Reklama

Reklama

Czy utrata pracy może skończyć się depresją?

Opublikowano: 21 października 2020 10:30
Autor: Przy współpracy z Kliniką "Wolmed"

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wydarzenia

Reklama

- Moja żona straciła pracę, dosłownie z dnia na dzień. Została zwolniona z dużej firmy z powodu redukcji etatów. Mimo że ma wyższe wykształcenie i zajmowała dość wysokie stanowisko teraz ma kłopoty ze znalezieniem pracy. Nie może sobie z tym poradzić. Bardzo ją to zdołowało i trwa już od kilku miesięcy. Nie może spać, nie ma apetytu, brakuje jej energii do robienia czegokolwiek. Najchętniej oglądałaby filmy, a nawet nie wychodziła z łóżka. O uczesaniu włosów i umalowaniu się nawet nie myśli. Zamartwia się, a ja nie wiem, jak jej pomóc. Czy powinniśmy szukać pomocy u specjalisty? - pyta Marek

Na pytania Czytelników odpowiada Joanna Wysogląd-Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, kierownik Instytutu Zdrowia i Równowagi Psychicznej Wolmed w Bełchatowie:

Pana żona z pewnością nie może poradzić sobie z poczuciem porażki. Do tej pory spełniała się zawodowo, była aktywna, a teraz, gdy na jej ofertę nie odpowiada żaden pracodawca, zapewne straciła wiarę we własną wiedzę i umiejętności. Zdarza się, że osoby, które bez powodzenia szukają pracy, załamują się, a nawet popadają w depresję. Wiąże się to z utratą stabilizacji finansowej rodziny. Nie dość, że pojawiają się problemy natury ekonomicznej, to jeszcze zubożone zostają cechy charakterystyczne dla osoby aktywnej zawodowo – pozycja społeczna, kontakty z ludźmi, podwyższanie kwalifikacji, ciągłe rozwijanie umiejętności. A to stanowi zagrożenie dla jego zdrowia psychicznego i somatycznego. Bycie bezrobotnym to bardzo ciężki okres w życiu człowieka – dochodzi do utraty poczucia własnej wartości, braku bezpieczeństwa, pojawia się strach, że pracy nie uda się znaleźć. Takiej osobie towarzyszy też stres, który przybiera długotrwałą postać i w tym przypadku przestaje pełnić mobilizującą rolę. Jeden z czynników stresogennych, jakim w tym przypadku jest niepokój o przyszłość sprawia, że znacznie obniża się odporność organizmu, a dłuższej perspektywie może dojść do bezsenności, osłabienia, depresji, a nawet zaburzeń psychicznych.

Liczba pacjentów z takimi właśnie problemami w ostatnim czasie drastycznie wzrosła. W większości przypadków winna jest oczywiście pandemia koronawirusa, związana z nią niepewność gospodarcza i ekonomiczna wielu branż w kraju. Wszyscy mają nadzieję, że przetrwają ten trudny okres oraz że rząd nie zdecyduje się na powtórkę z wiosny i całkowity lockdown. Dlatego w naszym wspólnym interesie jest zachowywanie reżimu sanitarnego i podstawowych zasad – dystansu społecznego, a jeśli jest wymagane to także izolacji, noszenia maseczek i częstej dezynfekcji rąk.

Oczywiście są branże, którym ciężko będzie utrzymać zatrudnienie na dotychczasowym poziomie i pracę może stracić wiele osób. Dla niektórych naturalna będzie mobilizacja i odnajdą się w zupełnie innym fachu. Są jednak osoby, które w domu spędzą długie miesiące, a to może odbić się na ich psychice.

W ujęciu psychologicznym można rozróżnić pięć faz bezrobocia – obawa o pracę; szok po jej utracie; optymizm – polegający na wchodzeniu w fazę bezrobocia; pesymizm oraz rezygnacja; dopasowanie do zaistniałej sytuacji – fatalizm i apatia. W fazie drugiej – jaką jest szok po utracie pracy - bezrobotny, chociaż czuje, że przydarzyło mu się coś strasznego, jest jeszcze zmobilizowany i pełen nadziei, że sobie poradzi. W fazie trzeciej – wchodzenia w sytuację bezrobocia i optymizm – która następuje po ok. 3 miesiącach po utracie pracy, tłumaczy sobie, że nie stało się nic złego, że to tylko sytuacja przejściowa, z którą na pewno sobie poradzi. Cieszy się, że ma więcej czasu na zaniedbywane dotąd zajęcia. Przy bezrobociu utrzymującym się pół roku pojawia się poczucie zagrożenia, związane przede wszystkim z problemami finansowymi i niemożnością znalezienia pracy. Pogarsza się samopoczucie, coraz częściej osobę charakteryzują negatywne reakcje emocjonalne, pojawiają się też pierwsze problemy zdrowotne. Najpoważniejsza jest ostatnia z faz – fatalizm i apatia. Bezrobotny ma chęć izolacji od otoczenia, poczucie beznadziei. Przestaje wierzyć w to, że w krótkim czasie uda mu się zmienić swoją sytuację. Bliscy mogą wtedy zaobserwować poważne zmiany osobowości u bezrobotnego, objawy chorób, drażliwość, a nawet agresję.

W niektórych przypadkach, gdy osobie bezrobotnej ciężko jest uciec od negatywnych wpływów na jej psychikę, a sytuacja, w której się znalazła, wywołuje frustrację i zniechęcenie, ucieka ona do używek, jak alkohol czy leki uspokajające. Wielu wydaje się, że jest to najprostszy sposób na poradzenie sobie z długotrwałym stresem.

Dlatego niezmiernie ważne jest, by osoba bezrobotna od samego początku mogła liczyć na wsparcie rodziny, która będzie wzmacniać jego poczucie własnej wartości i utrwalać pozytywne myślenie. Osoba pozostająca bez pracy musi natomiast zadbać o to, by cały czas być "w obiegu", utrzymywać kontakt z przyjaciółmi, chociażby na odległość, nie izolować się, bo próba poradzenia sobie w pojedynkę z zaistniałą sytuacją potęguje tylko poziom stresu. Aktywność fizyczna, w czasie której dochodzi do wytwarzania większych ilości endorfin, zwanych hormonami szczęścia oraz zdrowa dieta, też mają ogromny wpływ na poprawę samopoczucia.

* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną
logowanie / rejestracja

Rejestracja daje dostęp do treści i specjalnych funkcji tylko dla naszych stałych czytelników. Rejestracja jest bezpłatna i bezpieczna. Po wciśnięciu klawisza "zarejestruj" otrzymasz powitalny e-mail zawierający więcej informacji.

zaloguj się
e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła?

rejestracja
e-mail
hasło
powtórz hasło

Aby mieć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w postaci adresu e-mail celem umożliwienia przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy o wyrażenie poniżej wskazanych zgód

** Zgoda wymagana.

Komentarze (13)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    Wój Dobra Rada

    "Jedni pracują aby żyć za pieniądze, drudzy żyją a pieniądze zarabiają na nich" Gdy była dobra koniunktura i zarobki wysokie to jeździli na egzotyczne wczasy, kupowali domy mieszkania, kredyty bo przecież zarabiam i mnie stać na raty, standard życia wysoki. Obecnie zwolnienia i widmo kryzysu podobnego do lat 30 ubiegłego wieku itd. Gdy dużo się zarabia to się oszczędza, w dobie spowolnienia wydaj, wykupując upadających czasami za bezcen. Kryzys dotyka najbardziej ludzi którzy nie potrafią zarządzać własnymi pieniędzmi.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    Juda

    "DOBRA ZMIANA"

  • miesiąc temu | ocena +3 / -3

    Pedeło..

    W Pege eee poczebują takich pocieszycieli..

  • miesiąc temu | ocena +6 / -6

    Pozdro

    Nie polecam tej pani akurat. Psychiatrzy myślą, że są mądrzy a nie jeden mnie wyrzucił z gabinetu bo nie umiał mi pomóc.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      pozdrawiam

      normalka ;) banknoty w biureczku się liczą

    • miesiąc temu | ocena +2 / -2

      Taka prawda

      Powinni miec odebrane prawa psychiatrzy i pedagodzy

  • miesiąc temu | ocena +6 / -6

    Covid srovid

    Ładnie dołują słabych psychicznie. Dobrze że szpital na Narodowym zrobili to będzie można ludzi przekształcać w swoje szeregi a takimi jak ja zajmą się siłą.

  • miesiąc temu | ocena +6 / -6

    Hmmmmm...

    Czas żeby Elektrowniaki, po Zawodówce z problemami zdawania w szkole, poczytali sobie takie artykuły. Czas na Was

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      Nemezis

      Daje im max dwa lata w obecnych realiach rynku pracy a później sznur i dół

  • miesiąc temu | ocena +4 / -4

    Gruby

    ????????????Brawo bleee

  • miesiąc temu | ocena +10 / -10

    Hihi

    Taki los czeka połowę Bełchatowa

  • miesiąc temu | ocena +7 / -7

    bleee

    po co pani ma sie malowac? skoro 24/h trzeba nosic szmate na twarzy? ja to wlasnie mam depresje z powodu tych szmat zwanych pieszczotliwie maseczkami a powinno sie to po ikmieniu nazywac cholernymi pierdolonymi maskami

    • miesiąc temu | ocena +1 / -1

      Anatowski

      Ja mam depresje do końca życia przez pewną nauczycielkę polskiego PG1 (żyrafa). Która może mi possać bo jej sie nie udało.