Reklama

Czy bełchatowscy uczniowie wrócą do szkół? Rząd planuje regionalizację obostrzeń

Opublikowano:
Autor:

Czy bełchatowscy uczniowie wrócą do szkół? Rząd planuje regionalizację obostrzeń - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Za nami już połowa wakacji, a to oznacza, że wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego. Sytuacja związana z epidemią koronawirusa wciąż nie jest jednak opanowana – powstaje więc pytanie, czy bełchatowscy uczniowie 1 września wrócą do szkół? Odpowiedź nie jest jeszcze pewna, jednak rząd przygotowuje projekt regionalizacji obostrzeń. Co to oznacza?

Planowana przez rząd regionalizacja obostrzeń ma polegać na dostosowaniu ich do sytuacji epidemicznej panującej w danym regionie. Tam, gdzie zachorowań jest stosunkowo mało, uczniowie wrócą do szkół, a dyrektorzy zostaną zobligowani do wprowadzenia środków bezpieczeństwa i przestrzegania reżimu sanitarnego. Rządowe plany potwierdził w poniedziałek Łukasz Szumowski

- My byśmy chcieli dać szansę pewnej regionalizacji. Tego, żeby szkoły w powiatach, zależnie od stanu epidemicznego, mogły reagować inaczej. Mogły np. wprowadzić mieszaną edukację zdalną i w klasach czy dla pewnych grup, gdzie to jest łatwiejsze do wprowadzenia, tylko zdalną. To już zależy od lokalnych możliwości danej szkoły - powiedział w poniedziałek rano minister zdrowia Łukasz Szumowski w radiowej Jedynce – mówił Minister Zdrowia w radiowej "Jedynce".

Szkoły zostaną więc otwarte 1 września, ale tylko w regionach, które dobrze radzą sobie z panującą epidemią. Sytuacja ma być jednak monitorowana na bieżąco, a w przypadku pojawienia się ogniska koronawirusa, szkoły będą reagować.

- Gdy nie ma zachorowań powyżej jakiegoś poziomu w danym powiecie, to szkoła funkcjonuje normalnie. Jeżeli ten poziom zwiększa się powyżej określonego poziomu, to wtedy następuje ograniczenie funkcjonowania szkoły – wyjaśniał Piotr Müller, rzecznik rządu w rozmowie z TVN24.

Regionalizacja ma dotyczyć nie tylko szkół, ale również innych obostrzeń. Piotr Müller mówił w wywiadzie dla TVN24 m.in. o liczbie osób przebywających w sklepie czy restauracji.

- W tej chwili przygotowujemy już pakiet też zmian legislacyjnych po to, aby w rozporządzeniach poszczególnych, być może w ustawach również dokonać kilku korekt, które umożliwiają regionalizację obostrzeń na wielu poziomach. Czyli np. liczby osób, która przebywa w restauracji, w sklepie oraz poszczególnych sankcji w tym zakresie – komentował rzecznik rządu.

Czy uczniowie z bełchatowskich szkół powinni przygotować się na kontynuowanie zdalnej nauki? Na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że nie. Sytuacja epidemiczna w województwie łódzkim i powiecie bełchatowskim w skali kraju wypada dobrze – biuro prasowe wojewody łódzkiego poinformowało dziś o 37 nowych zakażeniach, podczas gdy na będącym na czele Śląsku, odnotowano ich 152. Niewiele lepiej jest w Wielkopolsce – 97 zachorowań, Małopolsce – 90 zakażeń oraz na Mazowszu – 86 przypadków. Zakażeń nie przybywa też w powiecie bełchatowskim, od początku epidemii zachorowało tu 226 osób, z czego 182 wyzdrowiały. Obecnie na COVID-19 choruje 26 mieszkańców powiatu.

Co prawda nie znamy jeszcze założeń nowych rządowych regulacji, nie wiadomo więc, jaki próg zachorowań ustawodawca uzna za niebezpieczny. Patrząc jednak na skalę zachorowań w pozostałych województwach można sądzić, że bełchatowscy uczniowie już za niecały miesiąc zasiądą w szkolnych ławkach.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE