reklama

Prezes PGE GiEK o kluczowej inwestycji i nowych fabrykach. Szansa na uratowanie 11 tys. miejsc pracy

Opublikowano:
Autor:

Prezes PGE GiEK o kluczowej inwestycji i nowych fabrykach. Szansa na uratowanie 11 tys. miejsc pracy - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe | Opis: Kompleks PGE w Bełchatowie daje obecnie pracę ok. 11 tys. zatrudnionym. Czy po wygaszeniu kopalni i elektrowni uda się stworzyć nowe miejsca pracy?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaWyłączenie bloków Elektrowni Bełchatów i zakończenie wydobycia w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów będzie oznaczało likwidację tysięcy miejsc pracy. Prezes PGE GiEK przekonuje, że budowa nowej elektrowni jądrowej dałaby zatrudnienie nawet 12 tys. pracowników. Energetyczny koncern przygotowuje też plan zagospodarowania terenów po ogromnym kompleksie PGE w Bełchatowie.
reklama

Wygaszanie gigantycznego kompleksu PGE w Bełchatowie (woj. łódzkie) będzie skutkowało likwidacją tysięcy etatów. Transformacja energetyczna regionu oznacza więc walkę o nowe miejsca pracy i inwestycje. Pierwszy blok elektrowni zostanie wyłączony już za kilka lat, bo w 2030 roku. Według wstępnych zapowiedzi produkcja prądu z węgla w Bełchatowie ma zakończyć się już w 2036 roku. To oznacza brak pracy dla tysięcy zatrudnionych w elektrowni i kopalni, a także spółkach zależnych.

Według aktualnych danych PGE GiEK, obecnie w bełchatowskiej lokalizacji pracuje ok. 11 tys. osób. Najwięcej w spółkach zależnych PGE, które działają wokół kompleksu (4210 osób). W Kopalni Bełchatów pracuje obecnie 3835 górników, a w Elektrowni Bełchatów 2490 energetyków. Do tego trzeba jeszcze doliczyć 414 osób zatrudnionych w centrali PGE GiEK, która ma swoją siedzibę w Bełchatowie.

reklama

Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK, przyznaje, że transformacja energetyczna i wygaszanie gigantycznego zakładu to problem znacznie szerszy. Bo to nie tylko kwestia tysięcy miejsc pracy, ale też rodzin pracowników, usługodawców w regionie i wielu współpracujących firm. Olbrzymie zakłady są bowiem nie tylko ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, ale to również "koło zamachowe" dla całego regionu.

Prezes PGE GiEK: 11 tys. osób to olbrzymi potencjał

Prezes koncernu widzi jednak szansę na uratowanie tysięcy etatów. Uważa, że 11 tysięcy osób zatrudnionych w centrali, kopalni i elektrowni oraz spółkach zależnych to olbrzymi potencjał, który można wykorzystać przy budowie elektrowni jądrowej. Przypomnijmy, że prawdopodobnie w tym roku rozstrzygnie się, czy Bełchatów zostanie wskazany jako lokalizacja dla drugiej elektrowni jądrowej w kraju. Pierwsza ma powstać na Pomorzu. O drugi atom w kraju rywalizują ze sobą natomiast Bełchatów i Konin.  Zdaniem Kaczorowskiego załoga kompleksu ma ogromne doświadczenie i jest w stanie podołać każdemu projektowi. Rzeszę pracowników można byłoby wykorzystać więc przy budowie nowej elektrowni.

reklama

- Aktualnie zatrudniamy w Bełchatowie 11 tys. pracowników. To jest dziś potencjał, którym dysponujemy, pozwalający na udźwignięcie praktycznie każdego projektu. To Bełchatów zbudował te 12 jednostek klasy 360 MW (w Elektrowni Bełchatów - przyp. red.) i największą kopalnię w tej części świata – przypomina prezes Kaczorowski.

Jak dodaje, podobnie rzecz miała się z blokiem 858 MW, który był pierwszą w kraju jednostką o parametrach nadkrytycznych czy farmą wiatrową na górze Kamieńsk. Kaczorowski zaznacza, że na placu budowy elektrowni jądrowej zatrudnienie możne znaleźć nawet 12 tys. osób.

- Więc potencjał intelektualny pozwala praktycznie na realizację każdego projektu. Biorąc pod uwagę projekt jądrowy, jeżeli mówimy o energetyce wielkoskalowej 3-3,6 GW, na placu budowy może znaleźć zatrudnienie nawet 12 tysięcy pracowników. To jest właśnie ta cyfra, która znajdzie kompensatę na etapie budowy – mówi Jacek Kaczorowski.

reklama

Powstaną nowe fabryki?

Jak zaznacza, czas budowy elektrowni jądrowej pozwoli na przeobrażenie obecnego kompleksu i stworzenie na jego terenie nowych inwestycji, które będą mogły skorzystać z obecnej infrastruktury. Prezes PGE GiEK mówi m.in. o fabrykach sztucznej inteligencji.

- Ten czas pozwoli również na wykorzystanie aktywów, którymi dysponują kopalnia i elektrownia, na lokację różnych możliwych przedsięwzięć łącznie z fabrykami sztucznej inteligencji. To wszystko jest przedmiotem prac studialnych, które przygotowujemy dla Bełchatowa i pozostałych lokalizacji pod kątem optymalnego wykorzystania zasobów – mówi Jacek Kaczorowski. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo