Polska mimoza zapowiada nadejście jesieni
Nawłoć pospolita, znana również jako złota rózga lub polska mimoza, zakwita zwykle w drugiej połowie lata. Jej żółte kwiaty można spotkać na polanach, skrajach lasów, miedzach oraz suchych łąkach. Kwitnienie często trwa aż do początku jesieni.
To właśnie nawłoć kryje się pod popularnym określeniem „mimozy”, kojarzonym z wierszem Juliana Tuwima i piosenką Czesława Niemena „Wspomnienie”. Z prawdziwą mimozą roślina nie ma jednak wiele wspólnego – nazwa ma charakter zwyczajowy.
Nawłoć pospolita a kanadyjska. Nie należy ich mylić
Zbierając roślinę, trzeba upewnić się, z jakim gatunkiem mamy do czynienia. Rodzima nawłoć pospolita zazwyczaj jest niższa i osiąga do około metra wysokości. Ma większe koszyczki kwiatowe, a jej kwiatostany są bardziej zwarte i wzniesione.
Znacznie częściej na nieużytkach można zobaczyć wysokie, rozległe łany nawłoci kanadyjskiej lub olbrzymiej. Są to gatunki obce i ekspansywne, które wypierają rodzimą roślinność. Nawłoć kanadyjska może dorastać do około 1,5 metra i tworzy szerokie, łukowato wygięte wiechy złożone z licznych drobnych kwiatów.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zrezygnować ze zbioru albo skonsultować rozpoznanie rośliny z doświadczonym zielarzem.
Jakie właściwości ma nawłoć pospolita?
Surowcem zielarskim są wysuszone, kwitnące nadziemne części nawłoci pospolitej. Roślina zawiera między innymi flawonoidy, saponiny i związki fenolowe.
Europejska Agencja Leków uznaje stosowanie ziela nawłoci za element tradycyjnej medycyny roślinnej. Preparaty zawierające tę roślinę mogą być wykorzystywane pomocniczo w celu zwiększenia ilości wydalanego moczu i „przepłukiwania” dróg moczowych przy łagodnych dolegliwościach.
Nie oznacza to jednak, że nawłoć leczy zakażenia, kamicę nerkową czy inne poważne choroby. Ból, gorączka, krew w moczu, trudności z oddawaniem moczu albo utrzymywanie się objawów wymagają konsultacji z lekarzem.
Nie wszystkie tradycyjne zastosowania zostały potwierdzone
W medycynie ludowej nawłoć stosowano również przy dolegliwościach trawiennych, kaszlu, podrażnieniach skóry oraz trudno gojących się ranach. Napary wykorzystywano do płukania gardła i jamy ustnej, przemywania skóry czy pielęgnacji włosów.
Wiele z tych zastosowań wynika jednak przede wszystkim z tradycji zielarskiej. Nie ma wystarczających badań klinicznych potwierdzających, że nawłoć skutecznie leczy astmę, zakażenia, choroby grzybicze, nadciśnienie czy schorzenia przewodu pokarmowego. Nie powinna więc zastępować diagnostyki ani terapii zaleconej przez lekarza.
Jak prawidłowo zbierać nawłoć?
Ziele najlepiej zbierać na początku kwitnienia, gdy część kwiatów jest już rozwinięta, a pozostałe nadal znajdują się w pąkach. Ścina się górne, niezdrewniałe części rośliny.
Miejsce zbioru powinno znajdować się z dala od ruchliwych dróg, opryskiwanych pól, zakładów przemysłowych i innych źródeł zanieczyszczeń. Roślin nie należy także zbierać na terenach chronionych ani na prywatnych gruntach bez zgody właściciela.
Ziele suszy się cienką warstwą w przewiewnym, zacienionym miejscu. Po dokładnym wysuszeniu można przechowywać je w szczelnie zamkniętym pojemniku, chroniąc przed światłem i wilgocią.
Kto nie powinien stosować nawłoci?
Preparatów z nawłoci nie należy używać, jeśli lekarz zalecił ograniczenie przyjmowania płynów. Nie powinny być także stosowane do zwiększania ilości moczu u osób z obrzękami spowodowanymi niewydolnością serca lub nerek.
Ostrożność powinny zachować również osoby uczulone na rośliny z rodziny astrowatych. Ze względu na brak wystarczających danych samodzielne stosowanie nawłoci nie jest zalecane dzieciom, kobietom w ciąży ani karmiącym piersią. W przypadku chorób przewlekłych lub przyjmowania leków warto wcześniej poradzić się lekarza albo farmaceuty.
Ważna roślina dla owadów
Nawłoć kwitnie w okresie, gdy liczba innych roślin dostarczających nektaru zaczyna się zmniejszać. Jej kwiaty są chętnie odwiedzane przez pszczoły, trzmiele i inne owady.
Podczas zbioru trzeba więc zachować ostrożność i nie ścinać wszystkich roślin znajdujących się w danym miejscu. Warto pozostawić część kwiatów zapylaczom, szczególnie jeśli mamy do czynienia z rodzimą nawłocią pospolitą.
Komentarze (0)