Reklama

Reklama

PlusLiga: Bez niespodzianki w meczu PGE Skry

Opublikowano: ndz, 24 paź 2021 14:35
Autor: | Zdjęcie: PGE Skra Bełchatów via [email protected]_ on Twitter))

PlusLiga: Bez niespodzianki w meczu PGE Skry - Zdjęcie główne

foto PGE Skra Bełchatów via [email protected]_ on Twitter))

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W niedzielnym hicie 4. kolejki rozgrywek PlusLigi 2021/2022 siatkarze PGE Skry Bełchatów rywalizowali na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem, aktualnym mistrzem Polski i zdobywcą Superpucharu Polski 2021. Niespodzianki w ligowym szlagierze nie było.

Reklama

Analitycy firm bukmacherskich oraz siatkarscy eksperci i komentatorzy faworyta niedzielnej potyczki upatrywali w drużynie gospodarza, która latem została wzmocniona trzema mistrzami olimpijskimi z Tokio. Fachowcy tym razem się nie pomylili. Niestety.

Zaczęło się obiecująco, bo PGE Skra dobrze weszła w mecz, a wracający do wyjściowej szóstki bełchatowian przyjmujący Dick Kooy był najlepszym zawodnikiem na boisku, kończąc raz po raz akcje z lewego skrzydła, a nawet z szóstej strefy. Holender z włoskim paszportem zakończył inauguracyjną partię z sześcioma punktami na koncie, ale żółto-czarni nie byli nawet blisko zwycięstwa w pierwszym secie, przegrywając go, pomimo prowadzenia 11:8 w początkowej fazie, aż 18:25. W drugiej części meczu zacięta walka trwała do stanu 15:14, a później gospodarze zaczęli odjeżdżać. Najpierw na cztery punkty (18:14), żeby ostatecznie zwyciężyć 25:20. Kluczowe okazały się as serwisowy Tomasza Fornala i kontra zakończona skutecznym atakiem Stephena Boyera. 0:2 w setach.

Podrażnieni takim obrotem spraw żółto-czarni ruszyli na rywali z impetem od początku trzeciej odsłony. Ogromną determinację było widać przede wszystkim w elemencie zagrywki, dzięki której udało się wypracować nawet siedem punktów przewagi. Wydawało się, że prowadzenia 16:9 roztrwonić się nie da. Tego dnia jastrzębianie byli jednak zespołem o dwie klasy lepszym, więc nie zwiesili głów tylko od razu wzięli się do roboty. W ustawieniu z Jurijem Gładyrem na zagrywce, zbliżyli się zaledwie na dwa punkty (14:16). Sytuacja wróciła do normy po bloku Mateusza Bieńka i asie serwisowym Roberta Taht, kiedy to PGE Skra ponownie odskoczyła na sześć oczek (22:16). Ostatecznie podopieczni Slobodana Kovaca zwyciężyli 25:17, przedłużając tym samym swoje szanse na zdobycz punktową.

Ten jeden wygrany set, to było jednak wszystko, na co w niedzielę 24 października było stać siatkarzy z Bełchatowa w konfrontacji z Jastrzębskim Węglem. Na parkiecie pozostali wprowadzenie w końcówce Damian Schulz i Taht, ale to nie pozwoliło odwrócić losów rywalizacji. W czwartej partii mistrzowie naszego kraju ponownie zagrali na miarę swojego ogromnego potencjału i szybko sprowadzili PGE Skrę na ziemię, wygrywając czwartą odsłonę do 18 i cały mecz 3:1.

To pierwsza porażka żółto-czarnych w sezonie 2021/2022 PlusLigi. Kolejnym rywalem PGE Skry będzie Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Hit. 5. kolejki "Ligi Mistrzów Świata" zaplanowano na godzinę 14:45 w sobotę 30 października. Areną zmagań bełchatowska "Energia". Transmisja w Polsacie Sport. W sprzedaży pozostały dosłownie ostatnie bilety na to widowisko, więc jeśli komus naprawdę zależy, to powinien się spieszyć.

Jastrzębski Węgiel - PGE Skra 3:1 (25:18, 25:20, 17:25, 25:18)
Jastrzębski Wegiel: Toniutti, Fornal, Gladyr, Boyer, Clevenot, Wiśniewski, Popiwczak (libero) oraz Tervaportti, Hadrava, Macyra
PGE Skra: Łomacz, Kooy, Kłos, Atanasijević, Ebadipour, Bieniek, Piechocki (libero) oraz Schulz, Mitić, Taht

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +9 / -0

    buba

    nasi atakujący prezentują poziom II ligowy a o przyjęciu lepiej nie gadać.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    Kibic

    To już nie ta sama SKRA co wcześniej. Niby nazwiska światowe a grają jak by mieli treningi. Szkoda gadać!!!!

  • miesiąc temu | ocena +6 / -0

    Jarek

    Kacperkowi, to by się przydała praca z psychologiem, bo zwykle treningi nie przynoszą efektów. Mając okazję trenować tyle lat wśród czołowych zawodników europy/świata a nie zrobić żadnego progressu od wieku juniorskiego, to jest masakra. Szkoda, że chlopaki którzy zasługują na poświęcenie czasu nigdy nie będą mieli tyle okazji w życiu. Jego kilkuk... Rozwiń

  • miesiąc temu | ocena +8 / -0

    Stan

    O jakżesz mi przykro...:) A Kacperek niech więcej biega po boisku i klepie piątki i po tyłkach kolegów, na pewno to pomoże.