Reklama

Reklama

PlusLiga: PGE Skra wciąż w grze o złoto!!!

Opublikowano: 7 kwietnia 2021 20:56
Autor: Badyś | Zdjęcie: PGE Skra Belchatów (via Twitter)

foto PGE Skra Belchatów (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W drugim meczu 1/2 finału rozgrywek PlusLigi siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali w czterech setach Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i tym samym doprowadzili do remisu w rywalizacji o wielki finał "Ligi Mistrzów Świata". Decydujące starcie już w najbliższy weekend na Opolszczyźnie.

Reklama

Po pierwszym półfinałowym starciu PGE Skry Bełchatów z Grupą Azoty ZAKSA, do którego doszło w sobotę w Kędzierzynie-Koźlu, w lepszych nastrojach byli siatkarze z Opolszczyzny, którzy na własnym parkiecie wygrali z żółto-czarnymi do zera. Było to już szóste zwycięstwo podopiecznych Nikoli Grbicia nad bełchatowianami w sezonie 2020/2021. Najważniejsze, bo dające prowadzenie 1:0 w toczonej do dwóch zwycięstw rywalizacji o udział w wielkim finale PlusLigi 2020/2021.

Przed środowym rewanżem większość ekspertów i komentatorów była przekonana, że w bełchatowskiej "Energii" kędzierzynianie postawią kropkę nad "i" i jak przystało na finalistę rozgrywek Ligi Mistrzów CEV przejdą przez drugą rundę fazy play-off jak burza.

Podopieczni Michała Mieszka Gogola nie zamierzali jednak ułatwiać zadania faworyzowanym gościom, którzy zawitali do Bełchtowa bez kontuzjowanego libero Pawła Zatorskiego. Od początku meczu Łomacz i spółka pokazali swoją najlepszą siatkówkę, wysoko zawieszając poprzeczkę zwycięzcy sezonu zasadniczego "Ligi Mistrzów Świata". 

Dzięki niezwykłej determinacji siatkarze z Bełchtowa po grze na przewagi wyszarpali zwycięstwo w pierwszym i trzecim secie. W drugim ZAKSA była poza zasięgiem, wygrywając różnicą aż ośmiu oczek. Czwarta i jak się później okazało ostatnia partia należała jednak do żółto-czarnych, którzy wygrali ją 25:20 i tym samym cały mecz 3:1.

Tym samym w półfinale mamy remis 1:1. O awansie do wielkiego finału PlusLigi, w którym czeka już zespół Jastrzębskiego Węgla, zadecyduje więc trzeci mecz, który zostanie rozegrany w Kędzierzynie-Koźlu już w najbliższy weekend. 

Po środowej potyczce, której najlepszym zawodnikiem wybrano Serba Dusana Petkovicia, możemy być pewni, że PGE Skra Bełchatów ma realne szanse na ogarnie ZAKSY również na wyjeździe. O ile będzie w stanie drugi raz zagrać na tak wysokim poziomie. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 dni temu | ocena +1 / -0

    Czwarta Strefa

    W końcu szanse były wyrównane dwie drużyny bez libero grały.

  • 7 dni temu | ocena +4 / -0

    gonzo

    macie przykład ile znaczy dla drużyny dobry libero.to już nie była ta sama Zaksa