Reklama

Reklama

PGE Skra nie zagra w Final Four TAURON Pucharu Polski!

Opublikowano: 17 lutego 2021 18:42
Autor: Badyś | Zdjęcie: PGE Skra (via Twitter)

foto PGE Skra (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Siatkarze PGE Skry Bełchatów przegrali w środę 1:3 z Treflem Gdańsk w ćwierćfinałowym meczu TAURON Pucharu Polski 2020/2021, co oznacza, że siatkarzy z naszego miasta nie zobaczymy w turnieju finałowym, który zostanie rozegrany w dniach 12-13 marca w Krakowie.

Reklama

Do ćwierćfinałowej konfrontacji z "Gdańskimi lwami" podopieczni Michała Mieszka Gogola przystąpili w najmocniejszym składzie. Do gry po zabiegu kolana wrócił środkowy Mateusz Bieniek, a na pozycji libero po uporaniu się z przeziębieniem ponownie zameldował się Kacper Piechocki. Nie doszło do żadnych zmian również na pozostałych pozycjach. Partnerem "Bienia" na środku siatki był Karol Kłos, na rozegraniu zobaczyliśmy Grzegorza Łomacza, a po przekątnej z nim atakującego Dusana Petkovicia. Parę przyjmujących ponownie tworzyli Taylor Sander i Milad Ebadipour. Cel na środowe popołudnie był oczywistą oczywistością, wygrana i awans do półfinału, gdzie czekał już zespół Jastrzębskiego Węgla, który we wtorek rozbił do zera pierwszoligową BKS Visłę Bydgoszcz.

Na początku mecz układał się po myśli PGE Skry, która dzięki piorunującym zagrywkom objęła kilkupunktowe prowadzenie (5:3, 9:4). Drużyna Michała Winiarskiego i Mariusza Wlazłego, równiez dzięki skutecznym serwisom, zbliżyła się co prawda na dystans jednego punktu (16:15), ale bełchatowianie zachowali czujność i ponownie odskoczyli na bezpieczną odległość (20:15). Wszystko funkcjonowało jak należy również w samej końcówce i ostatecznie żółto-czarni otworzyli spotkanie zwycięstwem 25:19 w inauguracyjnej odsłonie.

Druga partia do pewnego mometu miała podobny przebieg. Ponownie to siatkarze z Bełchatowa wypracowali istotną przewagę jeszcze przed połową seta (10:6) i wydwało się, że dośc spokojnie ponownie dowiozą ją do końca. Tym razem jednak gdańszczanom udała się pogoń. Najpierw doprowadzili do remisu 16:16, żeby po chwili odskoczyć na dwa oczka (18:16), co tylko ich napędzało. Łomacz i spółka starali się przeciwstawić, ale byli kompletnie bezradni. Goście wygrali drugiego seta 25:20 i doprowadzili do remisu 1:1.

Set numer trzy to prawdziwa wojna nerwów. Lepiej zaczęli przyjezdni, którzy prowadzili w pewnym momencie trzema punktami (9:5). Zespół trenera Gogola jednak szybko wziął się w garść i te straty odrobił (10:10). Później gra toczyła się już w rytmie punkt za punkt. Raz jedni, raz drudzy wysuwali się na minimalne prowadzenie. Przełamanie nastąpiło od stanu 20:19 dla PGE Skry. Goście wygrali cztery kolejne akcje (atak Lipińskiego, błąd Sandera, blok na Petkoviciu, as na Sanderze) i już nie wypuścili ze swoich rąk szansy na objęcie prowadzenia w meczu. 22:25 i 1:2 w setach.

Niestety czwarty set również nie zaczął się dobrze dla żółto-czarnych, którzy nie potrafili wrócić do gry z początku meczu. Szybko przyszło im grać z nożem na gardle, bo po kilku minutach rywalizacji zrobiło się 4:7. Był to ostatni dzwonek, żeby wrócić jeszcze do gry i wyszarpać awans do turnieju finałowego. To się jednak nie udało. Wlazły i spółka utrzymali wysoki poziom gry do samego końca i wygrali czwartą odsłonę meczu 25:20 i co za tym idzie całe spotkanie 3:1.

Tym samym to Trefl Gdańsk zagra w turnieju finałowym TAURON Pucharu Polski 2020/2021, który odbędzie w Krakowie w dniach 12-13 marca. Podopiecznym Michała Mieszka Gogola pozostaje walka o medale PlusLigi oraz w Lidze Mistrzów CEV, gdzie już w środę 24 lutego PGE Skra zmierzy się z Zenitem Kazań w pierwszym meczu 1/4 finału.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 7 dni temu | ocena +2 / -3

    ben

    aż serce rośnie jak się czyta komentarze "wiernych kibuców", już nie ma słabych zespołów, coraz częściej o poziomie drużyny decyduje wprost kasa, kasa - zakupy zawodników, odpowiedzcie sobie na pytanie dlaczego PGE zmniejszyło finansowanie....pzdr kibiców tego pięknego sportu

    • 6 dni temu | ocena +4 / -0

      buba

      chłopie Skra ma jeden z największych budżetów w Pluslidze a co za tym idzie ma walczyć o najwyższe cele.tyle i aż tyle

  • 9 dni temu | ocena +4 / -1

    Niko

    Kiedy będą zwolnienia albo dymisje?? Meczów skry nie ma co oglądać bo grają słabo albo bardzo słabo. Po co są rezerwowi??

  • 9 dni temu | ocena +6 / -0

    Prezes

    Gra Kacper to Skra przegrywa.

  • 10 dni temu | ocena +13 / -0

    Adam

    Pisałem już że ten zespół z tym trenerem nic nie ugra!! Każdy mecz z zespołem z górnej części tabeli przegrany. Teraz verwa i Resovia w plecy brawo prezes

    • 9 dni temu | ocena +7 / -0

      bacaa

      chodzą pogłoski że Nawrocki ma wrócić do Skry.tylko nie on przecież to człowiek-porażka.zatrudnienie niedoświadczonego Gogola było błędem.Skra jest klubem który gra o mistrzostwo do tego potrzebni są zawodnicy i trener z najwyższej półki

    • 9 dni temu | ocena +13 / -0

      gonzo

      tu nie chodzi tylko o trenera.klub popada w coraz większy w marazm i na pewno nie jest to wina koronawirusa.