Historia inwestycji polegającej na rozbudowie i przebudowie ZSP w Kurnosie Drugim zaczyna się w październiku zeszłego roku. Wówczas Urząd Gminy Bełchatów ogłosił pierwszy przetarg mający wyłonić wykonawcę planowanych prac. Ich zakres obejmował m.in. roboty budowlane, instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne i sanitarne, montaż urządzeń grzewczy, wentylacyjnych i klimatyzacyjnych oraz dostawę i montaż wyposażenia siłowni. Planowany remont nie odbył się jednak jeszcze do tej pory, a gmina wciąż ma problem z inwestycją.
W przetargu zakończonym 31 października nie udało się wyłonić wykonawcy zadania. Wszystkie oferty złożone przez przedsiębiorców przewyższały założony na to zadanie budżet. Gmina planowała bowiem wydać dokładnie 300 tys. zł. Najniższa złożona wówczas oferta opiewała na kwotę ponad 438 tys. zł. Podobne sytuacje często mają jednak miejsce w urzędowej rzeczywistości. Przykładem może być, chociażby przebudowa hali „Śnieżki” w Zelowie, która również wymagała ogłoszenia kilku przetargów i zmian w planie inwestycji, zanim udało się wyłonić wykonawcę.
Urząd ma problem z inwestycją
Dlatego gmina Bełchatów w listopadzie zeszłego roku ogłosiła drugi przetarg na przebudowę ZSP w Kurnosie Drugim. Postępowanie zakończyło się w grudniu 2024 roku i… tym razem również zostało unieważnione z powodu zbyt wysokich cen podanych przez wykonawców. Analogicznie limit ustalony przez urząd wynosił 300 tys. zł. Najtańsza oferta sięgała natomiast ponad 429 tys. zł.Popularne powiedzenie mówi, że do trzech razy sztuka. Urząd ogłosił zatem trzecie postępowanie przetargowe, które zakończyło się w styczniu tego roku. Co ciekawe również tym razem nie udało się wyłonić wykonawcy, a przetarg został unieważniony. Tym razem kwoty zaproponowane przez zgłaszające się firmy były nieco niższe. Wciąż jednak przekraczały założony budżet. Najniższa zaproponowana cena tym razem wynosiła ponad 394 tys. zł.
Nie jest to jednak koniec historii planowanej przez gminę inwestycji. Kolejny (czwarty) przetarg zakończył się w lutym tego roku i… również został unieważniony z powodu ceny. Tym razem najtańsza oferta, która trafiła do gminy, wynosiła ponad 414 tys. zł. Urząd nie zamierzał jednak rezygnować i już piąty raz przystąpił do przetargu.
Komentarze (0)