PGE GiEK GKS Bełchatów do rywalizacji z LZS-em Justynów przystępował jako dziewiąty zespół w tabeli z dorobkiem 13 punktów, na które złożyły się 4 zwycięstwa, 1 remis i 5 porażek. „Brunatni” byli zdecydowanym faworytem sobotniej konfrontacji, bo LZS Justynów to autsajder czwartoligowych zmagań, który w pierwszych dziesięciu seriach gier nie ugrał nawet jednego punktu i stracił aż 31 goli. Sprawy sztabowi szkoleniowemu Biało-Zielono-Czarnych nie ułatwiały jednak liczne absencje. Trener Mikołaj Grzelak nie mógł skorzystać łącznie z aż pięciu zawodników.
Pierwsza połowa meczu PGE GiEK GKS Bełchatów – LZS Justynów rozpoczęła się sensacyjnie, bo w 9. minucie spotkania to zespół gości objął prowadzenie za sprawą Igora Sawickiego, który z bliska wpakował piłkę do siatki. GKS do wyrównania doprowadził jeszcze przed przerwą. W 29. minucie na listę strzelców wpisał się Mateusz Marczak, który sfinalizował akcję Marcela Sadzińskiego.
Druga odsłona sobotniego spotkania rozpoczęła się zgodnie z planem, bo od drugiego trafienia Marczaka, który dał „Brunatnym” prowadzenie 2:1 w 46. minucie meczu. Niestety na dziesięć minut przed końcem gry przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Gol Konrada Ambrozińskiego po strzale z pierwszej piłki ustalił końcowy wynik pojedynku na 2:2.
Nie ma co się oszukiwać, Bełchatowianie w sobotnie popołudnie bardziej stracili dwa punkty niż zdobyli jeden. Grając przed własną publicznością, pomimo braku kilku zawodników, po prostu nie wypada w takich spotkaniach tracić oczek.
PGE GiEK GKS Bełchatów – LZS Justynów 2:2 (1:1)
0-1: Igor Sawicki (9')
1-1: Mateusz Marczak (29')
2-1: Mateusz Marczak (46')
2-2: Konrad Ambroziński (80')
W 12. kolejce piłkarze z naszego miasta zagrają na wyjeździe z RKS-em Radomsko. Spotkanie to zaplanowano na godzinę 15:00 w sobotę 10 października. Powrót na Sportową 3 nastąpi tydzień później, kiedy to PGE GiEK GKS Bełchatów podejmie Sokół Aleksandrów Łódzki.
Komentarze (0)