reklama

Wysyp grzybów w województwie łódzkim. Pokazują najlepsze miejscówki

Opublikowano:
Autor:

Wysyp grzybów w województwie łódzkim. Pokazują najlepsze miejscówki - Zdjęcie główne
Autor: Poglądowe/Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaMiłośnicy grzybobrania już w pełni rozpoczynają sezon i chwalą się swoimi zdobyczami z lasów w naszym regionie i województwie łódzki. To czy z jesiennej wycieczki wrócimy z koszem pełnym grzybów, czy też pozostaniemy z pustymi rękami, zależy od miejsca, do którego się udamy. Choć rzadko który grzybiarz zdradza dokładną lokalizację swoich miejscówek, wiele osób dzieli się podpowiedziami, gdzie można szukać. Sprawdź, gdzie wysypało grzybami w naszym powiecie.
reklama

Jesienne wyprawy do lasu dla wielu osób są ulubioną formą spędzania wolnego czasu. Jeśli jeszcze uda się wrócić do domu z koszykiem pełnym grzybów to satysfakcja z wyprawy jest jeszcze większa. Choć popularne powiedzenie mówi, że prawdziwy grzybiarz nie zdradza swoich miejscówek, to na facebookowych grupach można znaleźć wiele zdjęć i lokalizacji, w których dosłownie wysypało grzybami. Gdzie warto udać się na grzyby w naszym powiecie i regionie?

Wysyp grzybów w lasach pod Bełchatowem

Jak informują lokalni grzybiarze, aktualnie w lasach pod Bełchatowem można znaleźć dość dużo ciekawych okazów. Co więcej, nie trzeba wcale dużo chodzić, by wrócić do domu pełnym koszem.

- Oj tak grzybów jest sporo. Codziennie chodzę maksymalnie na 1.5 h i codziennie minimum kilogram podgrzybków. Wczoraj w ciągu dwóch godzin prawie 3 kg uzbierane. Miejscówki swojej nikt nie zdradzi. Ale warto chodzić na grzybki – napisała pani Ania na grupie Grzyby, Grzybiarze, Identyfikacja - województwo łódzkie.

reklama

Swoimi zborami tradycyjnie pochwalił się również pan Paweł. Mężczyzna jeszcze niedawno pokazywał pełny stół kurek. Teraz jednak udało mu się zebrać pokaźną ilość podgrzybków. Zbiorami na grupie pochwaliła się też pani Iza. Pani Barbara pochwaliła się natomiast pełnym koszykiem okazów znalezionych w miejscowości Bożydar.

Wśród miejsc znanych z udanych zbiorów jest Łękawa w gminie Bełchatów. W poprzednich sezonach grzybiarze pokazywali również zbiory z Kurnosa i Trząsu. Często wspominane są także lasy w okolicach Szczercowa. Z kolei z okolic Zelowa pochodziły relacje o wiadrach wypełnionych maślakami i prawdziwkami. To kierunki, które warto mieć na uwadze, choć wspomnienia obfitych zbiorów nie gwarantują, że właśnie teraz w tych samych miejscach zastaniemy wysyp.

reklama

Gdzie na grzyby w województwie łódzkim?

W relacjach grzybiarzy na grupach pojawia się też wiele okolicznych miejscowości z województwa łódzkiego. Pełne kosze z lasu w Kłudzicach wynosi pani Anna. Ciekawe okazy udało się znaleźć też pani Małgorzacie z okolic Radomska.

Z kolei pani Monika chwali się zbiorami z Dłutowa, ale ostrzega, że grzybów jest tam dwa razy mnie niż tydzień temu i trzeba się nachodzić, żeby coś znaleźć. Podobne zdanie ma też pani Monika, która zbierała grzyby w okolicach Łasku. Finalnie z lasu wyszła z dwoma koszykami, ale jak zaznacza, w lesie jest bardzo sucho.

Dużo bardziej obficie wyglądają natomiast zbiory pani Agnieszki z okolic Zgierza oraz pani Moniki z Pabianic.

reklama

- Wystarczyło ok. 1,5 godziny na zapełnienie koszyka. W dużym lesie podgrzybek i borowik, w zagajnikach koźlarze, krawce i 1 maślak – pisze pani Monika.

O tym trzeba pamiętać idąc na grzyby

Początkującym grzybiarzom Główny Inspektorat Sanitarny zaleca ograniczenie się do dobrze znanych grzybów rurkowych, czyli mających pod kapeluszem warstwę przypominającą gąbkę. Nie należy polegać wyłącznie na aplikacji rozpoznającej gatunki na podstawie zdjęcia. Wątpliwe okazy można bezpłatnie skonsultować z grzyboznawcą lub klasyfikatorem w stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Największe zagrożenie podczas zbiorów stanowi muchomor zielonawy, nazywany również sromotnikowym. Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że jest on mylony m.in. z czubajką kanią i gąską zielonką. Szczególnie ryzykowne jest zbieranie bardzo młodych owocników, których cechy nie są jeszcze w pełni rozwinięte. U muchomora zielonawego ważne są m.in. blaszki, pierścień na trzonie oraz pochwa otaczająca jego podstawę. Odcięcie samego kapelusza może uniemożliwić prawidłowe rozpoznanie.

reklama

Kurka może zostać pomylona z lisówką pomarańczową, wywołującą dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Borowiki bywają natomiast mylone z goryczakiem żółciowym. Goryczak nie jest uznawany za grzyb śmiertelnie trujący, ale jego intensywnie gorzki smak może zniszczyć całą potrawę. Nie wolno również zbierać krowiaka podwiniętego, nazywanego olszówką. Dawniej bywał uznawany za jadalny po wielokrotnym gotowaniu, obecnie jest klasyfikowany jako grzyb trujący.

Co więcej, grzyby trzeba zbierać do przewiewnego koszyka albo łubianki. W foliowej torbie szybko się zaparzają i psują, przez co nawet jadalny gatunek może zaszkodzić. Nie należy zbierać okazów bardzo młodych, starych, spleśniałych ani rosnących przy ruchliwych drogach, zakładach przemysłowych i składowiskach odpadów. Zbieranie jest zakazane w rezerwatach, parkach narodowych, ostojach zwierzyny, drzewostanach nasiennych, na uprawach leśnych o wysokości do czterech metrów oraz na terenach wojskowych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo