Podopieczni Mateusza Milczarka do rywalizacji przeciwko ekipie z Wikielca przystępowali po dobrym występie w potyczce z Olimpią Elbląg (3:1), której wynik został niestety zweryfikowany przy zielonym stoliku (0:3) z powodu złamania przepisu o młodzieżowcach (przez trzy minuty w barwach „Brunatnych” grał tylko jeden taki zawodnik, a powinno dwóch – przyp. red.).
Postawa piłkarzy z Bełchatowa w tamtym spotkaniu dawała jednak nadzieję na punkty w konfrontacji z GKS-em Wikielec, który miał na koncie tylko o jedno oczko więcej od Biało-Zielono-Czarnych. W rundzie jesiennej starcie tych zespołów przy Sportowej 3 zakończyło się remisem 1:1. Jak było w rewanżu?
Pierwsza połowa wyjazdowego meczu PGE GiEK GKS-u Bełchatów z GKS-em Wiekielec stała pod znakiem piłkarskich szachów. Obie ekipy niechętnie podejmowały ryzyko, skupiając się na tym, żeby gola przede wszystkim nie stracić. Stąd niewiele było okazji bramkowych i ostatecznie do przerwy żaden gol nie padł.
Druga odsłona piątkowego spotkania wyglądała bardzo podobnie i kiedy już wydawało się, że zespoły podzielą się punktami, do siatki trafił Natan Wysiński. Joker w talii trenera Milczarka wpisał się na listę strzelców w 82. minucie, kiedy to uderzył lewą nogą piłkę wrzuconą w pole karne z autu na wysokości szesnastki.
Jak się okazało dziesięć minut później, była to bramka na wagę zwycięstwa i jakże potrzebnych Bełchatowianom trzech punktów. Dziewiąta wygrana w sezonie 2025/2026 pozwoliła „Brunatnym” przeskoczyć w tabeli piątkowego rywala i odskoczyć od znajdującej się na początku strefy spadkowej Broni Radom.
GKS Wikielec - PGE GiEK GKS Bełchatów 0:1 (0:0)
0-1: Natan Wysiński (82')
W następnej kolejce, już w środę 13 maja o godzinie 17:00, drużyna PGE GiEK GKS-u Bełchatów podejmie przy Sportowej 3 zespół Widzewa II Łódź. Trzy dni później, w sobotę 16 maja o godzinie 19:26, „Brunatni” zagrają na wyjeździe z ŁKS-em Łomża.
Komentarze (0)