Dane ujawniają też, jak działa tolerancja pomiaru i za jakie wykroczenia Polacy najczęściej płacą kary. Na podstawie materiału z pliku oraz aktualnych danych GITD.
Tolerancja fotoradarów w systemie CANARD
Wokół tolerancji fotoradarów od lat narosło wiele mitów. Część kierowców zakłada, że przekroczenie prędkości o kilka kilometrów na godzinę pozostaje bez konsekwencji. W praktyce system automatycznego nadzoru działa według jasno określonych zasad.
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, działające w strukturach Główny Inspektorat Transportu Drogowego, nie wystawia mandatów za przekroczenia do 10 km/h ponad obowiązujący limit. Rejestracja wykroczenia rozpoczyna się od 11 km/h powyżej dopuszczalnej prędkości. To nie „prezent” dla kierowców, lecz techniczny margines uwzględniający dopuszczalne odchylenia pomiarowe urządzeń oraz procedury weryfikacyjne systemu CANARD.
W części lokalizacji próg może być wyższy. GITD potwierdzało wcześniej, że niektóre urządzenia mają indywidualnie ustawione parametry, które mogą podnosić tolerancję nawet do 25 km/h. Inspekcja nie ujawnia jednak, gdzie dokładnie obowiązują takie ustawienia, argumentując to względami bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Najczęstsze przekroczenia prędkości w danych GITD
Najnowsze statystyki pokazują bardzo wyraźny trend. Najwięcej kierowców wpada nie przez skrajnie niebezpieczną jazdę, lecz przez pozornie niewielkie przekroczenia.
W 2025 roku aż 293 875 wezwań dotyczyło jazdy z prędkością wyższą o 11–15 km/h od dopuszczalnej. To 24,4 proc. wszystkich wykroczeń zarejestrowanych przez urządzenia CANARD. Na tej podstawie wystawiono 157 685 mandatów po 100 zł oraz dwa punkty karne.
Jeszcze większą grupę stanowiły przekroczenia w przedziale 16–20 km/h. Odpowiadały za 33,5 proc. wszystkich przypadków. Kolejne 29,8 proc. dotyczyło kierowców jadących o 21–30 km/h za szybko.
Oznacza to, że niemal dziewięć na dziesięć mandatów z fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości dotyczy jazdy maksymalnie 30 km/h ponad limit.
Drastyczne przekroczenia prędkości to margines
Dane GITD pokazują jednocześnie, że najbardziej niebezpieczne naruszenia są zdecydowanie rzadsze.
Przekroczenia o 41–50 km/h stanowiły zaledwie 2,7 proc. wszystkich przypadków. Jazda szybsza o 51–60 km/h to około 1 proc. wykroczeń. Jeszcze mniej odnotowano naruszeń w przedziale 61–70 km/h — 0,3 proc. Natomiast przypadki przekroczenia limitu o co najmniej 71 km/h odpowiadały za jedynie 0,2 proc. wszystkich zarejestrowanych wykroczeń.
Eksperci wskazują, że to efekt rozbudowy automatycznego nadzoru. W Polsce działa już ponad 460 fotoradarów oraz kilkadziesiąt systemów odcinkowego pomiaru prędkości. W pierwszym półroczu 2025 roku same urządzenia CANARD zarejestrowały ponad 324 tys. naruszeń.
Odcinkowy pomiar prędkości zmienia nawyki kierowców
Szczególnie skuteczne okazują się odcinkowe pomiary prędkości. W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów nie pozwalają na chwilowe zwolnienie tuż przed urządzeniem.
System oblicza średnią prędkość na całym kontrolowanym odcinku, co wymusza utrzymywanie zgodnej z przepisami jazdy przez dłuższy dystans. To właśnie na odcinkach objętych takim nadzorem liczba skrajnych przekroczeń spada najszybciej.
Rozbudowa sieci CANARD ma być kontynuowana także w 2026 roku w ramach inwestycji finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy. GITD zapowiada dalsze zwiększanie liczby urządzeń, szczególnie w miejscach o podwyższonym ryzyku wypadków.
Komentarze (0)