Reklama

Reklama

Perfekcyjny styczeń bełchatowskich siatkarzy

Opublikowano: sob, 1 lut 2020 07:24
Autor:

Perfekcyjny styczeń bełchatowskich siatkarzy - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Pięć meczów i pięć wygranych – tak 2020 rok rozpoczęli siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy w piątek pokonali w Sosnowcu MKS Będzin 3:0, odnosząc tym samym piąte zwycięstwo w styczniu i notując już dziewiątą wygraną z rzędu!

Reklama



Choć będzinianie zajmują przedostatnie miejsce w ligowej stawce to przed piątkową konfrontacją nikt ich w Bełchatowie nie lekceważył. Podopieczni Jakuba Bednaruka weszli w nowy rok z przytupem odnosząc trzy kolejne zwycięstwa na własnym parkiecie i to nie z byle kim. Zespół z Zagłębia Dąbrowskiego w pokonanym polu zostawił nie tylko Eneę Cerrad Czarnych Radom, ale też Aluron Virtu CMC Zawiercie i przede wszystkim Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, aktualnego mistrza kraju i do niedawna lidera bieżących zmagań w PlusLidze. Jakby tego było mało, wszystkie te mecze zostały wygrane za trzy punkty!

„Mecze z Będzinem zawsze były dla nas ciężkie. Zresztą nie tylko dla nas, ale chyba dla każdej drużyny w Polsce. Nasi piątkowi rywale pokazali już kilkakrotnie, że potrafią wygrywać. Ostatnio pokonali u siebie Grupę Azoty ZAKSA. Nie będzie łatwo, ale chcemy wygrać. Dla nas ten mecz jest bardzo ważny. Jesteśmy w dobrych humorach i dobrej sytuacji. Mamy zamiar przycisnąć i wygrać to spotkanie” - zapowiadał przed piątkową konfrontacją Milad Ebadipour, przyjmujący żółto-czarnych.

Na słowach się nie skończyło, za nimi poszły też czyny. Pierwszy sygnał wysłał trener Michał Mieszko Gogol, który posłał do boju najsilniejszy skład, z Mariuszem Wlazłym na czele. W poprzednich potyczkach było trochę rotacji, ale tym razem sztab szkoleniowy na nie się nie zdecydował, doceniając wysoką formę rywala.

Wielu ekspertów i komentatorów spodziewało się, że MKS Będzin będzie w stanie przeciwstawić się bełchatowianom. Okazało się jednak, że żółto-czarny walec jest nie do zatrzymania nawet dla tak dobrze dysponowanej ekipy.

Siatkarze z Bełchatowa od samego początku weszli na najwyższe obroty i nawet przez moment nie pozwolili uwierzyć rywalowi, że będzie w stanie z nimi walczyć jak równy z równym. Kluczowa okazała się zagrywka, którą na przestrzeni całego meczu PGE Skra zdobyła aż siedem punktów przy zaledwie trzynastu błędach własnych.

Kapitalnie funkcjonował też atak, a prym w tym elemencie wiódł kapitan bełchatowian, Mariusz Wlazły, który zdobył w sumie 15 punktów. Wtórował mu Milad Ebadipour, który zapisał na swoim koncie 14 oczek. Blisko dwucyfrowego wyniku byli też środkowy Jakub Kochanowski i przyjmujący Artur Szalpuk, którzy zdobyli po 9 punktów. Statuetka MVP trafiła do pierwszego ze wszystkich wymienionych.

Na tak dysponowany zespół Michała Mieszko Gogola nie było tego dnia mocnych. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 dla przyjezdnych, a drużyna gospodarza tylko w drugiej partii potrafiła zdobyć 20 oczek. W dwóch pozostałych zatrzymała się na 17 i 18. Nokaut!

Będzinianie zostali już piątą ofiarą siatkarzy z Bełchatowa w 2020 roku. Zaczęło się od zwycięstwa 3:1 nad Indykpolem AZS Olsztyn w ćwierćfinale Pucharu Polski. Później, już w rozgrywkach PlusLigi, przyszły cztery kolejne wygrane w stosunku 3:0. Przed MKS-em Będzin Mariusz Wlazły i spółka odprawili kolejno drużyny z Katowic, Lubina, Bydgoszczy.

Kto następny? Już we wtorek bełchatowianie podejmą u siebie zespół Trefla Gdańsk. Następnie w niedzielę 9 lutego zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem z Suwałk, a w weekend 15-16 lutego czeka nas wielkie święto siatkówki w Bełchatowie, bo PGE Skra podejmie Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

Przed bieżącą kolejką kędzierzynianie mieli tyle samo punktów, co żółto-czarni i wiele wskazuje na to, że ten stan utrzyma się właśnie do bezpośredniego starcia w połowie miesiąca. Po piątkowej wygranej bełchatowscy siatkarze wskoczyli na fotel lidera „Ligi Mistrzów Świata”, ale ZAKSA i VERVA Warszawa swoje mecze w 18. kolejce dopiero rozegrają.

MKS Będzin - PGE Skra Bełchatów 0:3 (17:25, 20:25, 18:25)
MKS: Pająk, Sossenheimer, Gunia, Faryna, Sobański, Ratajczak, Potera (libero) oraz Fornal, Superlak
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Szalpuk, Kłos, Piechocki (libero) oraz Petković, Droszyński, Katić

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    xxx

    KOLEGO michail proponuje zebys sie zaczal leczyc na nogi bo na glowe juz jest za pozno wspolczuje

  • 2 lata temu | ocena +2 / -2

    michail kvietniov

    skra to muj ulubiony klub

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    michail kvietniov

    Nosale, Pająki, Mielczarskie i inne cele tak wygląda cały gejkaes.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    michail kvietniov

    No i to jest klub, a nie jakies ciekawy co 2 facetów do Tołstoja chodzi razem albo konfidenta jak ten pajak i reszta z binkowa co plakaty wiszą po miescie

    • 2 lata temu | ocena +0 / -0

      michail kvietniov

      Tylko prawicowy belchatow w moim sercu.