Reklama

Reklama

Mieszkaniec krytykuje starostwo za obsługę w czasie pandemii. ''Czy to jest zgodne z prawem?''

Opublikowano: 20 maja 2021 06:27
Autor:

Mieszkaniec krytykuje starostwo za obsługę w czasie pandemii. ''Czy to jest zgodne z prawem?'' - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Mieszkaniec Bełchatowa krytykuje procedury w wydziale komunikacji starostwa, jakie wprowadzono w czasie pandemii. Sposób rejestracji samochodu nazywa skandalem. Starostwo, wraz z luzowaniem obostrzeń, od 10 maja wycofało się z kontrowersyjnego pomysłu. Jak urzędnicy odnoszą się do zarzutów?

Reklama

Pan Rafał z Bełchatowa wybrał się do wydziału komunikacji w bełchatowskim starostwie pod koniec kwietnia. Jak przyznaje, chciał dokonać rejestracji samochodu. Jednak, gdy zobaczył, jak funkcjonuje urząd w czasie obostrzeń, nie mógł uwierzyć w to co widzi. Jego zdaniem, procedury jakie zastosowano w urzędzie są karygodne i nielogiczne. Jak relacjonuje, aby dokonać rejestracji samochodu, trzeba wrzucić wniosek wraz z dokumentacją do urny. Zostawia się tam oryginały wszystkich dokumentów (m.in. umowy kupna, dowód rejestracyjny, kartę pojazdu) i… nie otrzymuje się żadnego pokwitowania, że wniosek został złożony.

- A przecież nawet jak oddaje się kurtkę do pralni albo jakiś sprzęt do naprawy, to dostaje się jakiś kwitek, a to są jednak dokumenty – mówi pan Rafał.

Dodaje, że w praktyce wygląda to tak, że przez parę dni, osoba rejestrująca samochód, nie ma absolutnie żadnego dokumentu świadczącego, że jest właścicielem tego pojazdu.

- Ponadto jeśli w urzędzie doszłoby do zagubienia tych dokumentów, mieszkaniec nie ma żadnej możliwości udowodnienia, że je tam zostawił. Jak tak można? Czy to w ogóle jest zgodne z prawem? - pyta zdenerwowany.

Zauważa też, że parę dni później, już przy odbiorze dokumentów, pani przy okienku... żądała podpisania pokwitowania potwierdzającego, że wszystkie dokumenty zostały odebrane.

- Urząd zabezpiecza w ten sposób swój interes, ale interes mieszkańca nikogo w tym urzędzie już nie interesuje. Ja muszę podpisać, że odebrałem dokument, a urząd nie wystawia żadnego potwierdzenia złożenia kompletu dokumentów. Podsumuję to jednym słowem – skandal – mówi mieszkaniec Bełchatowa.

Wskazuje na jeszcze jeden problem z jakim się musiał zmierzyć. Podczas rejestracji musiał oddać stare tablice od samochodu. W zamian jednak nie dostał nowych, ani też dowodu tymczasowego. W praktyce nie mógł korzystać z nowego auta aż do czasu rozpatrzenia wniosku.

- Do tego czasu oczywiście nie mogę jeździć tym samochodem, bo nie wolno poruszać się po drodze publicznej bez tablic. Czyli w praktyce urząd na kilka dni pozbawił mnie możliwości korzystania z mojej własności. Też pytam się jakim prawem? Na podstawie jakiego przepisu dopuszczono takie procedury? Bo wygląda to tak, że kupiłem samochód, wydałem pieniądze, żebym miał czym jeździć, a tak naprawdę przez parę dni nie mam czym jeździć – twierdzi bełchatowianin.

Mieszkaniec idzie krok dalej i pyta, czy w takiej sytuacji, po zatwierdzeniu takich procedur, urząd nie powinien każdemu pokrzywdzonemu w ten sposób kierowcy zapewnić samochodu zastępczego?

- Proszę wyobrazić sobie, że Państwu ktoś zabrał możliwość korzystania z jedynego samochodu, jaki macie do dyspozycji, a Wy w tym czasie musielibyście załatwiać bez niego wszystkie swoje codzienne sprawy. Przy okazji w tej sytuacji samochód przez kilka dni stoi na parkingu bez tablic, a zgodnie z prawem policja i straż miejska mają prawo odholować taki pojazd. Rozumiem, że gdyby do tego doszło, to urząd pokryłby za mnie te koszty? Szczerze wątpię – kwituje mieszkaniec Bełchatowa.

Proponuje jednocześnie rozwiązanie. Jego zdaniem, wystarczyłoby tylko, aby urzędnik zebrał niezbędne dokumenty, jednocześnie umożliwiając mieszkańcowi oddanie starych tablic później, już przy odbiorze tymczasowych dokumentów. Wtedy, jak przekonuje, bez problemu cały czas można by korzystać z auta, bo przecież można jeździć, nie mając przy dowodu rejestracyjnego, ale tablic już nie. 

Co na to bełchatowskie starostwo? Urząd tłumaczy, że procedury zostały wprowadzone w czasie pandemii na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego. Decydując się na taką obsługę w wydziale komunikacji, jak tłumaczą urzędnicy, kierowano się przede wszystkim bezpieczeństwem pracowników, ale i oczekiwaniami klientów.

Według starostwa wystawienie tzw. urny, do której można było wrzucić dokumenty bez konieczności oczekiwania na miejscu na załatwienie sprawy, było najmniej ryzykowne i nie stwarzało dużego zagrożenia zarażeniem koronawirusem.

- Oczywiście mamy świadomość, że takie rozwiązania, notabene wprowadzane w większości instytucji publicznych, nie są rozwiązaniami idealnymi i spełniającymi oczekiwania wszystkich stron, ale w sytuacji zagrożenia związanego z możliwością zarażenia się pracowników wykonujących swoje czynności w jednym, wspólnym pomieszczeniu i ewentualną koniecznością odbywania przez nich kwarantanny w tym samym czasie, istniało duże prawdopodobieństwo sparaliżowania pracy wydziału – mówi Marzena Rogut-Chrząszcz, rzecznik prasowy bełchatowskiego starostwa.

Jak zaznacza, pracownicy starostwa ponoszą całkowitą odpowiedzialność za dokumenty złożone w urzędzie, a te pozostawione w tzw. urnie podlegały codziennie dokładnie takim samym czynnościom, jak te przekazywane przez mieszkańców pracownikom urzędu podczas bezpośredniej obsługi w wydziale.

- Taki sposób organizacji pracy wydziału dodatkowo spowodował, na przestrzeni ostatnich kilku tygodni, skrócenie czasu oczekiwania na załatwienia sprawy, a czas rejestracji pojazdu skrócił do 2 lub 3 dni – mówi Marzena Rogut-Chrząszcz.

Starostwo odnosi się również do pretensji bełchatowianina o pozostawienie auta bez tablic rejestracyjnych na kilka dni. Rzeczniczka zaznacza, że zgodnie z przepisami, tablice rejestracyjne traktowane są jak dokument, wobec tego tak jak każdy inny dokument, muszą zostać załączone do wniosku o rejestrację pojazdu.

- Urząd nie może wybiórczo przyjmować dokumentów koniecznych do załatwienia sprawy. Klient urzędu dokonujący rejestracji pojazdu nie mógłby korzystać z pojazdu posiadając tylko tablice rejestracyjne, ponieważ dokument własności znajduje się w urzędzie, załączony do wniosku o rejestrację. W związku z tym, w przypadku kontroli drogowej, nie mógłby potwierdzić, że jest jego właścicielem – mówi Marzena Rogut-Chrząszcz.

Od 10 maja, w związku z luzowaniem obostrzeń, w wydziale komunikacji powróciła bezpośrednia obsługa mieszkańców. Wznowiona została także możliwość zapisywania się do rejestracji pojazdów na konkretny dzień i godzinę.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (48)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -1

    Kamil

    Pewnie jakiś stary pierdzioch któremu nic nie pasuje, w poniedziałek rejestrowałem 2 auta i zajęło mi to może 40min,

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -0

    Dorota P.

    Ten wydział już dawno powinni zamknąć, a osoby tam pracujące "za karę" wysłać do sadzenia buraków....

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Cywil

    A kto mądry zostawia tablice i dokumenty na długi weekend majowy A potem ma pretensję do urzędu

  • 4 miesiące temu | ocena +4 / -1

    Mm

    Też nie jestem zadowolona z obsługi osób pracujących w tym urzędzie. Miałam wrażenie że obsługują z wielką łaską. Czekam tydzień na przerejestrowanie auta.

