Komisja ds. Rozgrywek PZPN uwzględniła protest Elblążan, potwierdzając, że w drużynie PGE GiEK GKS-u Bełchatów pomiędzy 80. a 83. minutą sobotniego spotkania występowała mniejsza od wymaganej liczba zawodników młodzieżowych. Zamiast dwóch graczy o statusie tzw. młodzieżowca na boisku przebywał tylko jeden. Szczegółowo całą sprawę jako pierwsza opisała „Elbląska Gazeta Internetowa”:
„Kluczowy fragment spotkania przypada na końcówkę meczu. Z protokołu wynika, że w 80. minucie Kacpra Popławskiego zmienił Szymon Małecki, a w 83. minucie za Patryka Pytlewskiego wszedł Nikodem Powroźnik. Taki zapis oznaczałby zachowanie wymaganego limitu młodzieżowców.
Problem w tym, że są dowody, iż rzeczywisty przebieg zmian wyglądał inaczej. Analiza nagrania i zapowiedzi spikera wskazuje jasno, że w 80. minucie za Kacpra Popławskiego wszedł Nikodem Powroźnik, który nie posiada statusu młodzieżowca. Dopiero w 83. minucie na murawie zameldował się Szymon Małecki, zmieniając Patryka Pytlewskiego.
W takim okolicznościach wychodzi, że przez około trzy minuty na boisku znajdował się tylko jeden młodzieżowiec, Mateusz Wójcik. W świetle przepisów to moment kluczowy, bo nawet tak krótki okres oznacza naruszenie regulaminu.
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy zestawi się zapis meczowy z materiałem wideo. W protokole pojawiają się rozbieżności w numerach zawodników rezerwowych. Nikodem Powroźnik widnieje z numerem 9, a Szymon Małecki z numerem 14, co mogło wpłynąć na zapis zmian. Dodatkowe wątpliwości budzi sytuacja bramkowa z końcówki meczu. Z relacji wynika, że do siatki trafił Nikodem Powroźnik, natomiast w dokumentacji jako strzelec figuruje Szymon Małecki. To nie są detale, tylko elementy, które mogą mieć znaczenie przy ocenie całego zdarzenia.” - donosiła we wtorek Elbląska Gazeta Internetowa (portEl.pl).
Decyzja podjęta przez Komisję ds. Rozgrywek PZPN w czwartkowe popołudnie sprawiła, że PGE GiEK GKS Bełchatów po 29. kolejkach zmagań w grupie pierwszej BetClic 3. Ligi 2025/2026 ma na koncie nie 34 a 31 punktów i zajmuje piętnaste miejsce w osiemnastozespołowej stawce.
"Po przeprowadzeniu wewnętrznej analizy klub GKS Bełchatów uznał protest za zasadny i nie będzie odwoływał się od decyzji Związku. W toku weryfikacji stwierdzono naruszenie przepisów regulaminowych, wynikające z błędu ludzkiego podczas dokonywania zmian zawodników. Jednocześnie informujemy, że Klub dobrowolnie poddał się decyzji Komisji ds. Rozgrywek PZPN i zaakceptował jej rozstrzygnięcie. GKS Bełchatów zapewnia, że podejmie wszelkie niezbędne działania organizacyjne, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości oraz zagwarantować pełną zgodność z obowiązującymi przepisami i regulaminami" - napisano w oficjalnym komunikacie prasowym bełchatowskiego klubu.
Szansa na podreperowanie dorobku punktowego już w najbliższy piątek (8 maja), kiedy to „Brunatni” zagrają na wyjeździe z GKS-em Wikielec. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 18:00. Pięć dni później, w środę 13 maja, Bełchatowianie podejmą na własnym boisku drużynę Widzewa II Łódź.
Komentarze (0)