reklama
reklama

Nie wiedziała, gdzie jest i jak się nazywa. Do akcji ruszyły służby z naszego miasta

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Poglądowe/Archiwum

Nie wiedziała, gdzie jest i jak się nazywa. Do akcji ruszyły służby z naszego miasta - Zdjęcie główne

foto Poglądowe/Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WydarzeniaDo niebezpiecznej sytuacji doszło na terenie Bełchatowa. W poniedziałkowy wieczór w naszym mieście zaginęła kobieta. Do akcji ruszyły służby, całą sprawę rozwiązał jednak telefon jednego z mieszkańców. Jak zakończyły się poszukiwania?
reklama

Wszystko wydarzyło się w poniedziałek, 3 marca, około godziny 18:00. Wówczas do strażników miejskich zgłosił się mieszkaniec, który zaniepokoił się losem zauważonej kobiety. Jak przekazał, starsza pani miała objawy demencji. W takiej sytuacji strażnicy ruszyli do działań.

Jeden telefon zakończył poszukiwania

- Nasz patrol natychmiast udał się na miejsce i po krótkich poszukiwaniach zlokalizował zdezorientowaną kobietę, mającą około 65-70 lat. Niestety, nie potrafiła podać swojego imienia ani lokalizacji – relacjonują strażnicy.

Sytuację dyżurny przekazał policjantom, szybko okazało się, że właśnie trwają poszukiwania zaginionej kobiety cierpiącej na Alzheimera. Rysopis i ubiór zaginionej zgadzał się z wyglądem pani odnalezionej przez strażników.

reklama

- Bezpiecznie odwieźliśmy ją do domu, gdzie w obecności patrolu policji przekazaliśmy pod opiekę męża. Jesteśmy wdzięczni mieszkańcowi za jego czujność i wrażliwość – przekazują strażnicy.

Służby apelują do mieszkańców

Jednocześnie służby apelują do mieszkańców o zwracanie uwagi na innych i reagowanie w sytuacji zagrożenia.

- Dbajmy wszyscy o siebie nawzajem. Ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest nasza wspólna troska o bezpieczeństwo i dobro drugiego człowieka. Jeśli zauważycie kogoś zagubionego lub zdezorientowanego, nie wahajcie się reagować i informować odpowiednie służby. Zachęcamy do zgłaszania każdej sytuacji, która budzi nasze zaniepokojenie i obawy – przypominają strażnicy.

Akcja poszukiwawcza w gminie Drużbice

Jest to już kolejna podobna sytuacja, do której doszło w ostatnich dniach na terenie naszego powiatu. W ostatni dzień lutego służby prowadziły poszukiwania na terenie gminy Drużbice. Wówczas przed godziną 21:00 do dyżurnego bełchatowskiej komendy zgłosiła się kobieta, która przekazała, że jej 48-letni syn zaginął.

- Poinformowała, że jej syn około południa wyjechał z domu rowerem i nie ma z nim kontaktu. Ponieważ zapowiadała się mroźna noc, zgłaszająca początkowo poszukiwała syna we własnym zakresie. Twierdziła też, że jakiś czas temu słyszała jego wołanie o pomoc, które dobiegało znad rzeki – poinformowała Iwona Kaszewska, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.

reklama

Mundurowi ruszyli do akcji i po około 20 minutach udało im się odnaleźć 48-latka. Mężczyzna leżał w zaroślach nad rzeką. Znajdował się w nieoświetlonym miejscu i był cały przemoczony i wyziębiony.

- Mundurowi udzielili mu pomocy. Przeprowadzili go przez rzekę i zabrali do radiowozu, gdzie mężczyzna ogrzał się i poczuł się bezpiecznie. Ostatecznie został przekazany pod opiekę rodziny i jego zdrowiu nic nie zagraża. Dzięki sprawnej i natychmiastowej reakcji na zagrożenie uniknięto tragedii – mówiła Iwona Kaszewska.

reklama

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo