Najbliższe lata zdecydują czy zagłębie paliwowo-energetyczne w Bełchatowie dostanie drugie życie. Kompleks PGE, którego sercem jest Elektrownia Bełchatów, według założeń transformacji energetycznej regionu, swoją działalność ma zakończyć już w 2036 roku. Pierwsze bloki będą wyłączane jednak już na początku 2030 roku. Wygaszenie ogromnego kompleksu oznaczać będzie likwidację nawet kilkunastu tysięcy miejsc pracy. Szansą na nowy rozdział dla energetycznej stolicy kraju ma być atom. Bełchatów o drugą elektrownię jądrową w kraju rywalizuje z Koninem.
Wciąż bez rozstrzygnięcia w wyścigu o drugim atom
W ostatnich dniach Ministerstwo Energii poinformowało o zakończonych pracach dotyczących aktualizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Nie przyniosła ona jednak rozstrzygnięcia odnośnie konkretnego wskazania lokalizacji. Ministerstwo przekazało, że podobnie jak w przypadku EJ1, w drugiej elektrowni jądrowej ma zostać zastosowana sprawdzona technologia wielkoskalowych reaktorów wodnych generacji III+, a preferowanymi lokalizacjami pozostają Bełchatów i Konin – regiony posiadające odpowiednią infrastrukturę energetyczną oraz wieloletnie doświadczenie w produkcji energii elektrycznej.
- Ostateczny wybór lokalizacji zostanie dokonany przez inwestora po szczegółowych analizach i badaniach terenowych – przekazał resort.
Dostawcy technologii z wizytą studyjną w Koninie
Jak przekazano, na 2027 rok zaplanowano wybór partnera strategicznego, a rok później wybór lokalizacji. Obecnie trwa dialog konkurencyjny w sprawie wyboru dostawcy technologii i wykonawcy inwestycji. Przystąpiły do niego Stany Zjednoczone, Francja i Kanada. Jak przekazało ministerstwo, jego celem jest „wybór kompleksowej oferty obejmującej zarówno technologię, jak i finansowanie projektu na najlepszych możliwych warunkach.
Okazuje się, że przedstawiciele firm zajmujących się energetyką jądrową powoli zapoznają się z lokalizacjami, które wskazano jako preferowane w PPEJ. Jak informuje serwis wnp.pl, we wtorek, 16 czerwca, w wizycie studyjnej w Koninie wzięli udział przedstawiciele amerykańskiego Westinghouse, francuskiego EDF i kanadyjskiego Candu. Wizyta rozpoczęła się nad Jeziorem Pątnowskim, bo - jak przekonywali organizatorzy wydarzenia ze sztabu "Atom w Koninie" - woda jest największym atutem Konina jako lokalizacji dla drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. Przedstawiciele byli pytani o ocenę lokalizacji wskazanych w PPEJ.
- Wszyscy ocenili, że Konin i Bełchatów to dwie porównywalne lokalizacje i na ten moment nie ma przeciwwskazań do budowy elektrowni jądrowej w żadnej z nich – informuje serwis wnp.pl.
Kanadyjczycy odwiedzą Bełchatów
Jeden z dostawców technologii jądrowych postanowił wybrać się również do Bełchatowa. Jak się udało nieoficjalnie ustalić, już w najbliższy czwartek (18 czerwca) kompleks PGE koło Bełchatowa odwiedzą przedstawiciele kanadyjskiego Candu, którzy chcą zaznajomić się z bełchatowską lokalizacją i jej atutami. Koncern PGE GiEK podkreślał, że ma gotową infrastrukturę przesyłową z wyprowadzeniem mocy 5,5 GW, przygotowaną kadrę inżynieryjno-techniczną czy też zasoby wody. To również położenie w centrum kraju, co pomoże transporcie przy tak gigantycznej inwestycji.
Kanadyjscy goście z pewnością zostaną zaznajomieni z możliwością współpracy przy budowie elektrowni jądrowej. Szczególną rolę mogą odegrać tutaj spółki zależne PGE, które działają wokół elektrowni i kopalni. Mówił o tym w ostatnim czasie prezes PGE GiEK – Jacek Kaczorowski, który wskazał, że to właśnie spółki zależne mogą być tzw. „local content”, który zostanie wykorzystany podczas gigantycznej inwestycji.
- W trakcie długotrwałego procesu bardzo poważnie restrukturyzowaliśmy naszą spółkę, efektem było utworzenie podmiotów zależnych i podmiotów nadzorowanych, z kompetencjami, które wprost mogą być wykorzystywane w procesie realizacji tego projektu, jego przyszłej eksploatacji i serwisowaniu – powiedział Jacek Kaczorowski. – To jest zasób pracowników na poziomie 5,5 tysięcy etatów – dodał.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że tuż po wakacjach planowane są wizyty pozostałych przedstawicieli firm zajmujących się energetyką jądrową, które biorą udział w rozmowach ze stroną rządową.
Według zapowiedzi Ministerstwa Energii w 2032 roku planowane jest rozpoczęcie budowy drugiej elektrowni jądrowej, a około 2040 roku uruchomienie pierwszego bloku energetycznego. Koszt inwestycji szacowany jest nawet na 200 miliardów złotych...
Komentarze (0)