Reklama

W kolejnych regionach weszły obostrzenia. Sprawdzamy, czy Bełchatów może trafić na listę ''żółtych'' lub ''czerwonych'' powiatów

Opublikowano:
Autor:

W kolejnych regionach weszły obostrzenia. Sprawdzamy, czy Bełchatów może trafić na listę ''żółtych'' lub ''czerwonych'' powiatów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Od piątku, 21 sierpnia, obowiązuje nowa lista "żółtych" i "czerwonych" powiatów. Sumaryczna liczba miejsc objętych restrykcjami się nie zmieniła - niektóre powiaty zostały z niej skreślone, w ich miejsca weszły nowe. Pojawiła się też "lista ostrzegawcza". Czy bełchatowianie mają się czego obawiać?

Regionalizacja obostrzeń w Polsce obowiązuje od 8 sierpnia. W regionach oznaczonych na żółto i czerwono obowiązują restrykcje dotyczące m.in. organizacji imprez czy zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule Minister wprowadza koronawirusowe obostrzenia w czerwonych powiatach

W czwartek, 20 sierpnia odbyła się konferencja, na której wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska przedstawił zaktualizowaną listę powiatów, w których odnotowuje się największe przyrosty zakażeń, a co za tym idzie kwalifikują się do strefy "żółtej" lub "czerwonej"

Strefą "czerwoną" objęte są obecnie powiaty:

  • nowosądecki
  • Nowy Sącz
  • rybnicki
  • Rybnik
  • wieluński
  • lipski
Do strefy "żółtej" zakwalifikowano z kolej powiaty:

  • tatrzański
  • jarosławski
  • przemyski
  • Rudę Śląską
  • ostrzeszowski
  • ostrowski
  • pajęczański
  • łowicki
  • radziejowski
  • pszczyński
  • Żory
  • Białą Podlaską
Ministerstwo Zdrowia wskazało też listę powiatów, które mogą wkrótce trafić do strefy "żółtej", są to:

  • Kraków
  • Katowice
  • Koszalin
  • wołomiński
  • otwocki
  • pucki
  • starogardzki
Na jakiej podstawie dany powiat kwalifikowany jest do jednej ze stref obostrzeń?

Wyznacznikiem jest ilość zachorowań 10 tys. mieszkańców w ciągu 14 dni. Regiony, w których odnotowuje się średnio 6 lub więcej przypadków trafiają na "żółtą listę", a te, gdzie zachorowań jest więcej niż 12, na "czerwoną".

Co więc z powiatem bełchatowskim? Czy mieszkańcy powinni obawiać się powrotu rygorystycznych obostrzeń?

Statystyki z ostatnich dni wskazują, że zdecydowanie nie – od 16 do 21 sierpnia w powiecie bełchatowskim odnotowywano średnio 5 przypadków (czyli niecały 1 na 10 tys. mieszkańców). Najmniej, bo tylko 2 przypadki zarażenia koronawirusem wykryto 16 i 19 sierpnia. Najwięcej z kolei, bo aż 11, w piątek, 21 sierpnia. Statystyki są więc dla bełchatowian optymistyczne, miasto liczy sobie bowiem ponad 57 tys. mieszkańców ( dane na grudzień 2019). By trafić do strefy żółtej, średnia zachorowań musiała by wynieść nieco ponad 30/dzień. Przynajmniej w teorii, metodyka kwalifikowania powiatów jako "żółte" lub "czerwone" nie jest bowiem zero-jedynkowa, ponieważ jak informują urzędnicy, ostateczne decyzję podejmowane są przez inspektorów. Praktyka pokazuje, że poza suchymi liczbami znaczenie mają też "inne czynniki" - tak było m.in w przypadku powiatu limanowskiego, który został usunięty z "żółtej" listy, mimo, że liczba zachorowań dalej go na nią kwalifikowała.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE