Reklama

Reklama

W PGE GiEK jak na karuzeli, sześciu prezesów w 11 lat! Zobacz, jak zmieniali się szefowie koncernu

Opublikowano: czw, 12 sie 2021 08:01
Autor:

W PGE GiEK jak na karuzeli, sześciu prezesów w 11 lat! Zobacz, jak zmieniali się szefowie koncernu - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Koncern PGE GiEK ma nowego prezesa. Andrzej Legeżyński to już szósty szef energetycznej spółki od 2010 roku. Pracownicy kopalni i elektrowni mówią o braku stabilizacji. Decydenci zasiadający na gorących krzesłach w zarządzie spółki zmieniają się bowiem co chwila. Okazuje się, że najdłużej za jej sterami wytrwał... pierwszy prezes - Jacek Kaczorowski, przez lata związany z bełchatowską kopalnią.

Reklama

Siedziba PGE GiEK na osiedlu Binków wyróżnia się swoim niecodziennym kształtem - przypomina przewód kabla energetycznego. To właśnie w tym budynku zasiada kierownictwo jednej z największych firm w Polsce. To wciąz najważniejsza spółka „córka” energetycznego giganta – Polskiej Grupy Energetycznej. Świadczą o tym chociażby liczby. W jej skład wchodzi 7 oddziałów (kopalni i elektrowni) na terenie pięciu województw. Koncern PGE GiEK zatrudnia kilkanaście tysięcy pracowników i odpowiada za blisko 40 proc. krajowej produkcji prądu. Niektórzy zarządzanie tak ogromną firmą porównują do kierowania... małym państwem. Zachowując taką analogię można powiedzieć, że to "państwo" zmienia prezydentów jak przysłowiowe rękawiczki. 

Choć spółka powstała 11 lat temu, to właśnie wybrano jej szóstego prezesa w historii. Szczególnie w ostatnich latach, za rządów Prawa i Sprawiedliwości, obsada stanowiska szefa energetycznej spółki przypomina karuzelę w wesołym miasteczku. Ciągły brak stabilizacji w potężnym koncernie, a także zależność od przysłowiowego „widzi mi się” polityków, krytykują sami pracownicy.

- Jest straszny bałagan, często zatrudniane są osoby z nadania politycznego. W tak potężnej firmie powinna być jakaś stabilizacja, a prezesi to są zmieniani jak rękawiczki. Tak nie powinno być – mówi jeden z pracowników kopalni.

Podsumowując minioną dekadę w PGE GiEK nasuwa się pewna prawidłowość. Styl zarządzania spółką mocno różnił w zależności od tego, jaka partia polityczna była przy władzy. Przez pięć lat rządów PO koncernem kierował jeden prezes. Przez kolejne sześć lat rządów PiS mamy już… piątego prezesa. Czy to dobrze? Zdania wśród załogi są mocno podzielone.

Koncern PGE GiEK powstał w 2010 roku za rządów Platformy Obywatelskiej. Wówczas w PGE rozpoczęto restrukturyzację, a spółka z siedzibą w Bełchatowie musiała skonsolidować kopalnie, elektrownie i elektrociepłownie. Na prezesa wybrano Jacka Kaczorowskiego, który miał potrzebne doświadczenie. Wcześniej przez wiele lat pracował w kopalni na kierowniczych stanowiskach, później był jej dyrektorem, do rozpoczęcia konsolidacji szefował także przez krótki czas w elektrowni. Mówiło się, że to właśnie Kaczorowski tak mocno naciskał, aby to siedziba PGE GiEK była w Bełchatowie, choć decydentom w stolicy to się zbytnio nie podobało. 

Jak pierwszego prezesa wspominają sami pracownicy? Przede wszystkim jako szefa znanego z rządów twardej ręki, który musiał negocjować ze związkami restrukturyzację kopalni i elektrowni. W ramach Programu Dobrowolnych Odejść z pracy odeszło wtedy kilka tysięcy osób, otrzymując przy tym sowite odprawy. Za jego kadencji uruchomiony został również blok energetyczny 858 MW. Na stanowisku wytrwał przez pięć lat. Został odwołany w grudniu 2015 roku, gdy do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość.

Zastąpił go dość niespodziewanie Sławomir Zawada, który był osobą w ogóle niezwiązaną z Bełchatowem. Nowy prezes był wówczas szefem powiatowych struktur PiS w Zgorzelcu. Górnicy i energetycy, a także wielu przedstawicieli PiS w Bełchatowie, nominację Zawady odebrało jako policzek dla doświadczonej kadry kopalni i elektrowni. Wątpliwości były tym większe, że nowy prezes doświadczenie w energetyce miał niewielkie. Po studiach przez kilka lat pracował w Elektrowni Turów. W kolejnych latach był prezesem Centrum Sportowo-Rekreacyjnego w Zgorzelcu, a później członkiem zarządu i dyrektorem ds. ekonomiczno-komunalnych w Gminnym Przedsiębiorstwie Oczyszczania w Bogatyni.

Zmiana na stanowisku oznaczała też wymianę kierownictwa w spółkach i oddziałach PGE GiEK. Pracownicy mówili o swoistym „desancie” dyrektorów i kierowników z woj. dolnośląskiego. Odwołany został wówczas wieloletni dyrektor KWB Bełchatów – Kazimierz Kozioł. Ostatecznie prezes Zawada na stanowisku wytrwał do października 2018 roku.

Jego następcą został Robert Ostrowski, który stanowisko objął w marcu 2019 roku. Wcześniej pracował w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie był zastępcą prezesa i odpowiadał za sprawy ekonomiczne. Pracownicy kopalni i elektrowni prezesa Ostrowskiego wspominają jako zupełne przeciwieństwo Zawady. Był też postrzegany jako osoba otwarta dialog i rozmowy ze związkami zawodowymi. Koncernem kierował zaledwie 12 miesięcy. Kilka miesięcy później objął posadę szefa spółki PGE EJ 1.

Czwarta na fotelu prezesa Wioletta Czemiel-Grzybowska była jednocześnie pierwszą kobietą na tym stanowisku i rządziła przy Węglowej, podobniej jak jej poprzednik, nieco ponad rok czasu. Nominacja była sporym zaskoczeniem dla górników i energetyków, bo nowa szefowa wcześniej doświadczenie zdobywała głównie w gazownictwie. Zanim objęła funkcję prezesa koncernu, zasiadała w zarządzie Polskiej Spółki Gazownictwa.

Czemiel-Grzybowska swoje rządy rozpoczęła od kadrowego trzęsienia ziemi. Pracę straciło m.in. wiele osób na stanowiskach dyrektorskich i kierowniczych. O całej sytuacji zawiadomiono Państwową Inspekcję Pracy, która nałożyła kary finansowe m.in. na samą prezes. Sprawa zakończyła się w sądzie, który przyznał rację PIP.

Ponad rok rządów pani prezes z pewnością upłynął pod znakiem konfliktu ze związkami zawodowymi, które zarzucały jej brak dialogu. Pod siedzibą koncernu kilkukrotnie odbyły się też protesty, podczas których domagano się decyzji w sprawie budowy odkrywki Złoczew.

Niestety za kadencji Czemiel-Grzybowskiej doszło również do zdarzeń, których jej poprzednicy nie zakładali nawet w najbardziej czarnych scenaruszach. Najpierw na skutek awarii rozdzielni w Rogowcu wyłączyło się 10 bloków energetycznych w elektrowni. Jakby tego było mało, tydzień później doszło do ogromnego pożaru na terenie elektrowni. Niektórzy twierdzą, że za te wypadki prezes zapłaciła posadą.

Kolejny z prezesów, wybrany w lipcu tego roku, koncernem rządził… zaledwie przez tydzień. I trzeba przyznać, że w naprawdę dziwnych okolicznościach. Krzysztof Kuśmierowski konkurs na prezesa wygrał, ale jego wybór ogłoszono dopiero tydzień później wraz z komunikatem o rezygnacji z funkcji. Nieoficjalnie mówiło się, że wybór spowodował ogromne niesnaski wśród polityków PiS w regionie. Kuśmierowski miał swoich zwolenników, jak i przeciwników m.in. w osobie posłanki z Bełchatowa – Małgorzaty Janowskiej.

W ostatnich dniach wyłoniono kolejnego szefa spółki. Został nim Andrzej Legeżyński, który w latach 2019-2020 był dyrektorem bełchatowskiej elektrowni. Co o nowym prezesie sądzą pracownicy?

- Wybór oceniam pozytywnie, bo w przeciwieństwie do poprzedników zna się na energetyce i ma wykształcenie w tym kierunku. Tak więc wydaje się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu – mówi jeden z pracowników elektrowni.

Legeżyński jest absolwentem wydziału elektrycznego Politechniki Wrocławskiej o specjalności „elektrownie i gospodarka energetyczna”. Ukończył też podyplomowe studia Akademii Energetyki w Szkole Głównej Handlowej.

Jak informuje PGE GiEK, nowy prezes karierę zawodową w branży energetycznej rozpoczął w 2002 roku w Elektrowni Turów. Od 2006 do 2016 roku był zawodowo związany z brytyjską energetyką, gdzie pełnił funkcje menadżerskie. W 2016 roku rozpoczął pracę w PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Od 2017 roku pełnił funkcję dyrektora technicznego Elektrowni Bełchatów, a od 2019 roku przez rok był dyrektorem zakładu.

Czy nowy prezes wytrwa na stanowisku dłużej niż jego poprzednicy? Czas pokaże. Niewykluczone jednak, że Legeżyński może być… ostatnim szefem PGE GiEK. Spółka wkrótce przestanie bowiem istnieć. W związku z planami wydzielenia aktywów węglowych z PGE i innych spółek energetycznych, na jej bazie ma zostać utworzona Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (72)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 21 dni temu | ocena +2 / -0

    Z ostatniej chwili

    Krystian zrezygnował ze stanowiska

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    sławek

    Przyszli do Bełchatowa razem z Zawadą są sąsiadami wcześniej też byli "kumplami" wniosek prosty Turów rządzi w PGiEK-sie.

  • miesiąc temu | ocena +7 / -0

    Krystian

    Miałem kiedyś złoty róg, został mi się jeno sznur

  • miesiąc temu | ocena +21 / -1

    Zmiana ksywy

    W dniu wczoraszym Zegarmistrz przepoczwarzył się w małpę z długopisem. Odwoływani są wbrew prawu najlepsi Dyrektorzy, a powoływani niepiśmienni przedstawiciele Talibanu. Niedługo małpa z długopisem odpowie za to karnie ale żeby o tym wiedzieć trzeba mieć jakieś pojęcie, którego jak wiadomo małpom brakuje.

    • miesiąc temu | ocena +1 / -0

      XYZ

      Przecież nikogo nie odwołali

      • miesiąc temu | ocena +11 / -0

        Wacław

        Zwalnia z 52

        • miesiąc temu | ocena +0 / -1

          XYZ

          Na 52 trzeba mieć powód i to dobry

    • miesiąc temu | ocena +9 / -0

      ZlikwidowaćToWp__du

      Kolejny wiejski watażka wyjęty z kapelusza kłamczychy, który dorwał się do koryta.

    • miesiąc temu | ocena +5 / -1

      Dyrektor kombinolansu

      Krystian ratuj! Nie wydawaj mnie na pastwę kłamczuchy.

      • miesiąc temu | ocena +13 / -0

        Ja

        Akurat jemu to małpa z długopisem może podpisać co najwyżej premię.

    • miesiąc temu | ocena +10 / -0

      EMY

      Stabilizacja się skończyła. Mudżahedini wojują z Talibami o pustynię. Dajmy im się zająć sobą.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -8

    Janina zabierz go do siebie

    Podobno pabianicki kasanowa z dupa z bectransu był w hotelu w Międzyzdrojach na koszt nas pracowników

    • miesiąc temu | ocena +10 / -2

      Bbb

      A kogo to obchodzi gdzie on jeździ? Stać go to niech jedzie.

  • miesiąc temu | ocena +6 / -2

    Twój nick

    Takiego dziadostwa, takiego rżnięcia nakładów jak teraz to polska energetyka nie widziała. PiS programowo niszczy giek żeby takiego bankruta przekształcić w jakąś wydmuszkę nabe na którą będą cyckali kasę z brukselki. Gorzej jak zrobią polexit. Wtedy zostaną z ręką w nocniku Jarka z kocią kupą

  • miesiąc temu | ocena +11 / -9

    Góral

    W przekonaniu moim i moich kolegów z działu, to właśnie Prezes JK za zapoczątkował likwidację Bełchatowa. Mając tak świetną koniunkturę i możliwości działania, podejmował decyzję, który dzisiaj negatywnie wpływają na przyszłość Bełchatowa. Nie mówiąc już o kupieniu związków zawodowych ( to oczywiście wina związków) czy całkowite rozpuszczenie załogi. Z pozostałych tylko Prezes G. próbowała coś zrobić, a reszta do przemilczenia.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -0

    Firma

    Kurde co to za firma 6 Prezesów w 11 latach to mistrzostwo swiata na kopalni od czasów pierwszego dyrektora zmieniono ich 12 jak dobrze policzył.

  • miesiąc temu | ocena +6 / -1

    On

    I znów będzie się kręcić karuzela stanowisk , jeżeli faktycznie się tak stanie tzn że nic się nie zmieni i chodzi tylko o stołki a nie o dobro Polskiej energetyki

  • miesiąc temu | ocena +31 / -7

    Jerzy

    Pani Prezes Grzybowska zrobiła porządek z korupcją ! Podpadła tym Olejnikowi , Janowskiej i całej bandzie nierobów! Obecny Prezes usadowiony przez koalicję Janowskiej i jej grupy jest zagrożeniem.

    • miesiąc temu | ocena +6 / -10

      Jaro

      Grzybowska, czy Olejnik są siebie warci. Babka, która kompletnie nie znała się na energetyce i gościu, który do końca broniła przestępcę Zawadę.

  • miesiąc temu | ocena +22 / -0

    Daro

    Wybory blisko, coraz bliżej Bełchatów podziękuje za rozwój regionu

    • 24 dni temu | ocena +0 / -0

      Ola

      Żebyś się nie zdziwił jak podziękuje. Ten naród jest ślepy!

  • miesiąc temu | ocena +8 / -15

    Andzej

    Każdy z nich tylko nie ta suka od zubrów,nikt tak nie zniszczył tego jak Darek z odsiarczania i suchy siwy .....

    • miesiąc temu | ocena +18 / -4

      Precz

      Kolejny nieokrzesany cham na forum, bez cienia kindersztuby.

  • miesiąc temu | ocena +18 / -2

    Jan

    Kariera Legeżyńskiego przed PiS: "pełnił funkcje menadżerskie w Angli", ale gdzie, co robił już się tego nie dowiecie. Podobnie jest z innymi nominatami z PiS, których kariery "wybuchły" po 2015 roku.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -1

      Pracownik

      Wcześniej wybuchały kariery POwców

  • miesiąc temu | ocena +11 / -1

    Fggh

    W srelbeście to samo,zostali tylko ci co mają plecy

    • miesiąc temu | ocena +6 / -0

      Paw

      na wyjazdach nocne zaciśnianie współpracy pomiędzy działami ,najlepszy jest w tym wiadomo kto.Rodziny szkoda.

  • miesiąc temu | ocena +15 / -3

    Wujek dobra rada

    Przede wszystkim podwyżki zarobków. To podstawowe lekarstwo na spokój.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -4

      Pacjent

      Wujek, jakie podwyżki, przecież koszty związane z zarobkami rujnują te firmy, a tu jeszcze bezmyślne oczekiwania. Gdzie Ty żyjesz? Za chwilę nie będziesz miał gdzie pracować i wtedy zobaczymy co jesteś warty na wolnym rynku?

    • miesiąc temu | ocena +11 / -1

      bełchatowianka

      Wszystkim oprócz polityków świadomo wchodzących do władzy. Bełchatowscy politycy mają się super dobrze o czym świadczą ich oświadczenia majątkowe. Rodziny też są ustawione gdzie się da.

  • miesiąc temu | ocena +39 / -6

    Torf

    Stek kłamstw i przeinaczeń. Zaróno o "bohaterze" Kaczorowskim jak i Koźle, a tym bardziej o "negatywnej" Grzybowskiej, a już świetne doświadczenie Legeżyńskiego to zupełny odpał. Po pierwsze Kaczorowski jak i Kozioł to stary Platformiańsko-SLDowski beton. To setki powiązań rodzinnych i towarzyskich. To afery, niegospodarność i obijanie się za ciężkie pieniądze pod przykrywką ciężko pracujących, doświadczonych ekspertów. Po drugie Grzybowska to ekonomistka, bez układów w Bełchatowie, która jako pierwsza rozpoczęła procesy optymalizacyjne w najgorszym momencie historii GiEKsy przy kosmicznych opłatach za CO2. To Ona była właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Nikogo to jednak w Bełchatowie nie obchodzi bo u nas wszyscy wszystko mają w doopie. Szybkie trzęsienie ziemi, które zrobiła Grzybowska zostało jeszcze szybciej zatrzymane. Stało się tak ponieważ po takich gwałtownych zmianach było słychać wycie - znakomicie. Ekonomia niestety ma to do siebie, że narzuca wymagania. Nakazuje leniom pracować, a pracującym jeszcze bardziej zapier...ć. To nie jest postawa większości pracowników GiEKsy, a jedynie niewielkiej jej części. Zmiana zawsze w pierwszej kolejności obejmuje kadrę zarządzającą dlatego pracę straciły lokalne kacyki i niemerytoryczni watażkowie polityczni. Na sięgnięcie głębiej, do prawdziwych układów gangsterskich, już nie starczyło czasu. Doświadczenie Legerzyńskiego jest natomiast znikome. Może i dobrze mu z oczu patrzy, ale to za mało. To jest nominacja wyłącznie polityczna i do tego nie akceptowana przez władze PGE - w przeciwieństwie do Kuśmierowskiego, który ma dobre relacje z Warszawką.

    • miesiąc temu | ocena +3 / -2

      Zażenowany

      Ale nikomu tu nie imponują i nie zaimponują dobre relacje z Warszawką, bo my się nie zgadzamy na taką politykę, brak dialogu i śmieciowe pomysły. To ci też nie polityczna nominacja. Tak, dobrze, że ta nominacja nie była ani polityczna, ani koleżeńska. Zwyczajnie profesjonalna. Pełna profeska znaczy.

      • miesiąc temu | ocena +5 / -0

        Żenada

        Pełna profeska trzymania się poselskiej spódnicy BMW.

        • miesiąc temu | ocena +1 / -0

          Zażenowany

          A któryś z poprzedników się nie trzymał? Zmieniają się tylko nazwiska

          • miesiąc temu | ocena +4 / -0

            Żenada

            I tu ci przyznam rację. Wojtek rowerzysta też się trzyma ministerialnych spodni, zamiast trzymać kierownicę roweru.

          • miesiąc temu | ocena +0 / -0

            Rowerzysta

            Albo spodni.

    • miesiąc temu | ocena +4 / -16

      Merytoryczna

      Bzdury piszesz bo nic nie wiesz o zwolnieniach . Oprócz jak nazywasz kacykow politycznych zostali zwolnieni dobrze wykształceni merytoryczni ciężko pracujący 35 lat w energetyce ludzie tylko dlatego ze byli mądrzejsi od swoich szefów z nadania politycznego . Powód zwolnienia wyssany z palca czego przykładem są wygrane sprawy w sądzie

      • miesiąc temu | ocena +18 / -0

        Ciekawy

        Jacy merytoryczni? Jeden przykład?

        • miesiąc temu | ocena +4 / -14

          Merytoryczna

          Gdybys pracował w pgegiek to byś wiedział kogo zwolnili kto nigdy nie nalezal do żadnej partii i nie byl umoczony w żadne układy a uczciwie pracował .

          • miesiąc temu | ocena +18 / -0

            Fakty nie bajki

            Nadal żadnego konkretnego przykładu na zwolnienie doświadczonego, którego przywrócił sąd pracy

            • miesiąc temu | ocena +5 / -12

              Merytoryczna

              Przykład : osoba pracująca 35 lat w energetyce i od początku w GiEK na stanowisku kierowniczym ciesząca się szacunkiem i poważaniem wśród pracowników GiEK . Niestety nie mogę podać nazwiska bo sprawa nie dotyczy mnie . kariera tej osoby nie rozpoczęła się w energetyce jak PO lub PIS doszedł do władzy, tylko stopniowo od ukończenia studiów 35 lat temu budowała swoje doświadczenie od stanowisk robotniczych bez żadnej protekcji .

              • miesiąc temu | ocena +16 / -2

                EjTam

                Acha, czyli piszesz o ludziach Kaczorowskiego. Fachowcy, szczególnie ci od gospodarowania kamieniem wapiennym.

    • miesiąc temu | ocena +12 / -1

      Kierowca auta

      Jeżeli chodzi o lokalnych KCyków to jest jeszcze jeden koordynator kombinolansu

    • miesiąc temu | ocena +4 / -18

      Cieć Biada

      Pani Krystyno, proszę znaleźć kogoś kto napisze w Pani sprawie, bo w ten sposób nie wypada

    • miesiąc temu | ocena +26 / -5

      Piotrkowski stworek

      Szkoda Krystyny

    • miesiąc temu | ocena +26 / -0

      Taka prawda

      Nepoty i pocioty blokują przyjęcia do kopalni a sami doją GiEK.

      • miesiąc temu | ocena +10 / -0

        Brawo PiS

        Słyszałem że PiS wprowadził zasadę że tylko jedna osoba z rodziny może pracować w jednej firmie a reszta musi się sama zwolnić. Nowy prezes ma to zastosować dlatego nie jest z Bełchatowa

  • miesiąc temu | ocena +7 / -14

    elektryk

    Panie prezesie gratulacje. Jeżeli pan będzie sam podejmował decyzje nie słuchając polityków i pseudo doradców to jest szansa na poprawę złego wizerunku firmy. Pracownicy czekają na uspokojenie złej atmosfery wokół tak dużej firmy. Oczekiwania są duże, zobaczymy.

