Pierwszy dzień kwietnia obfitował w primaaprilisowe żarty i artykuły. Podobnie było również w naszej redakcji. Wczoraj ukazały się dwa artykuły naszego autorstwa, które były tylko dowcipami.
Uspokajamy zaniepokojonych mieszkańców, klucze do miasta, o których pisaliśmy w teście o wielkich poszukiwaniach w bełchatowskim urzędzie, mają się dobrze i nie zostały skradzione. Wczoraj w magistracie nie interweniowały służby, a działki na terenie miasta, jeśli są przekopywane to tylko w ramach prowadzonych tam inwestycji.
Z kolei rady Marcin Trojan naprawdę znalazł archiwalne mapy miasta, ale nie wykorzystał ich do poszukiwań bramy prowadzącej do Bełchatowa. Więcej o jego znalezisku pisaliśmy w artykule pt. Skarby PRL-u schowane w ścianie. Co skrywała willa byłego wiceprezydenta?.
Powodów do obaw nie mają również właściciele samochodów podróżujący po Zelowie. Miasto nie staje się wielką strefą czystego transportu, o czym pisaliśmy w artykule pt. Wprowadzą zakaz samochodów w Zelowie. Mieszkańcy muszą przesiąść się na rowery. Urząd nie planuje również budowy gigantycznych parkingów przy wjeździe do Zelowa ani uruchomienia wypożyczalni rowerów. Wszystko pozostaje bez zmian, jednak w związku z poprawiającą się pogodą z pewnością na ulicach pojawi się więcej rowerzystów. Nie będzie to jednak przymus a ich wybór.
Pozostałe wczorajsze publikacje, które ukazały się na portalach Dzień Dobry Bełchatów i Dzień Dobry Zelów, nie straciły na aktualności, wraz ze spadającymi kartkami kwietniowych dat w kalendarzu.
Komentarze (0)