Wszystkich Świętych coraz bliżej. Kierowcy muszą pomyśleć nie tylko o wyjazdach
Wielkimi krokami zbliża się Wszystkich Świętych, a wraz z nim czas wielkich przygotowań. Polacy porządkują groby bliskich, kupują znicze i kwiaty, ale również planują podróże. Dla wielu rodzin 1 listopada oznacza pokonanie kilkudziesięciu, a czasem nawet kilkuset kilometrów, by odwiedzić cmentarze w innych miejscowościach. Przygotowując się do wyjazdu, coraz częściej spoglądamy więc na prognozy pogody.
I nie chodzi wyłącznie o to, czy zabrać cieplejszą kurtkę, parasol albo zimowe buty. Równie ważne jest przygotowanie samochodu. Nagłe ochłodzenie, przymrozki, a tym bardziej niespodziewane opady śniegu mogą sprawić, że jazda na letnim ogumieniu stanie się ryzykowna. Co istotne, wcale nie trzeba czekać na pierwszy śnieg, aby pomyśleć o zmianie opon.
Jak przypomina Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego, gdy temperatury regularnie spadają poniżej około 7 stopni Celsjusza, warto już korzystać z ogumienia dostosowanego do chłodniejszych warunków. W niskich temperaturach mieszanka opon letnich staje się twardsza, co może pogarszać przyczepność i wydłużać drogę hamowania, szczególnie na zimnej i mokrej nawierzchni. Granica 7 stopni jest jednak praktyczną wskazówką, a nie sztywnym progiem, poniżej którego każda opona letnia natychmiast staje się niebezpieczna.
Dlatego kierowcy planujący wyjazdy na Wszystkich Świętych powinni zwrócić uwagę nie tylko na temperatury w ciągu dnia, ale również na te prognozowane wcześnie rano i wieczorem. Właśnie wtedy warunki drogowe mogą być znacznie trudniejsze.
A co pokazują najnowsze prognozy na 1 listopada? W ostatnich dniach wyliczenia meteorologiczne zaczęły się zmieniać, a scenariusz pogody na Wszystkich Świętych nie wygląda już tak samo jak jeszcze na początku tygodnia.
Prognozy na Wszystkich Świętych wyraźnie się zmieniają
Sytuacja w prognozach na niedzielę, 1 listopada, jest dynamiczna. Jeszcze 21 października wyliczenia amerykańskiego modelu GFS wskazywały, że na Ziemi Łódzkiej temperatura podczas Wszystkich Świętych może sięgać nawet około 13–14 stopni Celsjusza. Europejski ECMWF był już wtedy wyraźnie chłodniejszy i dla części Polski pokazywał temperatury rzędu 6–8 stopni.
Nowsze analizy opublikowane 24 października, bazujące między innymi na prognozach IMGW, przesuwają nadejście chłodniejszego powietrza na wcześniejszy termin. Według tego scenariusza w zdecydowanej większości kraju 1 listopada temperatury maksymalne mogą wynieść około 8–9 stopni. Jedynie na północnym zachodzie możliwe są wartości około 10–11 stopni.
To istotna różnica w porównaniu z prognozami sprzed kilku dni. Jednocześnie trzeba podkreślić, że do Wszystkich Świętych pozostaje jeszcze tydzień i szczegóły dotyczące temperatury czy opadów nadal mogą ulec korekcie.
Najpierw cieplej, później ma nadejść ochłodzenie
Prognoza IMGW obejmująca okres od 23 do 29 października pokazuje, że końcówka miesiąca będzie bardzo zmienna. Temperatury maksymalne mają najczęściej wynosić od 10 do 15 stopni, ale podczas dłuższych nocnych rozpogodzeń temperatura może lokalnie spaść nawet w okolice 0 stopni.
W środę, 28 października, w centrum Polski może być jeszcze około 15 stopni. Już dzień później IMGW przewiduje jednak temperatury maksymalne przeważnie od 10 do 13 stopni. Kolejne wyliczenia wskazują, że później chłodniejsze powietrze może napływać dalej i objąć także weekend Wszystkich Świętych.
Warto pamiętać, że nawet jeśli w południe termometry pokażą 10 stopni, kilka godzin wcześniej temperatura może być znacznie niższa. Szczególnie odczują to kierowcy wyruszający na cmentarze o świcie lub wracający do domów późnym wieczorem.
Czy 1 listopada spadnie śnieg?
Na razie nie ma podstaw, by zapowiadać atak zimy w centralnej Polsce. Nowsze scenariusze wskazują przede wszystkim na chłodną, typowo późnojesienną pogodę.
W centrum i na północy kraju możliwe są słabe, przelotne opady deszczu. Większe prawdopodobieństwo deszczu prognozowane jest na południu. Śnieg według obecnych wyliczeń może pojawić się przede wszystkim wysoko w Tatrach, a lokalnie na terenach podgórskich Karpat możliwy jest deszcz ze śniegiem.
Dla województwa łódzkiego prognozy nie wskazują obecnie na śnieżny 1 listopada. Znacznie bardziej prawdopodobnym utrudnieniem dla kierowców mogą być chłodne poranki, mokra nawierzchnia oraz temperatury niższe niż jeszcze kilka dni wcześniej wskazywały niektóre modele.
Nie oznacza to jednak, że prognoza jest już przesądzona. Modele pogodowe są regularnie aktualizowane, a dokładne rozmieszczenie opadów i temperatury będzie można określić z większą pewnością dopiero bliżej 1 listopada.
Czy trzeba szybko zmienić opony na zimowe?
W Polsce nie ma ustawowego obowiązku jazdy na oponach zimowych ani określonej daty, do której trzeba je założyć. Policja zwraca jednak uwagę, że decyzji o zmianie ogumienia nie warto odkładać aż do pierwszego śniegu.
Jednym z najczęściej stosowanych wyznaczników jest moment, gdy temperatury zaczynają regularnie spadać poniżej około 7 stopni Celsjusza. Opony zimowe są wykonane z mieszanki, która w niskich temperaturach zachowuje większą elastyczność niż ogumienie letnie. Ma to znaczenie między innymi podczas jazdy po zimnej, mokrej lub oblodzonej nawierzchni.
Nie oznacza to, że dokładnie przy 7 stopniach opony letnie nagle tracą przyczepność. O bezpieczeństwie decyduje wiele czynników, w tym rodzaj nawierzchni, stan i jakość ogumienia oraz warunki atmosferyczne.
Przy obecnych prognozach osoby, które nadal jeżdżą na oponach letnich, mogą więc już pomyśleć o umówieniu wizyty u wulkanizatora, szczególnie jeżeli samochodem poruszają się wcześnie rano, późnym wieczorem albo planują dalszy wyjazd na Wszystkich Świętych.
Warto też pamiętać, że przy nagłym ochłodzeniu zainteresowanie wymianą opon zwykle wzrasta. Odkładanie wizyty do ostatniej chwili może oznaczać trudności ze znalezieniem dogodnego terminu.
Prognozę na 1 listopada trzeba jeszcze obserwować
IMGW podkreśla, że prognozy długoterminowe mają charakter orientacyjny. Im dalszy termin, tym większa możliwość zmiany dokładnego przebiegu temperatury, opadów i zachmurzenia.
W tym roku widać to szczególnie dobrze. W ciągu kilku dni prognozy na Wszystkich Świętych przeszły od scenariusza z temperaturami sięgającymi na Ziemi Łódzkiej nawet 13–14 stopni do wariantu, w którym w znacznej części Polski termometry mogą wskazać tylko około 8–9 stopni.
Dlatego znacznie bardziej miarodajne będą prognozy publikowane w ostatnich dwóch–trzech dniach przed 1 listopada. Już teraz jednak widać, że końcówka października może być dla kierowców sygnałem, aby przygotować samochód na zdecydowanie chłodniejszą część roku.
Jedno jest pewne: przed wyjazdem na Wszystkich Świętych warto sprawdzić nie tylko prognozę na samo święto, ale również warunki panujące na całej trasie podróży. To właśnie temperatura, opady i stan nawierzchni powinny decydować o przygotowaniu samochodu.
Źródło: IMGW-PIB, ECMWF, GFS, Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego (PZPO), Policja, Interia, Polskie Radio 24.
Komentarze (0)