    • miesiąc temu | ocena +18 / -2

      Jarząbek

      To mówiłem ja

  • miesiąc temu | ocena +5 / -2

    Pawia puszczam jak patrzę na te zdjęcia

    Obowiązkowo publicznie takie osoby zaszczepić podwójnie Publicznie

    • miesiąc temu | ocena +14 / -0

      gastrolog

      To się nazywa nerwica. Układ nerwowy spina mięśnie brzucha co ściska żołądek i dochodzi do cofnięcia treści pokarmowej. Będą również zdarzały się niekontrolowane wypróżnienia. Objawy miną po zarzyciu psychotropów.

  • miesiąc temu | ocena +6 / -3

    srooo

    "Cud pod Giewontem". Dlaczego w regionie, gdzie bawią dziś setki tysięcy osób, praktycznie nie ma nowych zakażeń? W ostatnich dniach do Polski docierają informacje o rosnącej liczbie zakażeń w Hiszpanii, Grecji, Turcji czy Włoszech. We wszystkich tych krajach nowymi ogniskami pandemii COVID-19 mają być miejscowości turystyczne, w których miejscowi mieszają się z turystami i w ten sposób przekazują sobie koronawirusa. Tymczasem na Podhalu, choć od przeszło miesiąca region ten wypełniony jest turystami, nowych infekcji prawie nie ma.- Jak to jest możliwe - zastanawia się Bartłomiej Stasik, mieszkaniec Zakopanego. - Prowadzę z żoną mały pensjonat. Codziennie spotykam dziesiątki obcych osób. Nie ma szans, by nie mieć z nimi bliskiego kontaktu. Sprzątam po gościach pokoje, wożę ich swoim busem, na którym dorabiam. Przy tym nie choruję i nikt kogo znam, nie ma na dziś żadnych objawów COVID-19.Jeszcze przed wakacjami lekarze epidemiolodzy przestrzegali Polaków, że brak respektowania zasad dystansu sanitarnego skończy się... wzrostem zachorowań i czwartą falą COVID-19. Dziś patrząc na Podhale, wydaje się, że zapowiedzi te jak na razie się nie sprawdzają.Region, choć bawi tu tak dużo osób, które przyjechały z różnych części Polski, nie jest żadną czerwoną plamą na mapie nowych zakażeń. W powiecie tatrzańskim tych praktycznie bowiem nie ma. Patrząc na dane udostępniane przez Główny Inspektorat Sanitarny, przez ostatnie 30 dni nowych przypadków zakażeń koronawirusem w powiecie tatrzańskim było dziewięć.Odwrót pandemii na Podhalu widać także w dwóch miejscowych szpitalach. Ten w Nowym Targu nie ma już u siebie ani jednego pacjenta covidowego. Stosowny oddział jest zamknięty. Z kolei koronawirusowy oddział w szpitalu w Zakopanem teoretycznie działa, ale też nie ma obecnie pod swoją opieką ani jednego chorego.To wszystko w sytuacji gdy w górach poziom zaszczepienia społeczeństwa nie jest zbyt wysoki. W skali powiatu to 27 proc. Najwięcej osób (ponad 40 proc.) zaszczepiło się w samym Zakopanem. Najmniej, bo 19,2 proc. w gminie Biały Dunajec.- Ja sama gdy tylko mogłam poszłam się zaszczepić - mówi Maria Zubek, mieszkanka Zakopanego. - Gdy później widziałam, że zbliżają się wakacje, a liczba szczepień spada, byłam przerażona. Bałam się, że w połowie wakacji cały region stanie, a szpitale będą pewne. Przy takiej ilości turystów, jaka do nas przyjechała, wysoka transmisja wirusa była moi zdaniem pewna. Chwała Bogu statystyki jak nie poszły do góry, tak nie idą dalej. O sprawę zapytaliśmy polskich epidemiologów. Ci różnią się w swoich opiniach. - Nie ma badań, które pokazują, że można osiągnąć odporność zbiorową w tak dużej społeczności jak góralska bez szczepień. A te jak wiadomo na Podhalu idą słabo - mówi dr hab. nauk medycznych Tomasz Dzieciątkowski, mikrobiolog i wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - Na Podhalu jest obecnie mało zakażeń, nawet pomimo setek tysięcy turystów, którzy tu przebywają, bo okres inkubacji wirusa w organizmie ludzkim wynosi 7 dni. Wiele z osób, które zakażą się w górach, ewentualne objawy choroby zobaczy więc już po powrocie do domu - mówi doktor.Dlaczego jednak na COVID-19 nie chorują jednak sami górale, którzy przecież turystów obsługują? Zdaniem Dzieciątkowskiego wszystko dlatego, że obecnie turyści przebywają głównie na świeżym powietrzu, a mało w pomieszczeniach zamkniętych. - A na otwartej przestrzeni ryzyko zarażenia się jest bardzo małe - tłumaczy ekspert.KOKPLETNA BZDURA NIE MA ANI JEDNEGO PRZYPADKU CIEZKO CHOREJ ANI ZMARŁĘJ KASJERKI Z SUPERMARKETÓW KTÓRE NIE ZASZCZEPIONE PRZEZ 1,5 ROKU NA 1 LINI KONTAKTU Z ZARAZONYMI NIE WYMARŁY I NIE ZAPEŁNIŁY SZPITALI! Z kolei prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna jest pewny, że fakt, iż na Podhalu jest obecnie tak mało zakażeń, jest właśnie potwierdzeniem tego, że mieszkańcy regionu nabyli już odporność zbiorową. W mojej opinii to jest niemal pewne - mówi naukowiec z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. - Podhale jest pierwsze ze względu na swoją specyfikę. Tu ludzie się mieszają. Co więcej, tę odporność zbiorową mają już lub wkrótce będą nabierać mieszkańcy także innych regionów Polski. To jasno wynika z liczb. Mamy obecnie już prawie 18 mln Polaków zaszczepionych obiema dawkami. Do tego całą masę ludzi, którzy z tą chorobą się już zetknęli. Szacuję, że jest ona nawet 4 razy większa niż liczba oficjalnych chorych. To wynika z faktu, że wiele osób przechorowało COVID-19 bezobjawowo lub też miało pewne objawy, ale nie poszło się testować. Mam wielu znajomych na Podhalu i wiem, że w tym regionie dużo osób zdecydowało się właśnie na ten drugi krok - dodaje prof. Kuna Zdaniem profesora taka sytuacja nie jest niczym nadzwyczajnym. - Różnych koronawirusów znamy już około 20 i to od lat - mówi. - Z każdym ludzie żyją i nie mówimy już w tym wypadku o pandemiach. Ten koronawirus też spowszednieje, co właśnie ma miejsce.

  • miesiąc temu | ocena +5 / -0

    Bbb

    Bełchatowski jeden koncern jest stały , tylko na stołkach sie zmieniały.......bez komentarza

  • miesiąc temu | ocena +4 / -1

    Ebe

    W czwartek (5.08.2021) dziennikarz śledczy Piotr Nisztor pochwalił się na Twitterze swoim kilkuzdaniowym tekstem zamieszczonym w dzienniku „Gazeta Polska Codziennie”. Tekst ów dotyczy kupowania certyfikatów szczepionkowych przez osoby niezaszczepione. „Za łapówkę w wysokości kilkuset złotych nieuczciwy szczepiący wpisuje osobę do systemu jako zaszczepioną, a szczepionkę niszczy” – pisze Nisztor. Tak włąśnie "zaszczepiło" sie 90% medyków! buahahaha szczepionka do kibla a certyfikat legalny :)

    • miesiąc temu | ocena +5 / -1

      srovid

      Gdyby szczepionka faktycznie była dobrowolna, a niezaszczepieni nie byli represjonowani, to proceder opisywany przez Nisztora nie miałby racji bytu, bo nie byłoby potrzeby obchodzenia systemu. Gdybyśmy faktycznie mieli do czynienia z wirusem zabijającym na masową skalę, to ten proceder również nie miałby racji bytu, bo ludzie biliby się o szczepionki nawet jeśli nie byłyby one super bezpieczne. Ale w sytuacji, w której ochrona przed wirusem o śmiertelności grypy ma polegać na wymuszonym represjami przyjmowaniu preparatów, po których można umrzeć, nie ma co się dziwić, że są osoby, które wolą zapłacić, żeby nie brać udziału w tym eksperymencie. Nie ma w tym nic „perfidnego i szkodliwego”. To jest naturalna reakcja obronna wywołana opresyjnym działaniem władzy.

