"Jarek! Oby twój kot osrał Ciebie, jak ty kobiety!" - to jeden z transparentów, jakie zabrały ze sobą bełchatowianki, które po dwóch miesiącach przerwy ponownie wyszły protestować na ulice Bełchatowa. Uczyniły podobnie jak wiele kobiet w wielu polskich miastach. Powód? Publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrza prawo aborcyjne w Polsce. TK uznał przerywanie ciąży w przypadku stwierdzenia poważnej wady genetycznej płodu za sprzeczne z ustawą zasadniczą.
Manifestacja w Bełchatowie była nadwyraz skromna w porównaniu do jesiennych protestów, gdy ulicami maszerowało nawet do tysiąca bełchatowian. W piątek, 29 stycznia, ulicami miasta przeszło zaledwie kilkadziesiąt osób, wykrzykując hasła przeciwko PIS. Protestujący wyruszyli z placu Nartuowicza i przeszli głównymi ulicami miasta: Kościuszki, Pileckiego, 1-go Maja i Kwiatową.
Komentarze (0)