Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, któremu podlega bełchatowski szpital, Natalia Siuba-Jarosz pracuje w Zakładzie Diagnostyki Obrazowej. Okazuje się, że poza codzienną pracą ma też wielką pasję do sportu, a mianowicie do snowboardu. Kiedy zdejmuje fartuch lekarski i zakłada kask oraz strój snowboardowy jest nie do zatrzymania. Lekarka z bełchatowskiego szpitala reprezentuje Polskę w zawodach parasnowboardowych w kraju i za granicą. W swoim dorobku m.in. zdobycie Pucharu Europy w sezonie 2023/2024 oraz udział w mistrzostwach świata w hiszpańskiej La Molina.
– Łączę pracę lekarza z parasnowboardem. Obie te role wymagają odpowiedzialności, koncentracji i konsekwencji. Nie ukrywam, że to ogromne wyzwanie logistyczne, ale czuję, że te dwie pasje wzajemnie się uzupełniają – mówi Natalia Siuba-Jarosz.
Teraz przed nią największe sportowe wyzwanie – będzie reprezentować nasz kraj podczas Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich w Milano-Cortina 2026. Jak sama przyznaje, często trudne jest pogodzenie dyżurów, treningów, rehabilitacji i podróży.
– Paradoksalnie sport pozwala mi żyć tu i teraz. W medycynie często myślimy o przyszłości pacjentów, analizujemy przeszłość, zastanawiamy się, czy mogliśmy zrobić coś lepiej. Na stoku liczy się chwila. Medycyna z kolei pomaga mi w sporcie, daje świadomość ciała, regeneracji i własnych granic – dodaje.
Jak łączy uprawianie sportu z codzienną pracą? Natalia Siuba-Jarosz podkreśla, że to dwa światy, które wzajemnie się wzmacniają.
– Da się żyć na serio na dwóch frontach. Trzeba mieć odwagę, dyscyplinę i ludzi wokół, którzy to rozumieją i wspierają – mówi pani Natalia. - Czasem po dwóch dyżurach marzę tylko o śnie. Ale wiem, że to właśnie pasja pomaga mi wstać, wyjść z domu i znaleźć sens, gdy codzienność przytłacza. Wierzę, że każdy lekarz potrzebuje czegoś, co przypomina mu, że poza szpitalem też toczy się życie: barwne, nieprzewidywalne i prawdziwe – dodaje.
Trzymamy mocno kciuki za start na igrzyskach.
Komentarze (0)