Reklama

Reklama

Elektrownia Bełchatów pracuje z pełną mocą. Czy zabraknie nam prądu?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Elektrownia Bełchatów pracuje z pełną mocą. Czy zabraknie nam prądu? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Wraz z nadejściem zimy zaczęło brakować mocy w systemie energetycznym. Polskie Sieci Elektroenergetyczne musiały prąd nawet pożyczać od sąsiednich krajów, bo wystąpiły „niedobory rezerw mocy”. W ostatnich dniach w produkcję zaangażowane były wszystkie bloki Elektrowni Bełchatów.

Reklama

Wśród ekspertów i energetyków coraz częściej i głośniej słychać dyskusję, że realna staje się sytuacja, w której już nawet tej zimy może zabraknąć… nam prądu. Niewystarczające inwestycje w nowe jednostki wytwórcze, a także coraz większe zapotrzebowanie wśród odbiorców sprawiają, że energii elektrycznej zaczyna brakować.

Brakowało rezerwy... sąsiedzi pomogli 

Wystarczy przypomnieć sytuację z 6 grudnia, gdy Polskie Sieci Elektroenergetyczne przyznały, że operatorzy systemów Litwy, Szwecji, Niemiec i Ukrainy udzielili „pomocy” poprzez dosysłanie nam brakującej energii. Powodem były „niedobory rezerw mocy”. Jak poinformowano, skala była „istotna” i przekraczała w niektórych godzinach 1000 megawatów. Zaznaczono również, że duża liczba jednostek wytwórczych była uruchamiana po weekendowym postoju i istniało ryzyko pogorszenia się bilansu. Dlatego zdecydowano się na „pomoc międzyoperatorską”.

- Ze względu na niską generację wiatrową oraz postoje awaryjne i remontowe kilku jednostek wytwórczych wystąpiły trudności w zbilansowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego. Niedobór bilansowy dotyczy braku możliwości dotrzymania wymaganego poziomu rezerw mocy – poinformowało PSE.

Eksperci od wielu dni donoszą, że sytuacja na rynku energii elektrycznej jest bardzo napięta. Rosną ceny prądu, niestety niewiele energii produkują OZE. Główny ciężar produkcji wzięły na siebie elektrownie węglowe, które wciąż wytwarzają zdecydowaną większość prądu. We wtorek (14 grudnia) na 25,8 GW generowanej mocy elektrownie cieplne wytwarzały aż 23,1 GW.

Co ciekawe, w niektórych ma już ponoć brakować węgla o czym donosi portal WysokieNapiecie.pl, który podaje, że elektrownie Rybnik, Opole czy Kozienice zgłosiły do PSE, że chciałyby pracować mniej, aby zaoszczędzić trochę surowca na zimę. Sytuacja w systemie jest jednak tak napięta, że operator odrzucił taką prośbę.

PGE: Wszystkie bloki elektrowni pracowały

Jak wygląda sytuacja w Elektrowni Bełchatów? Ta pracuje na pełnych obrotach. W piątek (10 grudnia) w bełchatowskim zakładzie pracowały wszystkie bloki energetyczne, a aktualna moc wynosiła ok. 4950 MW. Natomiast w całym PGE GiEK, zgodnie z dyspozycją PSE – operatora krajowego systemu energetycznego, we wszystkich elektrowniach należących do koncernu pracowało łącznie 30 bloków energetycznych. Elektrownie w Bełchatowie, Turowie, Opolu, Rybniku i Dolnej Odrze pracowały z łączną mocną 10,4 GW.

- Operator korzysta ze wszystkich bloków energetycznych, które obecnie są dyspozycyjne i nie są w planowanych remontach – poinformowała Sandra Apanasionek, rzecznik prasowy PGE GiEK.

Zimą zabraknie prądu?

Wielu zastanawia się, skoro już teraz są kłopoty ze zbilansowaniem systemu i trzeba pożyczać prąd od sąsiadów, to co będzie, gdy nadejdą naprawdę tęgie mrozy i spadnie więcej śniegu. Czy grożą nam wyłączenia prądu?

- Wszystko zależy oczywiście od warunków pogodowych. Jeśli będą tej zimy duże mrozy i nie będzie zbyt dużo wiatrów, to problemów bym nie wykluczał — przyznał w rozmowie z "Business Insiderem" Bartłomiej Derski z portalu WysokieNapiecie.pl. - Nie jest wykluczone zatem, że przy bardzo niskich temperaturach, gdy jeszcze np. pojawią się jakieś awarie, polskie sieci będą miały za mało mocy.

Jednak jak dodaje, wówczas można zmniejszyć eksport energii, a także kupić ją od sąsiadów. Nie jest wykluczona jednak sytuacja, że tam też może zabraknąć prądu. Czy może grozić nam blackout?

-  Nie przewiduję. Tak się określa jednak coś bardzo nagłego, co powoduje, że nagle wszystkim brakuje prądu. Brownout to co innego — mówi ekspert w rozmowie „Business Insiderem” -. Tym mianem określa się sytuacje, gdy nagle trzeba ograniczyć dostawy prądu — na przykład do jakiegoś regionu – dodaje.

W przypadku dużych mrozów i braku energii w systemie, ograniczenie dostaw prądu może grozić dużym zakładom przemysłowym, które pobierają go najwięcej. Wówczas na przykład będą musiały ograniczyć produkcję. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy