reklama
reklama

Wymażone wakacje w Hiszpanii zamieniły się w koszmar. "Każdy powinien wiedzieć"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: foto poglądowe

Wymażone wakacje w Hiszpanii zamieniły się w koszmar. "Każdy powinien wiedzieć" - Zdjęcie główne

foto foto poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WydarzeniaZamiast wylegiwać się na plaży w Hiszpanii, musieli opuścić lotnisko w Łodzi. Dwaj pasażerowie, którzy mieli udać się do Malagi, zostali wyproszeni z terminala i ukarani mandatami. To kolejny przykład, jak nieodpowiedzialne zachowanie może zniweczyć długo planowane wakacje.
reklama

Awantura na lotnisku w Łodzi

Do zdarzenia doszło kilka dni temu na lotnisku im. Władysława Reymonta w Łodzi. Jak przekazała mjr SG Dagmara Bielec, rzecznik prasowy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, dwóch Polaków – w wieku 26 i 39 lat – zachowywało się wulgarnie i agresywnie wobec obsługi lotniska i innych pasażerów.

Według relacji funkcjonariuszy mężczyźni obrażali pracowników ochrony, zakłócali porządek i utrudniali pracę personelu. Ich postawa stwarzała realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w strefie odlotów, dlatego interweniowała straż graniczna.

Wyproszeni z rejsu do Malagi

Agresywni podróżni zostali wyprowadzeni z gejtu i doprowadzeni do pomieszczeń służbowych. Tam ukarano ich mandatami karnymi. Dodatkowo linia lotnicza podjęła decyzję o niewpuszczeniu ich na pokład samolotu do Hiszpanii. W efekcie zamiast rozpocząć urlop, mężczyźni zakończyli przygodę na lotnisku.

reklama

– Bilet i planowana podróż nie są gwarancją odlotu. Niewłaściwe zachowanie może zakończyć się odmową wejścia na pokład – podkreśla mjr Bielec.

Kiedy żarty kosztują wakacje

Straż Graniczna przypomina, że oprócz agresji czy wulgaryzmów, również żarty mogą mieć poważne konsekwencje. Kilka dni wcześniej na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach dwójka pasażerów żartowała z posiadania bomby w bagażu rejestrowanym podczas odprawy na lot do Hurghady.

W obu przypadkach – mimo że materiałów wybuchowych nie znaleziono – podróżni nie zostali dopuszczeni do lotu i zapłacili mandaty w wysokości po 500 złotych.

reklama

Służby apelują o rozsądek

Straż Graniczna przypomina, że lotnisko to miejsce objęte szczególnymi zasadami bezpieczeństwa. Pasażerowie muszą liczyć się z tym, że wszelkie przejawy agresji, nieodpowiedzialne komentarze czy próby utrudniania pracy obsłudze mogą zakończyć się mandatem, a w skrajnych sytuacjach – odmową wejścia na pokład i utratą wakacyjnych planów.

- Każdy powinien wiedzieć, że loty samolotem podlegają ścisłym procedurom i są objęte szczególnym sytemem bezpieczeństwa - przestrzega ekspert - niestety ludzie w przypływie wakacyjnych emocji potrafią zachować się irracjonalnie. Prawo jednak nie stani po ich stronie.

reklama

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo