reklama

Uciekł ze szpitala w Piotrkowie i ruszył pieszo do Bełchatowa. Zatrzymali go policjanci

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Uciekł ze szpitala w Piotrkowie i ruszył pieszo do Bełchatowa. Zatrzymali go policjanci - Zdjęcie główne
Autor: Poglądowe/Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaW niedzielny wieczór policjanci otrzymali zgłoszenie ze szpitala w regionie, dotyczące pacjenta, który uciekł z placówki. Mężczyznę odnaleziono na jednej z ulic miasta, a wytłumaczenie, które przedstawił mundurowym, było zaskakujące.
reklama

Cała sytuacja wydarzyła się w niedzielę, 1 lutego w sąsiednim Piotrkowie Trybunalskim. Około godziny 21:00 mundurowi otrzymali informację o pacjencie, który uciekł ze szpitala. Ze względu na panujące mrozy bezpieczeństwo mężczyzny było zagrożone, a służby rozpoczęły poszukiwania zaginionego pacjenta.

- Pielęgniarka przekazała policjantom wszelkie niezbędne informacje, aby jak najszybciej odnaleźć 41-latka. Patrol wywiadowczy znalazł go idącego po chodniku w Alejach Sikorskiego - mówi Edyta Daroch, rzecznik prasowy piotrkowskiej policji.

Mężczyzna miał również zaskakujące wytłumaczenie. Policjantom powiedział, że pieszo planuje udać się do Bełchatowa. 41-latek nie trafił jednak do naszego miasta, został zatrzymany i przewieziony do wytrzeźwienia.

reklama

Dramatyczne chwile w gminie Zelów

Podczas ostatniej fali mrozów interwencje związane z zimą podejmowali również mundurowi z naszego powiatu. Policjantki w gminie Zelów uratowały wówczas życie mężczyzny, który mógł zamarznąć na śmierć. Cała sytuacja rozegrała się we wtorek 20 stycznia. Wówczas około godziny 14:00 mundurowi z Komisariatu Policji w Zelowie otrzymali zgłoszenie od kobiety, która martwiła się o swojego byłego partnera.

- Poinformowała, że jej były partner nie może pogodzić się z ich rozstaniem i wysyła jej pożegnalne wiadomości. Kobieta obawiała się o jego życie. Policjanci natychmiast udali się pod adres zamieszkania mężczyzny – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.

reklama

Mężczyzna wyszedł z psami na spacer i nie wrócił do domu. Policjantki zauważyły go dopiero po zachodzie słońca, gdy leżał na polu. Dzięki reakcji mundurowych nie doszło do tragedii, a mężczyzna został przekazany pod opiekę zespołowi ratownictwa medycznego, i trafił do szpitala, gdzie otrzymał pomoc.

Gdzie szukać pomocy zimą?

W związku z panującymi niskimi temperaturami policjanci przypominają, jak zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym. Warto w tym czasie pamiętać o osobach potrzebujących, którym ciężej jest przetrwać zimowe dni. Policjanci zwracają się do mieszkańców z apelem o niepozostawanie obojętnym i reagowanie na zagrożenie.

- Na wychłodzenie organizmu szczególnie narażone są osoby w kryzysie bezdomności, osoby starsze i osoby nietrzeźwe przebywające na zewnątrz. Jak widzimy taką osobę, nie wahajmy się powiadomić służby. Wystarczy zadzwonić na numer alarmowy 112. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane – informuje Marta Bajor.

reklama

Jak dodaje, mundurowi podczas służby zwracają szczególną uwagę na miejsca, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie i reagują oferując pomoc. Podobnie mogą zachować się również mieszkańcy.

- Szczególną troską powinniśmy otoczyć osoby starsze, które często mieszkają samotnie i mogą mieć trudności z ogrzaniem mieszkania lub wyjście po opał czy zakupy. W niskich temperaturach nawet krótki spacer może być niebezpieczny. Zainteresujmy się sąsiadem, który od dawna nie wychodzi z domu, zapytajmy, czy nie potrzebuje pomocy lub ciepłego posiłku. Pamiętajmy, że czasem wystarczy krótka rozmowa, aby ochronić kogoś przed wychłodzeniem – apelują służby.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo