Reklama

Reklama

PlusLiga: Hit kolejki dla PGE Skry Bełchatów!

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

PlusLiga: Hit kolejki dla PGE Skry Bełchatów! - Zdjęcie główne

foto PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W hicie inaugurującym 19. kolejkę rozgrywek PlusLigi siatkarze PGE Skry Bełchatów podejmowali w sobotę na własnym parkiecie osłabiony Projekt Warszawa, brązowego medalistę poprzednich rozgrywek. Żółto-czarni po raz drugi w sezonie 2021/2022 zrewanżowali się za porażki w meczach o trzecie miejsce i ponownie zapisali na swoim koncie trzy jakże cenne punkty.

Reklama

Uczciwość nakazuje już na samym wstępie wspomnieć o tym, że Andrea Anastasi w meczu przeciwko bełchatowianom nie mógł skorzystać ze swoich dwóch najlepszych zawodników. Mowa o środkowym Piotrze Nowakowskim oraz przyjmującym Bartoszu Kwolku, który według doniesień medialnych być może już od przyszłego sezonu zagra w... Bełchatowie. 

Pierwszy set ułożył się po myśli PGE Skry, której analitycy firm bukmacherskich przed meczem dawali blisko 80% szans na zwycięstwo. Bełchatowscy siatkarze prowadzili od samego początku.  Zaczęło się od trzech punktów przewagi (4:1), która urosła do pięciu oczek (14:9), żeby po chwili zmaleć do tylko jednego (15:14), a po chwili znowu osiągnąć bezpieczny rozmiar (19:15, 22:17). Ostatecznie inauguracyjną partię Łomacz i spółka wygrali 25:21.

W drugiej odsłonie wszystko było nie tak, jeśli chodzi o drużynę gospodarza. Posypało się przyjęcie, co przełożyło się na fatalny atak. Z 26 wystaw udalo się skończyć zaledwie 7, czyli skuteczność wyniosła mniej niż 30%!!! Zagrywka? Punktów brak, pojawiło się za to aż pięć bezpośrednich błędów. Ataki nie dość, że nie były kończone, to jeszcze czterokrotnie zostały zablokowane. To wszystko musiało zakończyć sie katastrofą i tak też faktycznie było. 15:25 i 1:1 w setach.

Trzeci set był tym najbardziej zaciętym, bo oba zespoły spotkały się w końcu na tym samym poziomie. Minimalnie lepsi okazali się siatkarze z Bełchatowa, którzy wygrali tę część meczu 25:23. Seta skutecznym atakiem zakończył Milad Ebadipour. Żółto-czarni największy progres zanotowali jednak w bloku, którym zapunktowali czterokrotnie. To plus większa liczba błędów własnych rywali pozwoliło objąć prowadzenie 2:1 w setach. 

W czwartej partii bełchatowscy siatkarze poszli za ciosem. Gra w dalszym ciągu falowała, ale na tym etapie meczu to siatkarze z Bełchatowa mieli kontrolę nad biegiem boiskowych wydarzeń i ostatecznie zwyciężyli 25:20 i 3:1 w całym meczu. Trzy zdobyte oczka pozwoliły wyprzedzić Aluron CMC Wartę Zawiercie i powrócić na trzecie miejsce w tabeli PlusLigi. Statuetkę dla najlepszego zawodnika spotkania otrzymał rozgrywający Grzegorz Łomacz.

Kolejnym wyzwaniem przed jakim staną siatkarze PGE Skry Bełchatów będzie rewanżowe spotkaniach w ramach 1/4 finału Pucharu CEV, na wyjeździe z rumuńską Arcadą Gałacz. Spotkanie to zaplanowano na godzinę 17:00 we wtorek 8 lutego. Później żółto-czarnych czekają wyjazdowe mecze PlusLigi z LUK Lublin (11 lutego) i Asseco Resovią Rzeszów (19 lutego).  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy