Reklama

To może być przełom dla Bawełnianki. Sprawa galerii w sądzie

Opublikowano:
Autor:

To może być przełom dla Bawełnianki. Sprawa galerii w sądzie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia W najbliższą środę, 12 grudnia przed piotrkowskim sądem rusza sprawa upadłości spółki „Bawełnianka”, to może oznaczać, że obiekt, który od pięciu lat stoi pusty wreszcie zyska szansę na swoje drugie życie. Tak jak już kilkakrotnie informowaliśmy, chętny do zakupu nieruchomości od kilku lat stara się przejąć obiekt chcąc go uruchomić zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem.

To, co wydarzyło się przez ostatnie lata w sprawie „Bawełnianki” mogło, by dać materiał na powstanie noweli i to całkiem pokaźnych rozmiarów. Streszczając, budowa galerii zakończyła się w 2013 roku, obiektu nigdy nie udało się uruchomić. Po blisko trzech latach, pustostanem w centrum miasta zainteresował się przedsiębiorca, który chciał uruchomić obiekt zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem.

Kilka miesięcy proceduralnych zawiłości doprowadziło ostatecznie do złożenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki „Bawełnianka” z jednoczesną ofertą zakupu obiektu. Kiedy wydawało się, że powstanie galerii znajduje się już na ostatniej prostej, a wszystko jest tylko kwestią kilku miesięcy, zaczęły się schody ze sfinalizowaniem umowy między bankiem, a inwestorem. Ostatecznie i tę przeszkodę udało się pokonać i do wydziału gospodarczego piotrkowskiego sądu trafił wniosek o ogłoszenie upadłości, w tym przypadku jej specyficznej formy - dedykowanej, czyli takiej, w której od razu określony jest podmiot, który ma przejąć majątek.

Słowem wyjaśnienia, by w „Bawełniance” można było cokolwiek zrobić musi ona mieć nowego właściciela. Tego z kolei nie da się uczynić dopóki sądownie poprzedni nie zostanie postawiony w stan upadłości.

-2 lata pracowaliśmy nad projektem, po pierwsze pod kątem finansowania całego przedsięwzięcia, po drugie by doprowadzić do sytuacji, w której zakończyłyby się wszystkie procesy około upadłościowe, czyli te które blokowały sam proces upadłości - wyjaśnia Marcin Rzepecki reprezentujący inwestora

Jaki przełom dla sprawy galerii może przynieść przyszłotygodniowa rozprawa?

- W wyniku tego postępowania sąd wskaże sędziego komisarza, wskaże syndyka i warunki sprzedaży oraz określi terminy poszczególnych procedur. Od tych terminów uzależniony jest fakt, kiedy formalnie będzie możliwe przejęcie obiektu – wyjaśnia Marcin Rzepecki

To z kolei wyjaśni, kiedy do pustego obiektu będą mogli wejść budowlańcy, którzy przystąpią do prac adaptacyjnych. Będzie co robić, w „Bawełniance” bowiem od ponad dwóch lat odłączona jest energia elektryczna i ogrzewanie.

- Te remonty będą miały dość znaczny charakter. Doszło przecież do sporych zniszczeń, kiedy obiekt był nieużytkowany i nieogrzewany. Degradacja była największa w okresach zimowych. Żebyśmy mogli wejść do galerii, musimy podpisać akt notarialny z syndykiem na zakup obiektu. Kiedy to może być? - Ten termin wyznaczy sąd. Samo sporządzenie aktu notarialnego i dokumentacji potrwa, nie sądzę jednak by było to dłużej niż 3 miesiące - mówi Rzepecki

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE