W poniedziałek, 2 lutego, mundurowi z bełchatowskiej komendy zatrzymali obywatela Ukrainy, który dopuścił się dwóch przestępstw na terenie naszego kraju. Mężczyzna okradał m.in. sklepy i drogerie.
- 23-latek w krótkim odstępie czasu dopuścił się dwóch przestępstw. W okresie od lutego do czerwca 2025 roku dokonywał licznych kradzieży artykułów drogeryjnych oraz alkoholu, głównie produktów z wyższej półki cenowej. Sprawca działał w sposób przemyślany, kradnąc przedmioty o niższej wartości, aby kwalifikować swoje czyny jako wykroczenia – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.
Kradzieże to tylko początek
Jak dodaje, częstotliwość dokonywanych kradzieży, spowodowała, że zakwalifikowano je jako przestępstwo, za co grozi kara do 3 lat więzienia. To jednak nie wszystko.
- Następnie, w październiku 2025 roku, mężczyzna został ujawniony z zabronionymi substancjami psychoaktywnymi, czym dopuścił się przestępstwa z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, za które grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat – dodaje Marta Bajor.
23-latek deportowany na Ukrainę
Mężczyzna wielokrotnie karany był za wykroczenia przeciwko mieniu. Jak informuje Marta Bajor, ze względu na całokształt jego zachowania podjęto decyzję o sporządzeniu wniosku o wydalenie go z kraju.
- Zatrzymany został przekazany do dyspozycji Placówki Straży Granicznej w Łodzi z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu na Ukrainę. Mężczyzna został deportowany z Polski 3 lutego – mówi Marta Bajor.
W związku z tą sytuacją policjanci przypominają, że prawa przestrzegać powinni wszyscy, niezależnie od obywatelstwa.
- Wszyscy mieszkańcy, niezależnie od obywatelstwa, są zobowiązani do przestrzegania obowiązujących przepisów prawa oraz zasad współżycia społecznego. Poważne lub powtarzające się naruszenia przepisów mogą skutkować konsekwencjami prawnymi, w tym decyzją o wydaleniu z kraju (deportacją), zgodnie z obowiązującymi przepisami – podsumowuje Marta Bajor.
Komentarze (0)