Reklama

Reklama

Nie wytrzymał! Postanowił zamurować prezydent Łodzi i urzędników... dosłownie [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Region Przed przedłużający się remont ul. Aleksandrowskiej zagrożone są lokalne biznesy. Mieszkańcy i właściciele firm nie chcą ponosić konsekwencji kolejnej nieterminowej inwestycji drogowej prowadzonej przez jednostki podległe Urzędowi Miasta Łodzi. Aleksandrowski radny Adam Ruda-Rożniakowski wziął sprawy w swoje ręce. W ramach protestu postanowił zamurować wejście do Urzędu Miasta Łodzi.

Reklama

Aleksandrowski radny chciał zamurować wejście do łódzkiego magistratu

Stan techniczny ulicy Aleksandrowskiej w Łodzi od lat wymagał interwencji. Na zniszczonym ponad kilometrowym odcinku między ul. Szczecińską a granicą miasta od wakacji prowadzone są prace związane z wymianą nawierzchni. Remont spowodował zmianę organizacji w ruchu samochodowym oraz zmiany w kursowaniu MPK Łódź.  Biorąc pod uwagę poziom zaawansowania prac i ich efekty mieszkańcy od dawna wiedzieli, że remont nie zakończy się zgodnie z planem, czyli 1 grudnia. 

Jak przekazuje portal TuŁódź.pl , zbulwersowany przedłużającą się inwestycją radny Rady Miejskiej Aleksandrowa Łódzkiego, dziennikarz-aktywista, Adam Ruda-Rożniakowski, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. W południe 6 grudnia postanowił zamurować wejście do gmachu łódzkiego magistratu. Na dziedziniec Urzędu Miasta Łodzi przyniósł ze sobą materiały budowlane potrzebne do zablokowania wejścia. 

– W lipcu obiecałem publicznie, że jeśli remont ul. Aleksandrowskiej – drogi krajowej –  nie zakończy się terminowo, to zamuruję wejście do budynku, w którym urzęduje pani prezydent Łodzi. Skoro dziesiątki tysięcy ludzi nie mogą normalnie wrócić do swoich domów i pracy, to urzędnicy również będą musieli znaleźć inną drogę, żeby dostać się do swoich biur – mówił Adam Ruda-Rożniakowski. 

Ruda-Rożniakowski zaznacza, że przy wymianie nawierzchni na Aleksandrowskiej wciąż nie zakończono etapu kładzenia warstwy ściernej. 

– Co drugi dzień robiliśmy relacje wideo. W lipcu, sierpniu czy październiku prace w ogóle nie posuwały się do przodu. Były dni, kiedy na budowie nie widziałem prawie nikogo. Dziś protestuję w imieniu mieszkańców i firm, które będą ponosić koszty w związku z przedłużającym się remontem. Przypominam, że Aleksandrowska jest drogą krajową. Dziś przyniosłem ze sobą materiały budowlane otrzymane od jednej z firm, której właściciele mają dosyć tej sytuacji – podkreśla radny. 

Po tym jak radny przystąpił do murowania wejścia, na miejscu zjawili się strażnicy miejscy. Funkcjonariusze prosili radnego o odstąpienie od swoich zamiarów – upominali go, blokując dalsze działania.

– Chcę zwrócić uwagę na jedną sprawę – zaznaczał radny. – Problemem jest to, że ZDiT i osoby nadzorujące tę jednostkę dopuszczają do sytuacji, że remonty są notorycznie przeciągane.

Nadganianie prac na krótko przed terminem oddania inwestycji skutkuje nie tylko gorszą jakością wykonania, ale stanowi zagrożenie dla osób pracujących na budowie. Niedawno opisywaliśmy wypadek, do którego doszło właśnie na ul. Aleksandrowskiej, w trakcie wykonywanych po zmroku robót. 

Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy