Siatkarze prowadzeni przez trenera Krzysztofa Stelmacha awans do fazy play-off zapewnili sobie już w ostatnią środę, wygrywając na wyjeździe w bardzo dobrym stylu zaległy mecz z Barkomem Każany Lwów (3:0), więc od rezultatu starcia z Gorzowianami zależało już tylko miejsce, z którego Żółto-Czarni przystąpią do fazy play-off zmagań o mistrzostwo Polski w piłce siatkowej mężczyzn.
Zadanie było o tyle ułatwione, że rywal zawitał do Hali Energia bez swojej największej gwiazdy, francuskiego przyjmującego, Mathisa Henno, który w piątek rozwiązał umowę z Cuprum Stilonem za porozumieniem stron. W pierwszej rundzie PGE GiEK Skra poradziła sobie z tym rywalem bez większego problemu, zwyciężając na wyjeździe 3:0 i różnicą aż 13 małych punktów. Jak było w rewanżu?
Pierwszy set niedzielnego spotkania trzymał w napięciu od początku do końca, a jego losy rozstrzygnęła dopiero gra na przewagi. Wojnę nerwów wygrali nieoczekiwanie przyjezdni (25:27), którzy na tym etapie pojedynku bardzo dobrze zagrywali, co okazało się kluczem do zwycięstwa w premierowej odsłonie. Bełchatowianie popełnili aż o pięć błędów własnych więcej od przeciwnika, za co zapłacili wysoką cenę.
Kolejne partie należały jednak do siatkarzy PGE GiEK Skry, którzy po kuble zimnej wody szybko wzięli się w garść i bez większych problemów zdominowali niżej notowanego przeciwnika, odwracając losy swojego ostatniego starcia w fazie zasadniczej. Rezultaty poszczególnych setów (25:17, 25:19, 25:22) w zasadzie nie wymagają dodatkowego komentarza.
Poza starymi wyjadaczami, którzy stanęli na wysokości zadania, warto wyróżnić środkowego Mateusza Nowaka oraz przyjmującego Kamila Szymenderę, który pojawił się na parkiecie w roli jokera za Francuza Pothrona, a na koniec spotkania mógł się pochwalić dwucyfrową zdobyczą punktową. Tak jak Nowak, który zgarnął statuetkę MVP dla najlepszego zawodnika spotkania.
Tym samym PGE GiEK Skra Bełchatów sezon regularny rozgrywek PlusLigi 2025/2026 zakończyła na szóstej pozycji w tabeli z 44 punktami na koncie i bilansem 15 zwycięstw – 11 porażek. To oznacza, że w ćwierćfinale Grzegorz Łomacz i spółka zmierzą się z trzecim zespołem fazy zasadniczej, czyli drużyną aktualnych mistrzów Polski oraz zdobywców pucharu i superpucharu naszego kraju, która jest także ćwierćfinalistą tegorocznej edycji Ligi Mistrzów z realnymi szansami na awans do Final Four tych prestiżowych rozgrywek. W razie niepowodzenia Żóło-Czarnym pozostanie gra o miejsca 5-6 w klasyfikacji końcowej i awans do kolejnej edycji europejskich pucharów.
PGE GiEK Skra Bełchatów – Cuprum Stilon Gorzów 3:1 (25:27, 25:17, 25:19, 25:22)
Następnym meczem siatkarzy PGE GiEK Skry Bełchatów będzie wyjazdowe spotkanie z drużyną BOGDANKA LUK Lublin w ramach ćwierćfinałów PlusLigi 2025/2026, które będą toczone do dwóch wygranych pojedynków. Dokładny harmonogram gier poznamy dosłownie w ciągu najbliższych godzin.
Komentarze (0)