  • miesiąc temu | ocena +7 / -3

    hwdp

    Naukowcy wciąż prowadzą badania nad kolejnymi odmianami COVID-19. Bardzo niepokojące ustalenia płyną z Wielkiej Brytanii. Z analiz tamtejszych ekspertów wynika, że wariant Delta wciąż się rozprzestrzenia. Co więcej, zakaża również osoby w pełni zaszczepione.O wynikach najnowszych badań poinformował prof. Andrew Pollard z Uniwersytetu Oksfordzkiego, który wraz z innymi naukowcami we wtorek spotkał się z brytyjskimi parlamentarzystami. - Nie mamy niczego, co całkowicie powstrzyma transmisję, więc myślę, że jesteśmy w sytuacji, w której odporność zbiorowa nie jest możliwa i podejrzewam, że wirus stworzy nowy wariant, który będzie jeszcze lepszy w infekowaniu zaszczepionych osób

  • miesiąc temu | ocena +14 / -1

    qwe

    Kiedy porządki w zakupach?

  • miesiąc temu | ocena +7 / -0

    Czuję zażenowanie czytając te biogramy.

    Pierdzenie w polityczny stołek już zaczyna być traktowane jak "doświadczenie". W takim razie najlepsi będą pierwsi sekretarze.

  • miesiąc temu | ocena +14 / -12

    Pracownik

    Za Peło był jeden prezes z naszego regiony który znał się na energetyce. Od kiedy rządzi Kaczogród zmieniają się ludzie bez pojęcia. Chyba nic gorszego Polskę nie spotkało

    • miesiąc temu | ocena +11 / -8

      Won

      Tak jasne, nic się nie powinno zmieniać tylko powinni zawsze rządzić ty i twoja rodzina

  • miesiąc temu | ocena +19 / -0

    Gaga

    A poslanki, posłowie i senatorowie powinni pilnować majątku narodowego. Przysiegali ze będą służyć Polsce i co. Wsadzając słupów do dojenia kasy.

  • miesiąc temu | ocena +14 / -1

    Tłuste materialistyczne świnie

    Zaraz 13 to święto energetyczne 14 też święto energetyczne obchodzone w całym kraju. To po dwa razy dajcie se premię i po dwa medale.

  • miesiąc temu | ocena +12 / -4

    Taką mamy Władzę ku upadlosci zmierzamy

    Ile doatali kasy i ile odprawy lepiej napisać Marnotractwo i rujnowanie firmy

  • miesiąc temu | ocena +11 / -1

    Gg

    Byście chciaz tych debili nierobów łobuzów i złodziei niepokazywali chore to wszystko jest chore

  • miesiąc temu | ocena +6 / -2

    Mafia okrągłego stołu SLD PSL PiS PO stworzyła złodziejski kraj.

    Tak jest w komunistycznych państwowych nierentownych firmach nepotyzm złodziejstwo nikt za nic nie odpowiada wyprowadzają miliony na prywatne konta zagraniczne😡 i jeszcze się modlą do złotych cielców bo wykreślili 2 przykazanie.

  • 2 miesiące temu | ocena +14 / -1

    ...

    Zatrudniają ziomków po znajomości, tylko na chwilę parę milionów ukraść i następny, ale żaden z nich na robocie się nie zna. Gdzie honor, gdzie patriotyzm???

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -16

    Obiektywny

    Andrzeju L , brać się za robotę i na właściwe tory naszą Bełchatowska energetykę prowadzić!!!!

    • 2 miesiące temu | ocena +10 / -1

      tylko pytam

      Matuśku najukochańsza... Czyli co? Ma jechać taczkami po węgiel do Złoczewa?

  • 2 miesiące temu | ocena +12 / -1

    Asdfgh

    Z czego przed-pisowski prezes wytrwał dłużej niż wszyscy kolejni razem wzięci

  • 2 miesiące temu | ocena +26 / -5

    Antybolszewik

    Kwik z daleka słychać znakomicie ..... kto to taki ??? To PISowskie świnie przy korycie. Tak żarły z koryta , że nawet koryto zżarły.

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -5

    Xxxx

    Zmieńcie nazwę tego portalu na PGE do rana do nocy piszecie o tych komunistycznych zakładach dotowanych z podatników pieniędzy ale to się skończy.

  • 2 miesiące temu | ocena +15 / -4

    sas

    szmaciarze z pisu tylko po kasę tu przychodzą. takich orłów sobie wybraliście. jak będzie się kończyła kadencja tych nieudaczników to zaorają tą spółkę- a wy będziecie płakać, że wasze dzieci za "1500 muszą w Kauflandzie robić"