba mieć nasrane we łbie , żeby widzieć różnicę miedzy PIS i PO , obie te partie powoli wywłaszczają Polskę ze swojego majątku , ale ja ktoś mówi że Tusk jest lepszy od Kaczora...to po prostu żenada !

      • 2 dni temu | ocena +3 / -1

        Nie ta sama.

        Bełchatów kocha tylko jedną połowę tej bandy (PiS) i tylko na nią głosuje.

      • 2 dni temu | ocena +2 / -2

        Nie ma faworytów

        Odrazu widać że gość ok. Współcześni politycy to banda pod jedną banderolą.

  • 2 dni temu | ocena +7 / -0

    Siedzieć cicho bo niemiec patrzy

    Końcowy raport nigdy nie może być ujawniony. Zapamiętajcie to sobie .

  • 2 dni temu | ocena +9 / -1

    Wujek

    Jeden szpadel wystarczy do pozbawienia Polski 30% dostępnej mocy? Dosyć komediowe to pisie "bezpieczeństwo energetyczne".

  • 2 dni temu | ocena +14 / -0

    Siatka w milimetrach kwadratowych aktywnych zwojów mózgowych niektórych jest również troszku mocnu zawyżona względem rzeczywistym.