W sobotę, 3 stycznia, punktualnie o godzinie 19:00 wystartowała pierwsza w tym roku bełchatowska studniówka. Sezon bali podsumowujących edukację rozpoczęli uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Bełchatowie. Tegoroczni absolwenci wydarzenie zorganizowali w restauracji Jan, która od kilku lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród maturzystów.
Studniówka „Mickiewicza” w Bełchatowie
Wydarzenie tradycyjnie rozpoczęło się od części oficjalnej. Uczniowie powitali zaproszonych gości, a także podziękowali swoim nauczycielom i rodzicom za trud włożony w ich wychowanie i edukację. Studniówka była również okazją do podsumowań i chwil wzruszeń. Głos zabrała m.in. Ewa Mękarska, dyrektor „Mickiewicza”, która skierowała kilka ciepłych słów do uczniów.
- Studniówka to nie tylko bal, to symbol zbliżającego się końca pewnego etapu waszego życia. Symbol końca czteroletniej nauki w szkole średniej, czas marzeń i planów, ale też pewnej refleksji nad tym, co już osiągnęliście i co was czeka w przyszłości. Przez czas nauki w liceum zdobywaliście wiedze, kształtowaliście wasze charaktery, nawiązywaliście przyjaźnie, odrywaliście swoje pasje. Teraz zaczynacie powoli myśleć o przyszłości. Zbliżają się egzaminy maturalne, które pozwolą wam otworzyć drzwi do nowych wyzwań i nowych możliwości. Pamiętajcie, przyszłość jest w waszych rękach - mówiła dyrektor Ewa Mękarska.
Maturzyści z III LO świętowali
Następnie wybrzmiały dobrze znane słowa „poloneza czas zacząć”, a maturzyści zaprezentowali tradycyjny taniec. Zarówno panowie, jak i panie tego wieczoru prezentowali się wyjątkowo elegancko. Tym razem młodzież wybrała garnitury, a także granatowo białe stroje, które nadały ich występowi powagi i podniosłości.Na zakończenie części oficjalnej wzniesiony został toast symboliczną lampką szampana. Tradycyjnie nie zabrakło również grupowych zdjęć, po których przyszedł czas na to, czego uczniowie wyczekiwali najbardziej, czyli szampańską zabawę do białego rana. W chwili przerwy od tańców i szaleństw na parkiecie podany został również tort, którego pierwszy kawałek uroczyście ukroiła pani dyrektor.
Komentarze (0)