Reklama

Miasto chce ponownie oddać cmentarz w ręce łódzkiej kurii. ''Stawką są tutaj miliony złotych''

Opublikowano:
Autor:

Miasto chce ponownie oddać cmentarz w ręce łódzkiej kurii. ''Stawką są tutaj miliony złotych'' - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Miasto chce przedłużyć łódzkiej kurii umowę dzierżawy komunalnej części bełchatowskiego cmentarza. Uchwałę w tej sprawie na najbliższej sesji podejmą miejscy radni. Problem w tym, że obrady odbędą się korespondencyjnie. Część z rajców zarzuca rządzącej w mieście koalicji PiS i PLUS, że chcą w ten sposób uniknąć debaty na temat przyszłości bełchatowskiej nekropolii.

Jednym z najważniejszych punktów zbliżającej się sesji Rady Miejskiej w Bełchatowie, którą zaplanowano na 30 kwietnia, będzie głosowanie w sprawie wyrażenia zgody na przedłużenie umowy z łódzką kurią w sprawie dzierżawy komunalnej części bełchatowskiego cmentarza. Przypomnijmy, że poprzednia umowa wygasa już 11 maja. Przez 10 lat kościół płacił miastu symboliczną kwotę półtora tysiąca złotych rocznie. W zamian mógł administrować nekropolią.Teraz kościół chce przedłużenia umowy na kolejną dekadę.

Podczas poprzedniej sesji rady miejskiej kuria przedstawiła ile zarabiała oraz ile wydawała na utrzymanie bełchatowskiego cmentarza. Z wyliczeń księży wynika, że w ciągu 10 lat przychody z cmentarza miejskiego w Bełchatowie w okresie trwania umowy dzierżawy wyniosły 2,8 mln zł. Z kolei koszty utrzymania wyliczono na 3,4 mln zł. Nakłady poniesione na nekropolię w Bełchatowie wyniosły 756,4 tys. zł. Wynika z tego, że archidiecezja przez dekadę dołożyła ponad 1,3 mln zł. Pomimo tego kuria jest chętna, aby umowę dzierżawy na kolejne dziesięć lat przedłużyć. Taki plan ma też miasto, które przygotowało stosowany projekt uchwały.

- Przedmiotowa nieruchomość jest częścią całego cmentarnego kompleksu i łączy się z cmentarzem parafialnym, gdzie obecnym zarządcą jest Archidiecezja Łódzka jako dotychczasowy dzierżawca. Z uwagi na powyższe uzasadnionym jest podjęcie uchwały o wydzierżawieniu przedmiotowej nieruchomości i przedłużeniu umowy na okres kolejnych dziesięciu lat na rzecz dotychczasowego dzierżawcy na prowadzenie i zarządzanie cmentarzem oraz odstąpienie od obowiązku przetargowego – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały w tej sprawie.

Marcin Rzepecki,radny klubu Koalicji Obywatelskiej podkreśla, że przedłużenie umowy dzierżawy komunalnej części cmentarza budzi ogromne kontrowersje wśród bełchatowian. Jego zdaniem, wielu mieszkańców nie chce, aby łódzka kuria administrowała nekropolią. Już podczas poprzedniej sesji podczas burzliwej dyskusji radny Rzepecki nie dawał wiary przedstawionym wyliczeniom, które przekazał kanclerz archidiecezji łódzkiej.

- Kuria próbowała udowodnić nam, że choć dokłada ponad milion złotych do cmentarza, to wciąż chce przedłużyć umowę dzierżawy. Nie daję wiary tym wyliczeniom. Mieszkańcy powinni wiedzieć o tym, że stawką są tutaj miliony złotych, które mogłyby trafić do jednej z miejskich spółek – przekonuje radny Rzepecki.

Jego zdaniem, brak tradycyjnych obrad sprzyja temu, aby uchwałę podjąć po cichu i bez dyskusji z radnymi.

- Mam wrażenie, że koronawirus stał się dobrym pretekstem, aby uniknąć debaty w sprawie cmentarza. Chyba władze miasta nie spodziewały się, że sprawa nabierze tak dużego wydźwięku społecznego – mówi Marcin Rzepecki. - Głosowanie korespondencyjne w praktyce uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję, a także jej śledzenie przez mieszkańców.

Jak dodaje, przemilczana dotychczas została inna ważna kwestia – zwrotu pieniędzy przez kurię, które pobrała od mieszkańców za utrzymanie grobów. Zdaniem radnego, taka sytuacja powstałaby w chwili, jeśli radni zagłosowaliby przeciwko nowej umowie z archidiecezją łódzką.

- Nikt głośno nie zadał tego pytania. Przecież kuria zawarła kilkaset umów na utrzymanie grobów na okres od 10 do kilkudziesięciu lat, nie mając przecież pewności, że nadal będzie administrowała cmentarzem. W sytuacji, gdyby umowa dzierżawy nie została przedłużona, to byłaby zobowiązana do zwrotu tych pieniędzy miastu. I to są kwoty liczone w milionach złotych – mówi Marcin Rzepecki.

Radny Arkadiusz Rożniatowski z Klubu Koalicji Obywatelskiej zwraca uwagę, że nie dość, że odbiera się możliwość przedyskutowania tej sprawy, to dodatkowo, na chwilę obecną radni nie wiedzą, na jakich zasadach miałaby odbywać się dalsza dzierżawa tej nieruchomości gruntowej.

- Pierwszym merytorycznym punktem porządku obrad jest uchwała ws. kontynuacji umowy dzierżawy terenu cmentarza przez Archidiecezję Łódzką - na jakich zasadach? Może się kiedyś dowiemy bo Przewodniczący uznał że taka wiedza do głosowania Radnym nie jest potrzebna. Marzenie władz miasta właśnie się spełnia: kłopotliwa uchwała głosami posłusznych Radnych koalicji przejdzie bez echa – pisał w mediach społecznościowych radny Arkadiusz Rożniatowski.

Korespondencyjny sposób głosowania mocno też krytykuje Grzegorz Gryczka z Klubu Ziemi Bełchatowskiej. Radny zaznacza, że sesja i debata powinny być upublicznione, tak aby mieszkańcy mieli wiedzę na ten temat.

- To są tematy bardzo wrażliwe. Brak tradycyjnej sesji to ewidentny ruch, aby nie było dyskusji w tym temacie, a także w innych, jak chociażby działalność Miejskiego Centrum Sportu. Dlaczego można było zorganizować pracę komisji w tradycyjny sposób, a obrad sesji już nie? - pyta Grzegorz Gryczka.

Radny zapewnia, że podczas prac komisji będzie raz jeszcze wnioskował o przeprowadzenie sesji w tradycyjny sposób.

Piotr Wysocki (PiS), przewodniczący Rady Miejskiej w Bełchatowie uważa, że temat umowy dzierżawy cmentarza był szeroko omawiamy i dyskutowany podczas poprzedniej sesji, a radni "mają wyrobiony pogląd na ten temat". Zaznacza też, że dodatkowo rajcy swoje uwagi będą mogli przekazywać do magistratu w najbliższych dniach, jak i podczas prac miejskich komisji, które zawsze obradują przez sesją.

- Odbędą się one w tradycyjny sposób i zostaną zorganizowane w sali herbowej. Każdy będzie mógł przedstawić swoje uwagi i nad nimi będziemy mogli się pochylić. Tak więc debata i dyskusja będzie, ale podczas komisji – przekonuje Piotr Wysocki. - Zawnioskowałem, aby obraz i dźwięk z komisji był rejestrowany, transmisji na żywo jednak prawdopodobnie nie będzie.

Jak dodaje, podczas sesji, w sprawie bełchatowskiego cmentarza każdy radny będzie mógł zagłosować według własnego sumienia i nie będzie dyscypliny klubowej. Szef Rady Miejskiej mówi, że nie wyobraża też sobie, aby radni opozycji storpedowali obrady.

- Głosowanie będzie jawne, postaramy się na bieżąco aktualizować i wyświetlać, jak głosowali radni w programie esesja – podkreśla Piotr Wysocki.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE