Wszystko wydarzyło się pod koniec stycznia. Wówczas 26-letni Jarek Stelmach pochodzący z gminy Drużbice wyszedł pobiegać w jednym z toruńskich parków. Niestety spotkał go tam poważnych wypadek.
Mieszkaniec naszego powiatu walczy o zdrowie
Doszło u niego do zatrzymania akcji serca, a zanim został odnaleziony przez przypadkową osobę, jego mózg przez dłuższy czas był niedotleniony. Natychmiast rozpoczęto reanimację, a po przyjeździe karetki udało się przywrócić jego funkcje życiowe. Jarek został przewieziony do szpitala i od 30 stycznia przebywa w śpiączce farmakologicznej i jest podłączony do respiratora.Aktualnie lekarze nie są w stanie określić, kiedy będzie można go wybudzić, ani jak będzie wyglądał jego dalszy powrót do zdrowia. Wiadomo jednak, że z pewnością chłopaka będzie czekała długa i kosztowna rehabilitacja. W związku, z czym na platformie siepomaga.pl założona została zbiórka na leczenie Jarka.
- Musimy działać już teraz, by zapewnić mu jak najlepszą opiekę i szansę na powrót do sprawności – czytamy na zbiórce.
Każdy może pomóc Jarkowi
Przed wypadkiem Jarek był pełnym energii pogodnym człowiekiem. Ma kochającą żonę Angelikę, a zaledwie 10 miesięcy temu urodził się ich synek Oluś. Jarek uwielbiał podróże, zna trzy języki obce (hiszpański, włoski i angielski) i z pasją uczył ich innych, a jego drugą miłością była muzyka. Chłopak śpiewał, grał na instrumentach klawiszowych i gitarze.
- Angelika i mały Olek czekają na niego z nadzieją, że Jarek wróci do nich w jak najlepszym stanie. Wspólnie możemy pomóc mu w tej trudnej walce. Każda wpłata i udostępnienie tej zbiórki to krok w stronę jego powrotu do zdrowia. Dziękujemy za każde wsparcie – napisano na stronie zbiórki.
Zrzutka trwa do 1 maja. Aktualnie udało się już zebrać blisko 90 tys. zł. Jest to jednak zaledwie 30 proc. potrzebnej kwoty. Cel akcji ustalono bowiem na ponad 250 tys. zł.
Komentarze (0)