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -0

    No comment

    Wydział komunikacji w Bełchatowie- nihil novi

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -2

    bobas

    mam wrażenie, że sporo osób ma potężne problemy z załatwieniem podstawowych spraw, zwłaszcza urzędowych. ja rejestrowałem auto w bełchatowskim starostwie kilkanaście dni temu - rzeczywiście była tam urna (jak w każdym urzędzie w czasie pandemii). jedyne do czego mógłbym się przyczepić to fakt, że nie była ona pod stałym nadzorem dyżurującego pracownika. można założyć, że nieuprawniona osoba mogłaby z tej urny coś wyjąć, albo wrzucić coś, co np. zanieczyściło i zniszczyło by dokumenty w środku. ale OK, odłóżmy to na bok - to tylko luźna myśl. natomiast cała procedura odbywa się bez zarzutu: wrzuciłem wypełniony wniosek, kartę pojazdu i dowód dokonania opłaty oraz ksero umowy. Po kilku dniach dostałem telefon, że nie wrzuciłem tablic i oryginału - umówiliśmy się, że doniosę to osobiście i wręczę urzędnikowi w momencie odbierania pozwolenia tymczasowego. tak się stało, doniosłem co trzeba w terminie który mi odpowiadał, pani odebrała i na poczekaniu wypisała oraz wydała dowód tymczasowy. więc - da się, jeśli ktoś myśli i jest normalny. rejestrowałem tu 3 auta, zawsze coś miałem popieprzone w dokumentach i zawsze - mimo mojej początkowej napinki - wychodziłem zadowolony, bo panie z okienka po prostu pomagały i tłumaczyły (pewnie setny raz) jak dziecku, że tak można, a tak się nie da...

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -0

    Alex

    w ZUS to samo! Zostawiasz papiery bez potwierdzenia i nie wiesz do kogo trafia

  • 4 miesiące temu | ocena +5 / -2

    PiS-owe dziadostwo

    naczelnik tego wydziału był w poprzedniej kadencji naczelnikiem wydziału ochrony środowiska, teraz jest naczelnikiem wydziału komunikacji, normlanie tam są same fachowce od wszystkiego, ważne ze na klapie ma wyryte PiS.

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -1

    Obserwator

    Ten zbędny urząd trzeba zlikwidować. Służy tylko, żeby stanowiska starosty, wicestarosty oraz wszystkie kierownicze dzielić pomiędzy swoich partyjnych kolegów. Jakoś w Łodzi prawa jazdy wydaje prezydent miasta i nie z tym żadnego problemu. A niektórzy urzędnicy jak coś musisz załatwić w starostwie, rozmawiają z tobą, jakby ci łaskę wielką robili.

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

      Oo

      W Łodzi prawa jazdy wydaje prezydent, bo jest to miasto na prawach powiatu (czyli miasto i powiat w jednym). A w miastach na prawach powiatu prezydent miasta jest jednocześnie starostą.

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -0

    Ola

    Dziś się tak nudziłam , że myślałam , że coś porobie.

  • 4 miesiące temu | ocena +14 / -0

    To już koniec

    Przy rejestracji pojazdu w Bełchatowie zawsze był burdel, jest i będzie taki urząd

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -1

    Nigdy nie będę się szczepil buhhhaaa

    Zamknąć ten urząd jak najszybciej buhhhaaa

  • 4 miesiące temu | ocena +20 / -3

    Pospolity

    Większość ma rację, to jeden z nagorszych wydziałów w Starostwie, często zmieniam samochody i bywałem tam często, całe szczęście że nie musiałem rejestrować w ostatnim roku bo pewnie byłby to koszmar, mało kiedy panie rejestrujące nadąsane jakby tam pracowały za karę nie miały obiekcji, a to przecinek niepotrzebny, a to nr. faktury przekreślony mimo, że pieczątka i podpis wystawiającego a to diagnosta coś tam na przeglądzie pominął itd. itd. a rejestracja poza kolejką po znajomości to standard całe szczęście że kierowniczka to moja znajoma a jedna z pań rejestrujących leci na mnie i jak zobaczy mnie na korytarzu że czekam to natychmiast zaprasza mnie do siebie 😂

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -26

    ...

    O jaki pokrzywdzony bo dziuni na balety nowa furą nie zawiózł. Czy Pan Rafał próbował się umówić na wizytę do lekarza ? To dopiero byłaby skarga prosto do TVP

  • 4 miesiące temu | ocena +22 / -0

    Helena

    Zarząd Powiatu niech się zajmie poprawą jakości pracy podległych komórek a nie tylko składaniem wiązanek z okazji n tych rocznic wydarzeń

    • 4 miesiące temu | ocena +1 / -0

      wazon

      piętro jeszcze wyremontowali co by sie miło im pracowało ...

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -31

    Kris

    Chłopaszek chce się pokazać, narobić szumu wokół siebie i za chwilę pewnie na jakiegoś radnego będzie startował. Podobne historie już miały miejsce...

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -9

    tojestważne

    Czy Pan Rafał z Bełchatowa był zaszczepiony ?

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -8

    Rolnik

    DDB - szukanie sensacji w kukurydzy

  • 4 miesiące temu | ocena +18 / -4

    Wyborca

    Rozliczymy was w najbliższych wyborach

    • 4 miesiące temu | ocena +5 / -3

      buahahaha

      buahahahahahahaha od kiedy to deklu w wyborach wybierasz staroste, rade powiatu albo urzednikow starostwa powiatowego czy innego urzędu? buahahah ale mamy społeczenstwo zidiociałe hahahaaa

      • 4 miesiące temu | ocena +5 / -2

        EBE

        Po wyborach nowy zarząd pogoni tych zapyziałych urzędasów

      • 4 miesiące temu | ocena +9 / -0

        Rysiek ciągutko z kleszczowa

        Masz rację oni wybierają się między sobą.... Czyli jak to ludzie na wsiach gadali ... ja ci kurę ty mi kaczkę , ja ci owsa ty mi prosa, czyli po naszemu .... Ja ci pomogę znaleźć lepiej płatną pracę , ty mi zatrudnisz córkę w urzędzie .....

  • 4 miesiące temu | ocena +30 / -0

    Podatnik

    Nie lepiej wygląda załatwianie spraw w innych wydziałach Starostwa no. w Wydziale Nadzoru Budowlanego brak niezbędnych druków do rozpoczęcia inwestycji człowiek 80 letni który przyjeżdża z krańca powiatu ma sobie wydrukować sam i zostawić w skrzynce,gratuluję dobrego samopoczucia urzędnikom którzy żyją z naszych podatków

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

      j.n

      Nie ma w Starostwie Wydziału Nadzoru Budowlanego !!! Jest instytucja Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, ale nie jest to instytucja podległa Starostwu.

    • 4 miesiące temu | ocena +4 / -7

      Doktór z Przemyśla

      Jak pan osiemdziesięciolatek ma problem z wydrukiem niezbędnego druku do rozpoczęcia inwestycji to ja on chce tą inwestycję prowadzić. Takich niezbędnych druków po drodze będą dziesiątki. Przy okazji trzeba będzie kilka umów podpisać, a pan nie będzie już taki młody wtedy.

      • 4 miesiące temu | ocena +8 / -2

        Obatel

        Trzeba mieć nadzieję że niedługo nie będzie trzeba mieć pozwoleń na budowę wystarczy zgłoszenie

  • 4 miesiące temu | ocena +35 / -3

    Aga

    Ten urząd powinien nazywać się Dziadostwo a nie Starostwo

  • 4 miesiące temu | ocena +16 / -8

    Prorokkk

    Czyli co, wiedząc że nie dostanie pan pokwitpwania, mimo to wrzucił pan te dokumenty do urny ?? haha trza bylo nie wrzucać i dopiero robić afere

  • 4 miesiące temu | ocena +41 / -2

    C...

    Szkoda ze pod biedronka czy lidlem nie bylo urny, do której klienci nie wrzucali listy zakupów i odliczonych pieniędzy... no ale tam covida nie stwierdzono...

  • 4 miesiące temu | ocena +17 / -3

    Strażak Sam

    Właśnie tak to się dzieje jak na decydenckich stanowiskach obsadza się indolentów ,niektórzy potrafią sprawę załatwiać 10 lat i jeszcze Ci wmówi taki pajac ,że to dla twojego dobra.Ale jak na Wice wybiera się gamonia z 30 letnim stażem i wszyscy już dookoła widzą,że to celowy myk.Przecież biedak sam się na stołek nie wdrapał i to nie jest jego wina że został wybrany i jak zwykle winnych brak a marazm został.

