Reklama

Twierdzą, że dotarli do ważnych dokumentów PGE. Bloki elektrowni Bełchatów wyłączane po 2030 roku?

Opublikowano:
Autor:

Twierdzą, że dotarli do ważnych dokumentów PGE. Bloki elektrowni Bełchatów wyłączane po 2030 roku?  - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Greenpeace twierdzi, że dotarł do dokumentów mówiących o wygaszaniu bloków energetycznych bełchatowskiej elektrowni po 2030 roku. Według aktywistów, takie plany PGE stawiają pod wielkim znakiem zapytania budowę odkrywki Złoczew, bo „węgiel może okazać się już niepotrzebny”. Czy tak faktycznie jest? Nie do końca, ponieważ od początku PGE zakładało, że wydobycie w Złoczewie będzie o połowę mniejsze niż w podbełchatowskich odkrywkach. Oznacza to, że węgla z ewentualnie uruchomionej nowej kopalni dla całej elektrowni z pewnością nie wystarczy. Górnicy i energetycy z Bełchatowa nie mają jednak powodów do optymizmu, bo o Złoczewie w PGE mówi się coraz ciszej...

Według aktywistów z Greenpeace, działania koncernu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna jasno wskazują, że spółka w ogóle nie ma w planach wydobycia węgla brunatnego ze złoża Złoczew. Jak twierdzą dotarli do dokumentów, z których wynika, że koncern planuje wyłączenia bloków największej elektrowni w kraju po 2030 roku. Ich zdaniem, stawia to pod wielkim znakiem zapytania plany budowy odkrywki Złoczew.

Anna Meres z Greenpeace Polska twierdzi, że w dokumentach do których dotarła fundacja, PGE GiEK wprost przyznaje, że bloki energetyczne Elektrowni Bełchatów będą sukcesywnie wygaszane po 2030 roku w związku z wyczerpywaniem się obecnie eksploatowanego złoża Szczerców.

- Zamykanie bloków w Elektrowni Bełchatów miałoby się rozpocząć w tym samym czasie, co start rzekomego wydobycia węgla brunatnego z odkrywki Złoczew. Co więcej, przedstawione przez PGE GiEK szczegółowe analizy rodzajów paliwa przewidzianego do stosowania w przyszłości koncentrują się wyłącznie na surowcu z działającej obecnie odkrywki Szczerców; w całym wniosku nie ma nawet słowa o zapowiadanej odkrywce Złoczew. Jest to jasny sygnał, że w rzeczywistości inwestor nie planuje tam wydobycia, a zapowiadana od lat inwestycja nigdy nie powstanie - mówi Anna Meres z Greenpeace Polska.

Przypomnijmy, że wciąż nie została wydana decyzja środowiskowa dla odkrywki Złoczew. W tej sprawie proceduje wciąż Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Urząd prowadzi postępowanie odwoławcze od decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi z 2018 roku określającej środowiskowe uwarunkowania wydobycia węgla brunatnego ze złoża Złoczew. Ponad dwa lata temu odwołanie od decyzji RDOŚ złożyła... Fundacja Greenpeace. Aktywiści wraz z zespołem prawników z Fundacji Frank Bold zwrócili się z pismem do GDOŚ, w którym zwracają uwagę, iż poprzednio, wydając decyzję środowiskową, organ niższej instancji powoływał się na rzekomy nadrzędny interes publiczny. Teraz według Greenpeace, „w związku z planami wygaszania bloków ta przesłanka upada, zatem organ powinien odmówić zgody na realizację przedsięwzięcia”.

- Inwestor nie może twierdzić, że budowa kopalni zapewni bezpieczeństwo energetyczne państwa, skoro jak sam podaje - zamierza stopniowo wyłączać bloki Elektrowni Bełchatów i ograniczać produkcję energii, a co za tym idzie - ograniczać jej znaczenie dla funkcjonowania krajowego systemu elektroenergetycznego - tłumaczy Miłosz Jakubowski, prawnik z Fundacji Frank Bold.

Czy ewentualne plany wygaszania części bloków energetycznych w bełchatowskiej elektrowni w praktyce oznaczają rezygnację z odkrywki Złoczew? Nie do końca. Przynajmniej jeśli będziemy posługiwać się tylko wyliczeniami w odniesieniu do ilości wydobywanego węgla. Obecnie z bełchatowskiej i szczercowskiej odkrywki rocznie do elektrowni trafia ok. 40 mln ton węgla. Według zapowiedzi PGE GiEK, roczne wydobycie w Złoczewie planowane było na poziomie 18 mln ton węgla. Sami decydenci z PGE zaznaczali, że nie wystarczy go na opalanie wszystkich bloków funkcjonujących w bełchatowskim kompleksie.

Choć PGE oficjalnie stara się o koncesję na wydobycie węgla ze złóż koło Złoczewa, to wciąż podkreśla, że jej uzyskanie nie oznacza w praktyce rozpoczęcia inwestycji. Władze koncernu zaznaczają, że będą prowadzone analizy, które uwzględnią zyski oraz straty, a także kwestię bezpieczeństwa energetycznego. Zaznaczają też, że wiele będzie zależało od „otoczenia regulacyjnego w Polsce i Unii Europejskiej”.

Odkrywka Szczerców według wstępnych planów miała działać do 2036 roku, teraz już mówi się, że złoża zaczną wyczerpywać się ok. 2032 roku. Jeszcze szybciej koparki znikną z Pola Bełchatów, w którym wydłużona koncesja umożliwia wydobycie węgla brunatnego tylko do końca 2026 roku. Tak więc czas biegnie nieubłaganie, a decydenci w PGE mają go coraz mniej na ostateczne rozstrzygnięcie kwestii Złoczewa.

O komentarz w sprawie doniesień Fundacji Greenpeace poprosiliśmy koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Jak tylko otrzymamy odpowiedź w tej sprawie, to natychmiast ją opublikujemy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE