Sierżant Natan Sieroń zginął po tym, jak podczas policyjnej interwencji w Kraśniku Górnym został postrzelony w głowę. 29-letni funkcjonariusz służył w pionie kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu. W policji pracował niespełna dwa lata. Informację o jego śmierci Komenda Główna Policji przekazała 25 września.
Śmierć młodego policjanta poruszyła funkcjonariuszy w całym kraju. Jego pamięć uczcili w piątek, 2 października również policjanci z Bełchatowa.
Zginął podczas wykonywania obowiązków
Do tragedii doszło 24 września w Kraśniku Górnym w powiecie bolesławieckim. Policjanci prowadzili tam czynności związane z informacją o przedmiotach, które mogły pochodzić z kradzieży.
W trakcie działań 33-letni mężczyzna miał oddać strzał w kierunku funkcjonariuszy. Sierżant Natan Sieroń został ciężko ranny. Mimo podjętej pomocy i transportu do szpitala jego życia nie udało się uratować.
Policja przekazała, że funkcjonariusz pełnił służbę w pionie kryminalnym i każdego dnia zajmował się zadaniami związanymi z zapewnieniem bezpieczeństwa oraz zwalczaniem przestępczości.
Policjanci oddali mu hołd
Bełchatowscy funkcjonariusze, podobnie jak policjanci z innych jednostek, pożegnali swojego młodego kolegę.
– Jego śmierć jest ogromną tragedią dla Rodziny, Bliskich, Koleżanek i Kolegów oraz całej policyjnej społeczności. W tych niezwykle trudnych chwilach myślami jesteśmy z Najbliższymi oraz wszystkimi, którzy mieli zaszczyt z Nim służyć - czytamy w policyjnym oświadczeniu.
Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń oraz kierownictwo polskiej Policji złożyli w imieniu całej policyjnej formacji Rodzinie i Bliskim wyrazy głębokiego współczucia.
Komentarze (0)