  • 4 miesiące temu | ocena +32 / -5

    Arekbes

    Bełchatowski wydział komunikacji to jeden z dwóch najgorszych w Polsce pod względem obsługi. Hamstwo! Cwaniactwo! Jak masz kogoś znajomego wchodzisz beż kolejki jak nie to czekasz i czekasz. Przez uchylone drzwi czasem widać jak te panie pracują, Cisteczka kawki i telefony!!! Dziadostwo! Jak mam tam iść to jestem "chory" !

  • 4 miesiące temu | ocena +21 / -3

    Ja

    Byłem raz i widziałem jak Pani otwierająca urnę rozsypalo wszystkie dokumenty po podłodze między osobami znajdującymi się w środku. Byłem również w drugim budynku gdzie prawie wszyscy pracownicy noszą maseczki ale na nadgarstku

  • 4 miesiące temu | ocena +8 / -1

    Możesz

    Faktem jest to,. że w Ebe działa firma, która za dodatkową opłatą oferuje rejestrację samochodu... Ogłasza się... Tak jest od lat. Nikt nie widzi w tym problemu... No trzeba utrudnić procedurę aby ludzie szukali innych rozwiązań.

  • 4 miesiące temu | ocena +17 / -5

    Szyderca

    Pan się nie przejmuje, będziesz Pan miał niedługo "Nowy Ład", narobisz se Pan bąbelków to będziesz Pan miał 4 samochody i problem zniknie. Byle by tylko za dużo nie zarobić i chcieć się rozmnażać to będziesz Pan miał jak w raju. Pan korzysta do woli, przedsiębiorcy i klasa średnia stawiają!

    • 4 miesiące temu | ocena +3 / -5

      Tylko Budka

      Tak samo ,,myślała'' ta co cię ,,wypluła''. Bo rozmnażanie ma jakiś sens. Koorzystaj bo mam nadzieje że umysłowe ameby skończą tam gdzie ich miejsce

      • 4 miesiące temu | ocena +4 / -2

        Szyderca

        Uuuu.... Zabolało PiSowskiego patusa żyjącego za moje podatki. Rozmnażanie takich jak ty nie ma żadnego sensu, bo napłodzisz takich samych jełopów co im będzie robota śmierdzieć i będą upijały krew z uczciwie pracujących Polaków.

  • 4 miesiące temu | ocena +24 / -2

    Mieszkanka

    "Pracownicy starostwa ponoszą całkowitą odpowiedzialność za dokumenty złożone w urzędzie". Dobre sobie! Gdyby którykolwiek z dokumentów zaginął, to urzędnicy stwierdziliby że to wina kierowcy. Bo przecież kierowca potwierdzenia nie dostał, więc nie może nic udowodnić. A w razie czego urząd nie poniesie żadnej odpowiedzialności. Nie ma się co łudzić.

  • 4 miesiące temu | ocena +17 / -2

    Starostwo

    Jakie rządy taka obsługa. Czyli do.d

  • 4 miesiące temu | ocena +15 / -1

    Adolf

    To jest Urzędnicza Rasa Panów, a my kmiotki mamy cierpliwie czekać na akt łaski z ich strony.

  • 4 miesiące temu | ocena +12 / -1

    Miki

    Obecnie kierowca nie musi wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego, więc same tablice by wystarczyły. Dowód własności, czyli pewnie urzędniczce chodzi o umowę kupna, to już jakiś absurd, tego nigdy nie trzeba było mieć przy sobie. Chyba w urzędzie sami sobie wymyślają te przepisy.

  • 4 miesiące temu | ocena +27 / -2

    Mieszkaniec

    Lepszy hit był 4 maja, na stronie Starostwa zero informacji, że będzie nieczynne, przyjechałem z drugiego końca powiatu i pocałowałem klamkę, bo dopiero na budynku była informacja, że zamknięte. I nie byłem jedyny tego dnia który odbił się od wielkiego majestatu starostwa.

  • 4 miesiące temu | ocena +28 / -4

    Ajj

    Wydział komunikacji to taki twór, który od lat ma najgorszą opinię. Panie wiecznie niezadowolone, idziesz raz dokumenty są ok, idziesz drugi raz i już nagle czegoś brak! Dobrze, że nie trzeba latać z opłatą po całym starostwie jak kiedyś. PORAŻKA.