Załóżmy, że z jakiegoś powodu chcemy pozbyć się naszego auta. Zmiana preferencji co do wyglądu, spadek jego wydajności lub najzwyklejsza chęć zmiany. Powodów jest wiele, podobnie jak i legalnych możliwości pozbycia się takowego pojazdu. Jeśli dalej jest w dobrej kondycji, możemy go sprzedać lub jeśli jego stan nie wskazuje na to, by znalazł się kupiec, zezłomować. Okazuje się jednak, że z jakiegoś powodu, coraz więcej osób nie decyduje się na żaden z powyższych sposobów, a w zamian tego, woli auto po prostu porzucić.
Zwolnienie miejsca w garażu w taki sposób nie jest jednak równoznaczne z pozbyciem się kłopotu. Wręcz przeciwnie, przez takie rozwiązania, coraz bardziej nasila się, i tak już ogromny problem z nieużytkowanymi pojazdami, zajmującymi parkingi w centrum, jak i na obrzeżach naszego miasta. W ciągu miesiąca, do służb wpływa około dwudziestu zgłoszeń dotyczących takich aut. Ich pozbycie się nie jest jednak łatwą sprawą.
Czym charakteryzują się porzucone auta?
Pierwszym krokiem w celu usunięcia porzuconego pojazdu z parkingu jest zgłoszenie go do straży miejskiej. Aby jednak to zrobić, musimy wiedzieć czym, najczęściej charakteryzują się takowe auta.
- Zazwyczaj jest to brak tablic rejestracyjnych, brak powietrza w kołach, powybijane szyby uszkodzona karoseria wraz z wystającymi z niej niebezpiecznymi elementami oraz różnego rodzaju płyny ekspolatacyjne - mówi zastępca komendanta straży miejskiej, Jakub Król.
Jeśli pojazd, który mamy na oku, spełnia któryś z tych warunków, należy zgłosić go do straży miejskiej.
Co się dzieje po otrzymaniu zgłoszenia?
Tuż po tym, jak straż miejska otrzyma zgłoszenie dotyczące pojazdu, rozpoczyna się procedura mająca na celu weryfikację czy dane auto rzeczywiście zostało porzucone.
- Na miejsce wysyłany jest patrol, który ocenia stan auta. Jeśli wyciekają z niego płyny eksploatacyjne lub odstają niebezpieczne elementy z karoserii, pojazd od razu kwalifikowany jest do odholowania. W innych przypadkach rozpoczyna się procedura ustalenia właściciela - informuje Jakub Król.
Nie jest to jednak łatwą sprawą.
Ustalenie właściciela porzuconego pojazdu
Proces, podczas którego służby próbują odnaleźć osobę, do której należy auto, jest skomplikowany i bardzo czasochłonny. Zdarza się, że może trwać on nawet kilkanaście miesięcy.
- Często okazuje się, że takowe auto miało nawet 10 właścicieli, a transakcje kupna nie zawsze były zgłaszane do urzędu. Straż miejska musi prześledzić całą historię pojazdu, kontaktując się z jego wcześniejszymi posiadaczami, którzy muszą dostarczyć odpowiednie dokumenty. Wszystko to komplikuje i wydłuża cały proces - przekazuje Jakub Król.
Obecnie w mieście jest około 30 pojazdów zweryfikowanych jako porzucone. Jednak żaden z nich nie może zostać odholowany z powodu braku pełnej dokumentacji.
Jaka kara za porzucenie pojazdu?
Jeśli jednak uda ustalić się właściciela, zostanie on ukarany. Grozi mu mandat za zanieczyszczanie miejsca publicznego lub zaśmiecanie.
- Porzucony pojazd traktowany jest jako odpad wielkogabarytowy, ponieważ nie ma wartości użytkowej jako auto - mówi Jakub Król.
W przypadku gdy właściciel odmówi przyjęcia mandatu, sprawa kierowana jest do sądu.
- Czasami porzucone pojazdy nagle znikają. Dopiero później okazuje się, że informacja o tym, że autem interesuję się straż miejska, dotarła do jego właściciela, a on, aby uniknąć kary, sam zabiera pojazd - przekazuje Jakub Król.
Niestety, często jest to tylko pozorne rozwiązanie problemu. Auto jest zabierane, a następnie porzucane w innym miejscu, na przykład na teren prywatny lub drogę wewnętrzną.
- W takich przypadkach straż miejska ma związane ręce, a obowiązek usunięcia pojazdu spada na właściciela terenu - dodaje Jakub Król.
Może on jednak zgłosić się do służb w celu uzyskania danych właściciela porzuconego, auta, a następnie ubiegać się o zwrot kosztów związanych z odholowaniem pojazdu.
Jak dużo czasu ma właściciel na usunięcie pojazdu?
W momencie, gdy odnaleziony właściciel zobowiązuje się do usunięcia pojazdu, straż miejska ustala mu indywidualny czas na podjęcie działania.
- Zdarza się, że właściciel mieszka poza miastem lub nawet krajem. Staramy się wtedy zrozumieć taką osobę i wyznaczyć dla niej indywidualny czas, w jakim musi usunąć pojazd. Czasami zdarza się tak, że to właśnie straż miejska informuje daną osobę o tym, że pojazd jest jej własnością. W takich przypadkach niejednokrotnie osoby okazują nam wdzięczność za takie działania, ponieważ są w stanie wtedy uniknąć kosztów holowania lub kary za brak opłaconych składek - informuje Jakub Król.
Występują również przypadki, w których pojazd nie został porzucony, tylko należał do osoby zmarłej, a spadek nie został przejęty przez rodzinę. W takiej sytuacji straż miejska odholowuje pojazd na specjalny parking, a następnie rozpoczyna się procedura urzędowa, trwająca minimum 6 miesięcy, po której auto może przejść na mienie gminy lub miasta.
Służby apelują, aby każdy, kto zauważy porzucone auto, zgłosił je na numer alarmowy 986. Dzięki takim działaniom zwiększa się nie tylko ilość miejsc na osiedlowych parkingach, ale również świadomość mieszkańców na temat skutków porzucania takich pojazdów.
Komentarze (0)