Rejestracja i logowanie

Koniec z 500+, rząd planuje podwojenie wypłat?

Wydarzenia 08-08-2018 Autor: agula
23
Koniec z 500+, rząd planuje podwojenie wypłat?

W ostatnich dniach, ogólnopolskie media obiegła informacja, jakoby Prawo i Sprawiedliwość rozważało podwyższenie kwoty w ramach programu 500+ do 1000 zł. Ekonomiści rozpoczęli debatę nad sensownością takiego ruchu, ale czy pomysł w ogóle ma szanse wejść w życie?

Wszystko za sprawą wypowiedzi dwóch ważnych polityków partii rządzącej, z których można było wywnioskować, że w PiS-ie trwają rozmowy na temat pomysłu podwojenia świadczenia w ramach sztandarowego programu rządu. 

W rozmowie z Super Expressem poseł PiS, Janusz Szewczak mówił, że według niego  500 plus nie zaspokaja już tak wielu potrzeb jak dawniej. Szczytem sukcesu byłoby podwyższenie świadczenia do 1000 zł.

- Mam wielką nadzieję, że w kolejnych latach naszych rządów przy dobrej koniunkturze gospodarczej uda się rozszerzyć 500 plus i wprowadzić większy dodatek, np. 1000 plus - powiedział Janusz Szewczak na łamach "Super Expressu".

Jak gospodarka reaguje na programy socjalne, w tym rządowy "Rodzina 500+"?

Na świecie od niedawna panuje bardzo dobra koniunktura. To oczywiście pozytywnie wpływa również na Polskę. Jednym z zauważalnych efektów jest przede wszystkim redukcja bezrobocia (rząd chwali się spadkiem do poziomu poniżej 6%). Niektórzy politycy i ekonomiści przypisują wzrost gospodarczy rządowemu programowi 500 plus. Nie ma wątpliwości, że świadczenie to podniosło standard życia wielu rodzinom, jednak czy jest głównym czynnikiem dobrego rozwoju Polski?

- Program 500+, zwiększenie płacy minimalnej, emerytury minimalnej podniosło konsumpcję, a więc pomogło popytowi wewnętrznemu - tłumaczy ekonomista Piotr Kulczyński w rozmowie z Super Expressem.

Jak jednak twierdzą niektórzy specjaliści, 500 plus nie jest powodem polepszenia stanu gospodarki w naszym państwie. Taki program wiąże się z podwyższeniem podatków oraz cen w sklepach, na co są narażeni również ludzie, którzy możliwości otrzymania świadczenia nie mają. Zwiększona ściągalność podatkowa z tego względu dała około 15-17 mld zł wpływu do budżetu.

- Główną siłą napędową Polski - jak informuje Kulczyński - jest w tym momencie zmniejszenie bezrobocia i banki centralne, które wpompowały w gospodarkę mnóstwo pieniędzy i przy szczycie koniunktury (panującej na całym świecie) rosną wpływy do budżetu.

Czy stać nas zwiększenie świadczeń na dzieci? 

Z obliczeń wynika, że 500 + kosztuje nas około 25 mld zł. Podwyższenie świadczenia do 1000 zł spowodowałoby wzrost kosztów do 50 mld zł. Poseł Janusz Szewczyk uważa, że jest to jak najbardziej realne przy tak dobrej koniunkturze gospodarczej. Piotr Kulczyński w rozmowie dla SE, był jednak zupełnie innego zdania: 

 - To byłoby już szaleństwo. 500 plus jest potrzebnym programem, ale też trzeba pamiętać, że jest trochę na kredyt. Na razie gospodarce pomaga, jak i inne transfery, ale co będzie, jeśli nastąpi pogorszenie koniunktury na świecie? Wtedy będziemy musieli za ten program zapłacić. A co dopiero z 1000 plus?! - odpowiada ekonomista.

Marek Zuber - były doradca ekonomiczny premiera twierdzi, że pogorszenie koniunktury na świecie może nastąpić już w 2019 roku. Zwiększenie więc o 25 mld zł wydatków w państwie na świadczenia spowodowałoby dodatkowe obciążenia podatkowe. To z kolei może zniechęcić przedsiębiorców do kolejnych inwestycji, którzy - nie ukrywajmy - napędzają naszą polską gospodarkę.

- Wydaje mi się, że PiS za wcześnie chce się dzielić z najuboższymi efektami wzrostu na taką skalę. Polska jest wciąż piątym najuboższym krajem UE - tłumaczy Marek Zuber w środowym wydaniu Super Express. - Upieram się też, że to 500 plus nie ma aż takiego wpływu na koniunkturę, ponieważ jest to za mała kwota. Daje może 0,2 proc. wzrostu PKB, a i to jest naciągane.

Podwoją, czy nie podwoją świadczenia? 

Mimo toczącej się gorącej dyskusji, rząd podobno wcale nie pracuje nad zwiększeniem rządowego programu z 500+ do 1000+.

- Nie toczą się prace dot. zmian w wysokości świadczenia rodzina 500 plus. Cały czas monitorujemy realizację programu. Gminy przyjmują wnioski i wydają decyzje przyznające świadczenie 500 zł na nowy okres od 1.10.2018 do 30.09.2019” – czytamy na Twitterze minister Elżbiety Rafalskiej

Jak zauważają jednak komentatorzy polskiej sceny politycznej, stwierdzenie, że rząd nie pracuje nad realizacją pomysłu, nie oznacza, że politycy takiego rozwiązania poważnie nie rozważają. Na pewno mógłby to być solidny punkt w przedwyborczym programie partii rządzącej.

komentarze (23)
Dodaj komentarz

Cha cha cha tera możeta mi ciągnąć druta BIEDAKI

A matki i ojcowie pracujący zawodowo i zajmujący się dziećmi po pracy dostaną mniej, o ile w ogóle cokolwiek. Brawo!!! Dla głosów wyborców jesteście gotowi na każdą głupotę, promujecie lenistwo, cwaniactwo i rezygnację z pracy! Prowadzicie ten kraj nad przepaść, z której to drogi wkrótce nie będzie odwrotu. Cwaniaki i lenie żyją za free, a uczciwie pracującym ledwo starcza na życie, bo Wasze rozdawnictwo powoduje jedynie wzrost cen wszystkiego...

Chcę się kupić elektorat to się rozdaje kasę,bo jak się przegra wybory to do paki

To teraz kobiety w cenie będą na targowisku jak kobyły będzie się oglądać czy produktywne.

Zwalniem sie z pracy i zaczynam robić dzieci xd. Po co mam ciezko pracowac na 2 tys. jak moge nic nie robić i mieć 3 tys emoji Ps. Nie mogę żyć bez pracy. Ciekawe, kto będzie na to wszystko robił.

Głupi i ciemny naród i tak wszystko łyknie. Sondaże PiS idą niestety w górę. To jest jakiś obłęd. Jest jeden WIELKI PSUJ w tym kraju. Nazywa się KACZYŃSKI!!!

Co się podpalacie...przecież to ściema...redakcja z opóźnieniem i to dużym pisze coś co jest już dawno wyprostowane,że nic takiego nie będzie miało miejsca...

dajcie 10 tysięcy i 2 godzinny dzień pracy, palwio za darmo i darmowe biedronki a macie mój głos!

Szkoda, że nie 5000+ bez komentarza lekka przesada...

No i więcej sebków i karyn narobi bachorów, których wychowają na nastepną patologie. Świetny pomysł

Bzdura. Dajmy tym co nic nie robią albo oszukują bo pracują na czarno a uczciwy człowiek wielkie g... dostaje. Jak tu żyć.

Już płakaliście jak mieli dawać 500zł

Aż zerknęłam do kalendarza czy mamy prima aprylis...

Skończy się Wenezuelą

Chyba specjalistą od piaru został w PIS-e Kamiński (byłem wszędzie) Ktoś tu chce sobie strzelić w kolano hahaha

Zacznijmy od tego że rząd nie ma swoich pieniędzy tylko nasze Rozdawnictwo najlepsze pokazać na przykładzie Wenezueli.Socjalizm najlepszą drogą do utrzymania nierobów.

A w d*pe niech mnie cmokna :p a ja będę płacił coraz więcej w kolejnych podatkach i zamiast zarabiać coraz więcej to coraz więcej będę płacił z własnej kieszeni... Niech niech obniża podatki i składki ZUS uczciwie pracującym to i nieroby żerujące na 500+ się wezmą do roboty a nie będą sprowadzać banderowców do kraju !emoji

Dokładnie w cenie jest teraz nie pracować-nikt nie docenia tych co pracują!

Jestem za pmocą dla rodzin wielodzietnich, ale 1000 to za dużo. Podstawa to większe kontrole rodzin, i tylko dla pracujących rodziców, którzy się starają o dobro dla dzieci

Zamiast 1000 to lepiej dać 500 ale kazdemu dziecku, no chyba że ktoś zarabia niewiadomo ile,

Bez "no chyba że ktoś zarabia niewiadomo ile,". Jak ktoś zarabia "niewiadomo ile" to albo nie złoży podania albo złoży je, ale i tak w ujęciu całościowym to będzie promil procenta i grosze. Poza tym skoro zarabia nie wiadomo ile, więc odprowadza podatków nie wiadomo ile, więc oddać mu te 500zł to nic.

Nie sprawdzanie ile ktoś zarabia będzie tańsze niż sprawdzanie wszystkich i nie płacenie osobom od "nie wiadomo ile".

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->