Reklama

Reklama

Przełom w bełchatowskiej oczyszczalni ścieków. ''Czy będzie śmierdzieć? Jestem spokojny''

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Urząd miasta w Bełchatowie

Przełom w bełchatowskiej oczyszczalni ścieków. ''Czy będzie śmierdzieć? Jestem spokojny'' - Zdjęcie główne

foto Urząd miasta w Bełchatowie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Od początku roku w bełchatowskiej oczyszczalni ścieków ''pełną parą'' działają już Zamknięte Komory Fermentacyjne. Nowa instalacja, która kosztowała 23 mln zł, ma do minimum zmniejszyć uciążliwości związane z odorem. Czy wiosna i lato w Bełchatowie będą wolne od smrodu?

Reklama

Od początku roku w bełchatowskiej oczyszczalni ścieków „pełną parą” działają już Zamknięte Komory Fermentacyjne. Obiekt w 2020 roku przeszedł próbny rozruch i został odebrany. Instalacja od stycznia działa już w pełni i sprawia, że gromadzony w niej osad nie emituje na zewnątrz gazów, które przez ostatnie lata tak dokuczały mieszkańcom bełchaatowskich osiedli.

Jak działają ZKF-y? W komorach z biomasy odzyskiwany jest metan, a następnie zamieniany na energię cieplną oraz elektryczną, które wykorzystywane są na potrzeby własne oczyszczalni ścieków.

- Instalacja pozwoli wyeliminować jedno z dwóch źródeł odoru z oczyszczalni czyli otwarte baseny fermentacyjne, które zostaną wyczyszczone i wyłączone z obiegu. Jeden z basenów będzie jednak rezerwowym w razie awarii instalacji – mówi Piotr Pierzchała, prezes spółki Wod-Kan.

Czy nowa technologia zastosowana w oczyszczalni całkowicie zakończy sprawę uciążliwego odoru w mieście? Prezes miejskiej spółki unika jasnej deklaracji, choć zapewnia, że nieprzyjemny zapach z oczyszczalni znacząco zostanie zmniejszony. Przypomina jednak, że jest jeszcze jedno źródło odoru – to tzw. suszarnia, który wysusza osad. Jego zdaniem, po wdrożeniu ZKF-ów także z suszarni powinno mniej śmierdzieć.

- Osad będzie miał inną strukturę jeśli chodzi o biogaz, na pewno będzie emitował mniej smrodu. Jeśli będzie taka potrzeba zastosujemy instalacje dezodoryzacji w halach suszarniczych – mówi Piotr Pierzchała.

Wygląda więc na to, że najbliższe miesiące okażą się sprawdzianem dla nowych instalacji, a mieszkańcy przekonają się i ocenią, czy wielomilionowa inwestycja pozwoli bełchatowianom oddychać świeżym powietrzem.

- Czekam ze spokojem na najbliższe miesiące. Muszę przyznać, że nawet teraz zimą uwag od mieszkańców jest znacznie mniej, praktycznie ich nie ma. Na pewno te instalacje przyniosą wymierne efekty – mówi Piotr Pierzchała.

Budowa Zamkniętych Komór Fermentacyjnych kosztowała ponad 23 mln zł, a na jej realizację spółka Wod-Kan pozyskała dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy