Reklama

Reklama

PlusLiga: PGE Skra dalej od trzeciego miejsca!

Opublikowano: 14 kwietnia 2021 18:10
Autor: Badyś | Zdjęcie: PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

foto PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W pierwszym meczu rywalizacji o brązowy medal rozgrywek PlusLigi w sezonie 2020/2021 siatkarze PGE Skry Bełchatów przegrali po tie-breaku z zespołem VERVA Warszawa ORLEN Paliwa. Spotkanie numer dwa już w najbliższą niedzielę od godziny 14:45 w Warszawie. Ewentualne starcie numer trzy odbędzie się za tydzień, ponownie w naszym mieście.

Reklama

Do pierwszej odsłony rywalizacji z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa, której stawką jest brązowy medal PlusLigi 2020/2021 i awans do fazy grupowej kolejnej edycji Ligi Mistrzów CEV, drużyna PGE Skry Bełchatów przystąpiła bez dwóch kontuzjowanych przyjmujących, Milana Katicia i Taylora Sandera, dla których sezon już się skończył. W przypadku reprezentanta Stanów Zjednoczonych są jednak również pozytywne wieści. Prezes Konrad Piechocki potwierdził na łamach "Przeglądu Sportowego", że Sander będzie bronił żółto-czarnych barw również w kolejnych rozgrywkach!

Kłopoty zdrowotne kolegów z zespołu otworzyły drzwi do wyjściowego składu 21-letniemu Maciejowi Sawickiemu, który do tej pory na boisku pojawiał się głównie w roli zmiennika zadaniowego, kilkukrotnie punktując w polu zagrywki. Utalentowany siatkarz stanął na wysokości zadania i już po trzech setach miał na swoim koncie kilkanaście punktów, a ostatecznie mecz zakończył z dorobkiem 22 oczek. Niestety to nie wystarczyło do pokonania przeciwnika ze stolicy.

Środowe spotkanie lepiej rozpoczęła PGE Skra Bełchatów, która dzięki asom Bieńka, Petkovicia i Sawickiego właśnie wyszła na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Swój punkt z zagrywki dorzucił też Ebadipour, a następnie drugi zdobył "Bieniu" i tym samym przewaga bełchatowian wzrosła do ośmiu punktów (15:7). Ostatecznie podopieczni Michała Mieszka Gogola wygrali inauguracyjną odsłonę 25:15. Szybko, łatwo i bez stresu.

W drugiej partii do roboty wzięli się przyjezdni, którzy szybko otrząsnęli się po laniu w pierwszej części meczu i przeszli do ofensywy. Dzięki dobrym zagrywkom i skutecznej grze na bloku VERVA wyszła na prowadzenie 8:4. Petković i spółka dopadli rywala (12:12), ale po serii błędów własnych żółto-czarnych ten ponownie odskoczył na bezpieczny dystans i doprowadził do remisu 1:1 w setach (25:20 dla warszawian).

Trzeci set to ponownie koncert gry PGE Skry Bełchatów, która pokazała jak się serwuje we własnej hali. Świetnie wyglądał też atak i gra na kontrze. W efekcie czwarty zespół fazy zasadniczej wygrał tę część meczu aż 25:11 i ponownie objął prowadzenie. Tego poziomu gry bełchatowianie nie byli jednak w stanie utrzymać i przegrali partię numer cztery 19:25.

O zwycięstwie w pierwszym meczu toczonej do dwóch zwycięstw rywalizacji musiał zdecydować tie-break. Lepiej rozpoczęli go bełchatowianie, którzy objęli prowadzenie 4:1. Przy stanie 13:10 wydawało się, że już nic się nie wydarzy, ale po chwili na tablicy wyników mieliśmy remis 13:13!!! Z wojny nerwów, jaką zawsze jest gra na przewagi, zwycięsko wyszli przyjezdni, którzy wygrali ostatnią część meczu 21:19 po "brudnym asie" Bartosza Kwolka.

Tym samym niedzielne spotkanie, które zostanie rozegrane w Warszawie, podopieczni Michała Mieszka Gogla muszą już wygrać, jeśli chcą przedłużyć rywalizację o brązowy medal, który jest również przepustką do przyszłej edycji Ligi Mistrzów CEV.

PGE Skra Bełchatów - VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 2:3 (25:15, 20:25, 25:11, 19:25, 19:21)
PGE Skra: Łomacz, Sawicki, Kłos, Petković, Ebadipour, Bieniek, Piechocki (libero) oraz Milczarek, Mitić, Filipiak.
VERVA: Trinidad, Kwolek, Nowakowski, Superlak, Grobelny, Wrona, Wojtaszek (libero) oraz Szalpuk, Król, Kozłowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 24 dni temu | ocena +8 / -4

    gieksa

    club bez kibiców nikogo na trybunach

    • 24 dni temu | ocena +5 / -5

      gonzo

      chyba tą giekse swoją masz na myśli.w "normalnych czasach" przychodziło na stadion 500 w porywach 1000 ludzi.na Skre na każdym meczu pełna hala

      • 23 dni temu | ocena +4 / -3

        hahahah

        pełna hala znaczy sala gimnastyczna szkoly podstawowj czyli całe 200-300 osob a na gks r tym czasiw 2000-3000 to se porowanj mosku

        • 23 dni temu | ocena +4 / -1

          agata

          2300 widzów mieści hala Energia gimbusie.i na wiele meczów brakowało biletów

          • 22 dni temu | ocena +3 / -3

            haha

            brakowalo bo koniki powykupowaly i chcialy sprzedac za drog i potem pol hali bylo pustej dopiero od 2 seta za pol ceny dziedicarnia pokupila biltety i miales komplet! bylem raz na meczu i tak to wygladalo przez pol meczu 2 sety ludzie wchodzili na hale a przez pol meczu od 3 seta inni juz wychodzili :D

            • 22 dni temu | ocena +3 / -1

              bacaa

              2700 jest miejsc siedzących a ty półmózgu weź sie lepiej za nauke

              • 21 dni temu | ocena +2 / -3

                buahahaha

                a ty i tak zwsze stałeś pachołku potomku pastucha

                • 21 dni temu | ocena +2 / -2

                  bacaa

                  dostałeś kiedy gołą du.. w pysk

          • 22 dni temu | ocena +2 / -2

            haha

            chyba skra lodz w lodzi! a na gks przychodzilo na mecze z zydzewem 5-7 tys lludzi na meczu z wisla bylo 7000 i co dalej fikasz?

            • 22 dni temu | ocena +3 / -1

              bacaa

              to było dawno i nieprawda.dzisiaj GKS to bankrut bez kibiców.w tym roku spadek ale do okręgówki bo na II lige nie bedzie kasy

      • 23 dni temu | ocena +2 / -2

        Buchachacha

        GKS to miał takich zagorzałych kibiców, że jak mecz za darmo to szli wszyscy, a jak trzeba było dać dziesięć złotych za mecz to szkoda było....