Na jednej z bełchatowskich stacji paliw doszło do szokującego zdarzenia. Do budynku wszedł mężczyzna, który po chwili zaczął grozić pracownicy nożem. Na miejscu interweniowali policjanci, a wszystko nagrał monitoring.
Napad na stację w Bełchatowie
Wszystko rozegrało się w nocy z 12 na 13 kwietnia na jednej ze stacji paliw w Bełchatowie. Wówczas do budynku wszedł zamaskowany mężczyzna, który, grożąc nożem, zmusił pracownicę do wydania pieniędzy z kasy. Kobieta oddała sprawcy 850 zł w gotówce. Na miejscu interweniowali policjanci, a całe zdarzenie nagrały kamery monitoringu, dzięki czemu nożownika szybko udało się zatrzymać.
- Policjanci natychmiast rozpoczęli intensywne poszukiwania sprawcy. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy zarejestrowanego przez monitoring. Doprowadziło to do jego szybkiego zatrzymania – mówi Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej komendy.
Nożownik zatrzymany w Bełchatowie
Sprawcą był 40-letni mieszkaniec Bełchatowa. Mężczyzna podczas zatrzymania zachowywał się agresywnie i naruszył nietykalność cielesną policjantów. Co więcej, działał w warunkach recydyw. Oznacza to, że czeka go surowsza kara.
- Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuraturze przedstawić zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w warunkach podwójnej recydywy, za co grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności, a także naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy, zagrożonego karą do 3 lat pozbawienia wolności – mówi Marta Bajor.
Wobec mężczyzny na wniosek prokuratury sąd zastosował również trzymiesięczny areszt w ramach środka zapobiegawczego.
Komentarze (0)