reklama

Wiek emerytalny 62 lata dla kobiet i mężczyzn. Jest decyzja

Opublikowano:
Autor:

Wiek emerytalny 62 lata dla kobiet i mężczyzn. Jest decyzja - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Wiek emerytalny 62 lata dla kobiet i mężczyzn. Jest decyzja

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaWraca pomysł wyrównania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Ustalenie wspólnego wieku na poziomie 62 lat byłoby – zdaniem zwolenników tego rozwiązania – niezwykle korzystne dla wielu Polaków. Propozycja trafiła do Sejmu, a właściwa komisja podjęła już decyzję w jej sprawie. Co postanowiono?
reklama

Sejmowa komisja zakończyła prace nad petycją przewidującą ustalenie wspólnego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 62 lat. Decyzja nie zmienia obowiązujących przepisów. Kobiety nadal mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat.

Wiek emerytalny 62 lata bez dalszych prac legislacyjnych

Petycja Roberta Ołdakowskiego zakładająca zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn została rozpatrzona przez sejmową Komisję do Spraw Petycji. Posłowie zdecydowali o zakończeniu prac nad dokumentem. Informacja o przedstawionych postulatach została przekazana Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, jednak nie oznacza to przygotowania projektu ustawy ani rozpoczęcia procedury prowadzącej do zmiany wieku emerytalnego.

reklama

Formalnie decyzję podjęła komisja sejmowa, a nie Sejm podczas posiedzenia plenarnego. Nie odbyło się głosowanie nad ustawą, nie przyjęto również przepisów ustanawiających wspólną granicę 62 lat. Petycja została oznaczona w sejmowym wykazie jako zakończona. Obowiązujące zasady pozostają zatem bez zmian.

Zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych powszechny wiek emerytalny wynosi obecnie 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Osiągnięcie tej granicy nie oznacza obowiązku zakończenia pracy. Ubezpieczony może odłożyć moment złożenia wniosku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i nadal powiększać kapitał emerytalny.

Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn według petycji

reklama

Robert Ołdakowski zaproponował ustalenie jednej granicy wieku emerytalnego – 62 lat – dla obu płci. Dla kobiet oznaczałoby to wydłużenie aktywności zawodowej o dwa lata, natomiast dla mężczyzn możliwość uzyskania prawa do emerytury trzy lata wcześniej niż obecnie.

Zmiana miała być wprowadzana stopniowo. Jeden z przedstawionych wariantów zakładał przesuwanie dotychczasowych granic o sześć miesięcy rocznie, co pozwoliłoby rozłożyć reformę na okres przejściowy. Takie rozwiązanie ograniczałoby ryzyko nagłej zmiany sytuacji osób znajdujących się krótko przed osiągnięciem obecnego wieku emerytalnego.

Petycja nie sprowadzała się wyłącznie do wskazania nowej granicy wieku. Autor postulował zachowanie oraz precyzyjne określenie wyjątków dotyczących zawodów szczególnie ciężkich, szkodliwych albo wykonywanych w warunkach uzasadniających wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej. Domagał się także jasnych kryteriów kwalifikowania zawodów do tej grupy oraz odpowiednio długich okresów przejściowych.

reklama

Rekompensaty za opiekę i przerwy składkowe

Osobny element propozycji dotyczył osób, które przez dłuższy czas nie pracowały z powodu sprawowania opieki nad dziećmi lub innymi członkami rodziny. Petycja przewidywała możliwość zaliczania okresów opieki do stażu wpływającego na wysokość świadczenia albo zastosowania dodatkowej bonifikaty składkowej.

Rozwiązanie miało ograniczyć konsekwencje przerw zawodowych, które obecnie szczególnie często obniżają emerytury kobiet. W systemie opartym na zdefiniowanej składce wysokość świadczenia zależy przede wszystkim od wartości zwaloryzowanego kapitału zgromadzonego na koncie i subkoncie w ZUS oraz od statystycznego dalszego trwania życia. Kilkuletnia przerwa w odprowadzaniu składek może więc bezpośrednio przełożyć się na niższe świadczenie.

reklama

Autor proponował również obowiązek regularnego monitorowania skutków reformy. Minister właściwy do spraw rodziny i zabezpieczenia społecznego miałby co dwa lata przedstawiać parlamentowi raport dotyczący wpływu wspólnego wieku emerytalnego na finanse publiczne, rynek pracy oraz sytuację ekonomiczną osób starszych.

Stanowisko resortu wobec wspólnego wieku emerytalnego

Podczas prac Komisji do Spraw Petycji przedstawiciel Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ocenił, że obecnie nie ma podstaw do rozpoczynania prac legislacyjnych nad proponowaną reformą. Resort wskazywał również, że zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest dopuszczalne w świetle regulacji Unii Europejskiej odnoszących się do systemów zabezpieczenia społecznego.

