Górnicza drużyna do sobotniej konfrontacji przystępowała jako czternasty zespół w tabeli, który mógł się pochwalić zaledwie dwoma zwycięstwami w pierwszych siedmiu meczach nowego sezonu, co nikogo przy Sportowej 3 oczywiście nie satysfakcjonowało. Zwłaszcza, że trzy ostatnie pojedynki o czwartoligowe punkty kończyły się porażkami. Szczególnie bolesna była ta środowa, kiedy to zespół prowadzony już przez trenera Mikołaja Grzelaka przegrał na własnym boisku aż 1:6 z AKS SMS Łódź.
Ceramika Opoczno na starcie sezonu 2026/2027 miała trochę więcej powodów do radości, bo do dwóch zwycięstw dołożyła też dwa remisy, co złożyło się na osiem wywalczonych oczek. W poprzedniej serii gier sobotni rywal Bełchatowian przegrał jednak z KS Kutno (2:3), z którym „Brunatni” na wyjeździe sobie poradzili, co tylko pokazywało, że Opocznianie są przeciwnikiem będącym jak najbardziej w zasięgu Biało-Zielono-Czarnych.
Pierwsza połowa wyjazdowego meczu PGE GiEK GKS-u Bełchatów z Ceramiką Opoczno rozpoczęła się dla zespołu z naszego miasta fatalnie, bo już w ósmej minucie drużynę gospodarza po rzucie rożnym na prowadzenie wyprowadził Jan Brzykcy. Na odpowiedź nie było trzeba jednak długo czekać, bo już minutę później do wyrównania doprowadził Juliusz Molis, który od poprzeczki wpakował piłkę do siatki! Niestety jeszcze przed przerwą Opocznianie odzyskali prowadzenie za sprawą Wojciecha Wiktorowicza, który w 23. minucie wykorzystał rzut karny.
Druga odsłona sobotniego starcia rozpoczęła się od pogoni Bełchatowian, którzy w 63. minucie doprowadzili do wyrównania. Po raz drugi trafił Molis, któremu asystował joker Bartłomiej Bartosiak, czyli zawodnik, który raptem w piątek wrócił na Sportową 3 po roku przerwy. Trafienie to natchnęło „Brunatnych”, którzy wyprowadzili jeszcze dwa nokautujące ciosy! W 78. minucie „Julek” skompletował hattricka, a w 87. minucie wynik spotkania na 4:2 dla GKS-u ustalił Dawid Woźniakowski.
Zważywszy na wszelkie okoliczności, piłkarzom PGE GiEK GKS-u Bełchatów należą się ogromne brawa za cenne zwycięstwo i przełamanie fatalnej passy, ale przede wszystkim za to, że tym razem nie dali się złamać, choć do przerwy wszystko wskazywało, że tak właśnie będzie. Oby było to moment zwrotny tego sezonu.
Ceramika Opoczno – PGE GiEK GKS Bełchatów 2:4 (2:1)
1-0: Jan Brzykcy (8')
1-1: Juliusz Molis (9')
2-1: Wojciech Wiktorowicz (23' – karny)
2-2: Juliusz Molis (63')
2-3: Juliusz Molis (78')
2-4: Dawid Woźniakowski (87')
W następnej serii gier, czyli w dziewiątej kolejce sezonu 2026/2027 rozgrywek Łódzkiej IV Ligi zespół PGE GiEK GKS-u Bełchatów podejmie przed własną publicznością drużynę Boruty Zgierz. Spotkanie to zaplanowano na godzinę 16:00 w sobotę 12 września.
Komentarze (0)