Reklama

Reklama

PlusLiga: PGE Skra w końcu zwycięska!

Opublikowano: 28 lutego 2021 15:51
Autor: Badyś | Zdjęcie: PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

foto PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W zaległym spotkaniu 17. kolejki rozgrywek PlusLigi siatkarze PGE Skry po ciężkim boju pokonali za komplet punktów zespół VERVA Warszawa ORLEN Paliwa, pomimo tego, że pierwszą partię przegrali bardzo wyraźnie. Tym samym podopieczni Michał Mieszka Gogola przerwali serię trzech porażek na własnym parkiecie. Bohaterem spotkania został środkowy Mateusz Bieniek, który popisał się niebywałym wyczynem!

Reklama

Na nieco ponad cztery godziny przed niedzielnym spotkaniem otrzymaliśmy informację, że sztab szkoleniowy bełchatowian w potyczce ze stołecznym klubem nie będzie mógł skorzystać z usług przyjmującego Taylora Sandera oraz nominalnie drugiego atakującego Bartosza Filipiaka.

"Ostatni czas był bardzo wymagający dla PGE Skry. Bełchatowianie w zasadzie przez cały miesiąc grali mecze co trzy dni, co przekłada się na zdrowie zawodników. Niestety podczas spotkania Ligi Mistrzów z Zenitem Kazań kontuzji doznał Taylor Sander, który jest jednym z najjaśniejszych punktów bełchatowskiej drużyny. Amerykanin ma stan zapalny w kolanie i potrzebuje czasu, by się wyleczyć oraz wrócić do pełnych treningów. Oznacza to, że nie zagra w niedzielnym meczu z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa. Siatkarz będzie kibicował swoim kolegom z kwadratu dla rezerwowych. Sztab medyczny PGE Skry robi wszystko, by Amerykanin jak najszybciej wrócił do treningów. To bardzo ważne, ponieważ w przyszłym tygodniu drużyna wyleci do Kazania na rewanżowy mecz Ligi Mistrzów z Zenitem. Następnie czeka ją ostatni mecz rundy zasadniczej PlusLigi - 9 marca PGE Skra zmierzy się z MKS Będzin.Przypomnijmy, że w spotkaniu nie zagra też kontuzjowany Bartosz Filipiak, który, podobnie jak Sander, robi wszystko, by jak najszybciej wrócić do pełnych treningów. W niedzielę atakujący będzie musiał zająć miejsce w kwadracie" – głosił oficjalny komunikat prasowy.

W wyjściowym zestawieniu na mecz z VERVĄ Warszawa miejsce amerykańskiego przyjmującego, który w ostatnich tygodniach był najlepszym zawodnikiem dziewięciokrotnych mistrzów naszego kraju, zajął Serb Milan Katić. Na ataku zobaczyliśmy oczywiście jego rodaka, Dusana Petkovicia.

Jakby mało było problemów, to jeszcze niedzielne starcie rozpoczęło się dla siatkarzy z Bełchatowa fatalnie. Przyjezdni dosłownie przejechali się po Grzegorzu Łomaczu i spółce. Wynik 25:17 na ich korzyść mówi w zasadzie wszystko, ale warto przywołać jeszcze inne liczby. PGE Skra w pierwszej cześci meczu zepsuła aż sześć z osiemnastu serwisów, nie posyłając przy tym nawet jednego asa. Skuteczność w ataku? 32%. Żółto-czarni zebrali sześć czap i raz się pomylili. Obraz nędzy i rozpaczy. Jako tako funkcjonował tylko blok, którym udało się wywalczyć trzy oczka. Po takim starcie, mając jeszcze świeżo w pamięci porażki 1:3 z Treflem Gdańsk oraz 0:3 z Asseco Resovią Rzeszów, chyba niewielu wierzyło, że zmęczony rywalizacją na trzech frontach zespół jeszcze się pozbiera i podejmie walkę.

Początek drugiej partii toczył się w rytmie punkt za punkt aż do stanu 7:8, kiedy to sprawy w swoje ręce wziął Mateusz Bieniek. Reprezentacyjny środkowy najpierw skończył atak, a następnie na drugą stronę siatki posłał aż pięc asów serwisowych i jeszcze parę trudnych zagrywek! Efekt? Prowadzenie bełchatowian 15:8!!! Goście tę stratę zdołali zniwelować do dwóch oczek (18:16). Jednak w momencie, kiedy zanosiło się na zaciętą końcówkę, ponownie w pole zagrywki powędrował "Bieniu" i wybił rywalom z głowy skuteczną pogoń. Sześć punktowych zagrywek w jednym secie – coś niesamowitego!!! Ostatecznie PGE Skra wygrała 25:20 i doprowadziła do remisu 1:1 w setach.

Trzecia odsłona hitu PlusLigi rozpoczęła się podobnie jak druga, czyli od gry punkty za punkt i tak się też skończyła, choć warszawianie w środkowej fazie seta prowadzili już czterema oczkami (16:12). Ostatecznie doszło jednak do gry na przewagi, w której do przełamania doprowadził, a jakże by inaczej, Mateusz Bieniek serwujący siódmego asa (27:26)! Zwycięski punkt bełchatowianom dał z kolei blok Milada Ebadipoura. To właśnie ten element okazał się kluczowy w trzeciej części pojedynku. 29:27 i 2:1 w setach!

Czwartą partię nieco lepiej rozpoczęli podrażnieni obrotem spraw podopieczni Andrei Anastasiego, którzy odskoczyli na trzy oczka (4:1), ale żółto-czarnym odwrócenie tego stanu rzeczy nie zajęło zbyt wiele czasu. Kilka akcji i już byli na prowadzeniu (9:8). To ostatecznie podłamało stołeczną drużynę, która próbowała jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale wobec ambitnej postawy żółto-czarnych nie dała po prostu rady. 25:19 i 3:1 dla PGE Skry! Bohaterem spotkania został oczywiście Mateusz Bieniek, który zdobył blisko 20 punktów, z czego osiem serwisem, ale statuetka dla MVP powędrowała w ręce Dusana Petkovicia, który był dzisiaj drugą z lokomotyw bełchatowskiej ekipy (19 punktów). 

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu siatkarze z Bełchatowa przed ostatnim mecze fazy zasadniczej rozgrywek PlusLigi, w którym zmierzą się ze zdegradowanym już MKS-em Będzin, awansowali na szóstą pozycję kosztem Aluronu CMC Warty Zawiercie i zrównali się punktami z piątą VERVĄ Warszawa. Czwarta Asseco Resovia ma o jedno, a trzeci Trefl Gdańsk o dwa oczka więcej od zespołu Michała Mieszka Gogola.

Zanim jednak bełchatowianie przystapią do meczu w ramach "Ligi Mistrzów Świata" czeka ich jeszcze rewanżowe starcie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów CEV z Zenitem Kazań. Dojdzie do niego w czwartek 4 marca w stolicy Tatarstanu. Bezpośrednią transmisję z tego wydarzenia przeprowadzi od godziny 16:00 Polsat Sport.

PGE Skra Bełchatów - VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 3:1 (17:25, 25:20, 29:27, 25:19)
PGE Skra: Łomacz, Katić, Bieniek, Petković, Ebadipour, Kłos, Piechocki (libero) oraz Huber, Sawicki
VERVA: Trinidad, Kwolek, Nowakowski, Superlak, Grobelny, Wrona, Wojtaszek (libero) oraz Szalpuk

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.