Na poziomie legislacyjnym ruszył kolejny etap przebudowy systemu pomocy społecznej w Polsce. Opublikowany projekt nowelizacji ustawy o realizowaniu usług społecznych przez centrum usług społecznych otwiera gminom drogę do łatwiejszego przekształcania MOPS w Centra Usług Społecznych. W praktyce oznacza to stopniowe odchodzenie od klasycznego modelu opartego głównie na wypłacie świadczeń pieniężnych i coraz większy nacisk na pomoc w formie usług – opieki, asystencji, wsparcia środowiskowego czy mieszkań treningowych. Rząd chce, aby to właśnie CUS stały się w najbliższych latach podstawową instytucją realizującą zadania pomocy społecznej na poziomie gminy.
Dziś w Polsce działa około 130 centrów usług społecznych, a kolejne 250 gmin deklaruje zainteresowanie ich utworzeniem. Łącznie gmin jest 2479. Nowelizacja ma sprawić, że CUS będą dla samorządów rozwiązaniem prostszym organizacyjnie i bardziej elastycznym niż dotychczas.
MOPS do likwidacji? Rząd zachęca gminy do przechodzenia na CUS
Projekt nowelizacji usuwa bariery prawne, które dotąd skutecznie blokowały wiele gmin przed przekształceniem MOPS w CUS. Jednym z kluczowych problemów było to, że ośrodki pomocy społecznej mogły zarządzać np. mieszkaniami dla osób potrzebujących, natomiast CUS – już nie. W efekcie samorządy nie miały jak formalnie zastąpić MOPS nową jednostką. Po zmianach taka możliwość się pojawi.
Celem rządu jest jasny sygnał: gminy mają być realnie zachęcane do tworzenia centrów usług społecznych kosztem tradycyjnych MOPS. W mniejszych gminach oznacza to jednoznacznie likwidację OPS/MOPS i utworzenie w ich miejsce CUS. W miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców dopuszczalne jest funkcjonowanie obu jednostek równolegle – albo poprzez przekształcenie MOPS w CUS, albo poprzez powołanie nowej jednostki obok istniejącego ośrodka.
Czym są centra usług społecznych i jakie mają zadania
CUS to instytucje gminne, które przejmują wszystkie zadania wykonywane dziś przez MOPS, a dodatkowo realizują tzw. lokalne usługi społeczne. Każda gmina może uchwalić własny program usług, odpowiadający na specyficzne potrzeby mieszkańców – np. wsparcie dzieci w szkołach w zakresie dożywiania, pomoc osobom starszym czy system opieki nad osobami z niepełnosprawnościami.
Nowelizacja wprowadza do ustawy definicję usług społecznych jako:
„Usługi społeczne oznaczają działania o charakterze niepieniężnym, polegające na świadczeniu bezpośredniej pomocy, wsparcia lub opieki na rzecz osób, rodzin, grup społecznych albo ogółu mieszkańców, w celu:
- zaspokajania podstawowych i szczególnych potrzeb życiowych;
- wzmacniania zdolności do samodzielnego funkcjonowania i uczestnictwa w życiu społecznym;
- zapobiegania marginalizacji, wykluczeniu społecznemu i kryzysom życiowym;
- wspierania integracji środowisk lokalnych oraz budowanie kapitału społecznego.”
To kluczowy zapis – usługi społeczne są wyłącznie świadczeniami niematerialnymi. Oznacza to, że zamiast przekazania pieniędzy osoba potrzebująca otrzyma np. opiekę asystenta, miejsce w mieszkaniu treningowym czy dostęp do usług opiekuńczych.
Świadczenia niepieniężne zamiast pieniędzy? Kierunek zmian
Obecnie CUS – podobnie jak MOPS – działają podwójnie: wypłacają świadczenia pieniężne oraz realizują pomoc w formie usług. Projektowane zmiany tworzą jednak fundament pod system, w którym to świadczenia niepieniężne staną się dominującą formą wsparcia.
W praktyce CUS nie przekaże środków na:
- dopłatę do czynszu samotnej matce,
- sfinansowanie wakacyjnego wyjazdu dziecka z ubogiej rodziny,
- bezpośrednią pomoc finansową osobie bezdomnej.
Zamiast tego zaoferuje nocleg w ośrodku, opiekuna, wsparcie środowiskowe lub inne usługi. Wypłata pieniędzy nastąpi wyłącznie wtedy, gdy rząd wprowadzi ogólnokrajowe świadczenie i zapewni na nie finansowanie.
Zadania CUS – szeroki katalog kompetencji
Do głównych zadań centrów usług społecznych należą m.in.:
- świadczenie pomocy społecznej, w tym wsparcie w formie świadczeń pieniężnych,
- poradnictwo i organizacja usług wspierających,
- koordynacja działań z innymi instytucjami i organizacjami,
- realizacja lokalnych programów wsparcia,
- promowanie aktywności społecznej poprzez warsztaty, szkolenia i wydarzenia.
Formalnie więc wypłata świadczeń pieniężnych nadal pozostaje w katalogu zadań. Pytanie brzmi, jakie będą proporcje między pieniędzmi a usługami w perspektywie najbliższej dekady.
Zasiłek pielęgnacyjny – kwota i warunki
Wysokość zasiłku pielęgnacyjnego wynosi 215,84 zł miesięcznie. Świadczenie to służy częściowemu pokryciu wydatków związanych z koniecznością zapewnienia opieki.
Przysługuje:
- niepełnosprawnemu dziecku,
- osobie z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności,
- osobie z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, jeśli niepełnosprawność powstała przed 21. rokiem życia,
- osobie, która ukończyła 75 lat.
Nie przysługuje m.in. osobom pobierającym dodatek pielęgnacyjny ani osobom przebywającym w instytucjach zapewniających całodobowe utrzymanie.
Nowe świadczenie pielęgnacyjne po zmianach od 2024 r.
Od 1 stycznia 2024 r. obowiązują nowe zasady przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego, wprowadzone ustawą z 7 lipca 2023 r. o świadczeniu wspierającym. Świadczenie na nowych zasadach przysługuje opiekunom osób z niepełnosprawnościami do ukończenia 18. roku życia.
Uprawnieni są m.in.:
- matka albo ojciec,
- osoby zobowiązane alimentacyjnie,
- opiekun faktyczny dziecka,
- rodzina zastępcza,
- osoby prowadzące rodzinny dom dziecka oraz dyrektorzy określonych placówek.
Wymagane pozostaje orzeczenie o niepełnosprawności ze wskazaniami konieczności stałej opieki.
2035 rok – jak może wyglądać pomoc społeczna
W perspektywie dekady realny staje się scenariusz, w którym osoba uboga nie otrzyma klasycznego zasiłku, lecz pakiet usług: opiekuna pomagającego w prowadzeniu domu oraz np. bony żywieniowe w ramach gminnego programu wsparcia. Taki model jest konsekwencją starzenia się społeczeństwa, rosnącej liczby osób wymagających opieki i ograniczeń budżetowych.
Nowelizacja ustawy o CUS oraz projekt ustawy o opiece długoterminowej tworzą podwaliny pod system, w którym pomoc społeczna będzie coraz bardziej „usługowa”, a coraz mniej „gotówkowa”.
Komentarze (0)