Oznacza to, że sama różnica między granicą 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn nie wymusza automatycznej zmiany polskich przepisów. Rozstrzygnięcie pozostaje przede wszystkim decyzją dotyczącą krajowej polityki społecznej, rynku pracy i finansów publicznych.

Odmienne stanowisko w sprawie samej zasady równego wieku emerytalnego przedstawił prezes ZUS Liwiusz Laska. W rozmowie z PulsHR opowiedział się za zrównaniem wieku kobiet i mężczyzn, zastrzegając jednocześnie, że wybór docelowego poziomu należy do polityków. W kolejnych wypowiedziach wskazywał, że możliwe byłoby zarówno zrównanie wieku w dół, do 60 lat, jak i podwyższenie go do 65 lat albo stopniowe wydłużanie aktywności zawodowej kobiet.

Wiek emerytalny a wysokość przyszłego świadczenia

Ustalenie wspólnej granicy 62 lat przyniosłoby odmienne konsekwencje finansowe dla obu płci. Kobiety pracowałyby dłużej, a więc mogłyby zgromadzić więcej składek i skrócić statystyczny okres pobierania emerytury. Oba czynniki sprzyjają podwyższeniu miesięcznego świadczenia. Mężczyźni uzyskaliby natomiast możliwość przejścia na emeryturę trzy lata wcześniej, co bez dodatkowych mechanizmów mogłoby oznaczać niższy kapitał i dłuższy okres wypłacania świadczenia.

Według danych GUS przeciętne trwanie życia kobiet jest wyraźnie dłuższe niż mężczyzn. W danych przywoływanych w dyskusji wskazano odpowiednio 82,26 roku oraz 74,93 roku. Przy obliczaniu indywidualnej emerytury ZUS wykorzystuje jednak ogólne tablice średniego dalszego trwania życia, wspólne dla kobiet i mężczyzn, a nie odrębne wartości zależne od płci.

Późniejsze złożenie wniosku o emeryturę zazwyczaj zwiększa jej miesięczną wysokość. Na koncie ubezpieczonego pojawiają się kolejne składki, zgromadzony kapitał jest waloryzowany, a suma zostaje następnie podzielona przez mniejszą liczbę miesięcy prognozowanego dalszego życia. ZUS podaje, że dodatkowy rok pracy może w określonych przypadkach podnieść przyszłe świadczenie nawet o kilkanaście procent. Skala wzrostu zależy jednak od wynagrodzenia, wartości odprowadzanych składek, waloryzacji oraz wieku złożenia wniosku.

Pracujący emeryci i rosnąca liczba świadczeń poniżej minimum

Dane z rynku pracy pokazują, że część Polaków już teraz samodzielnie wydłuża aktywność zawodową. Według informacji przywołanych przez WNP ponad 187 tys. osób, które osiągnęły wiek emerytalny w 2024 roku, nie wystąpiło wówczas o przyznanie świadczenia.

W maju 2026 roku 846,9 tys. emerytów podlegało ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy zarobkowej. Spośród nich 532,2 tys. opłacało z tego tytułu również składki emerytalne i rentowe. Z kolei Polski Instytut Ekonomiczny podał, że na koniec 2025 roku pracę ze świadczeniem łączyło 879,5 tys. osób. Różnice między tymi wartościami wynikają między innymi z okresu badania oraz przyjętej definicji aktywnego zawodowo emeryta.

Jednocześnie rośnie liczba świadczeń niepodwyższanych do ustawowej emerytury minimalnej. Z analizy ZUS wynika, że w grudniu 2025 roku takich emerytur było 459,3 tys., wobec 433,1 tys. rok wcześniej. Kobiety stanowiły 76,3 proc. osób otrzymujących świadczenia niższe od minimum. Najczęściej dotyczy to ubezpieczonych, którzy nie osiągnęli stażu wymaganego do uzyskania gwarancji najniższej emerytury.

Obowiązujący wiek emerytalny pozostaje bez zmian

Zakończenie prac nad petycją oznacza, że propozycja wspólnego wieku emerytalnego na poziomie 62 lat nie będzie dalej procedowana przez Komisję do Spraw Petycji. Przekazanie informacji Komisji Polityki Społecznej i Rodziny może podtrzymać debatę na temat różnic między sytuacją kobiet i mężczyzn, ale samo w sobie nie uruchamia procesu ustawodawczego.

Zmiana wieku emerytalnego wymagałaby przygotowania projektu ustawy, przeprowadzenia prac komisji, głosowań w Sejmie i Senacie oraz podpisu prezydenta. Żaden z tych etapów nie został rozpoczęty w następstwie rozpatrzenia petycji Roberta Ołdakowskiego.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo