Około godziny 9:30 w środę, 4 lutego, na ulicach Bełchatowa rozległ się dźwięk syren. Straż pożarna, policja i pogotowie pędziły na osiedle Przytorze, gdzie w jednym z bloków pojawił się ogień.
Pożar mieszkania w Bełchatowie
Służby zaalarmował jeden z mieszkańców osiedla, który zauważył dym wydobywający się z okien. Na miejsce natychmiast ruszyły zastępy z komendy w Bełchatowie, a także z jednostek OSP. Dym unosił się nad osiedlem i widziany był nawet kilka ulic dalej.
- Na ten moment nie znamy przyczyn pożaru. Ogniem zajęte było jedno pomieszczenie – pokój dzienny, natomiast praktycznie całe dwupokojowe mieszkanie z kuchnią było zadymione. Dym wydobywał się ze wszystkich otworów okiennych, na balkonie też było go widać - informuje Bartosz Stefanek z KP PSP w Bełchatowie.
Jak dodaje, zadymione zostały również sąsiednie lokale. Mieszkania na niższych kondygnacjach uległy również zalaniu. Aktualnie nie są znane nawet szacowane straty. O tym, a także o przyczynie pojawienia się ognia będzie można mówić dopiero po zakończeniu działań straży i policji.
Kobieta ranna w pożarze na Przytorzu
Niestety mimo szybkiej reakcji służb jedna osoba została poszkodowana.
- Z informacji, które otrzymaliśmy od świadków, wynikało, że w mieszkaniu może znajdować się osoba poszkodowana. Pierwsze nasze działania polegały na zlokalizowaniu jej – mówi Bartosz Stefanek.
Podejrzenia świadków potwierdziły się. Strażacy w płonącym mieszkaniu znaleźli kobietę w wieku około 60 – 70 lat. Poszkodowana została ewakuowana i przekazana zespołowi ratownictwa medycznego.
Komentarze (0)