PFAS, czyli substancje per- i polifluoroalkilowe, to grupa syntetycznych chemikaliów licząca ponad 4700 różnych związków. Ze względu na odporność na rozkład biologiczny określane są mianem „wiecznych chemikaliów”. Występują w tysiącach przedmiotów codziennego użytku: od odzieży przeciwdeszczowej, przez patelnie nieprzywierające, po opakowania spożywcze.
Badania nad wpływem tych substancji wykazały, że mogą mieć one poważne konsekwencje zdrowotne dla ludzi oraz zwierząt. PFAS oddziałują m.in. na układ hormonalny człowieka, mogą powodować problemy z płodnością, takie jak zaburzenia cykli menstruacyjnych u kobiet. Mogą również negatywnie wpływać na działanie tarczycy, co szczególnie groźne jest dla kobiet w ciąży. Ponadto substancje te mają szkodliwy wpływ na wątrobę – wywołują podwyższenie cholesterolu, uszkodzenia tego narządu oraz stany zapalne. Udowodniono też ich związek z wyższym ryzykiem nowotworów, np. raka jądra i nerki.
Kraje UE samodzielnie ograniczają PFAS
Mimo że Komisja Europejska dopiero opracowuje przepisy, niektóre kraje członkowskie same wprowadziły restrykcje dotyczące tych substancji. Dania zakazała PFAS w papierowych opakowaniach spożywczych już w 2020 roku, a od lipca 2026 roku zakaz obejmie sprzedaż odzieży i obuwia zawierających PFAS. Francja natomiast zatwierdziła prawo zakazujące produkcji, importu i sprzedaży produktów zawierających PFAS (m.in. kosmetyków czy wosku narciarskiego) od stycznia 2026 roku. Do 2030 roku ograniczenia mają objąć wszystkie produkty tekstylne, za wyjątkiem tych „niezbędnych”. Firmy we Francji będą musiały ponadto zapłacić 100 euro za każde 100 gramów tych substancji uwolnionych do środowiska.
Wyzwania i wyjątki od unijnego zakazu
Choć unijny plan jest ambitny, całkowita eliminacja PFAS może się okazać trudna. Komisja Europejska przewiduje tymczasowe wyjątki od zakazu dla niektórych sektorów, jak przemysł motoryzacyjny, produkcja półprzewodników oraz branża energetyki odnawialnej. Powodem są trudności w znalezieniu skutecznych substytutów, a także obawa przed utratą konkurencyjności europejskiej gospodarki.
Poszukiwanie bezpiecznych alternatyw
Obecnie trwają intensywne poszukiwania alternatywnych substancji zastępujących PFAS. Branża tekstylna eksperymentuje z parafinami czy silikonem. W gastronomii coraz popularniejsze stają się biodegradowalne opakowania ze skrobi czy trzciny cukrowej. Problemem jest jednak często niższa trwałość i skuteczność tych rozwiązań. UE zapowiedziała, że wesprze finansowo firmy rozwijające technologie alternatywne wobec PFAS.
Polska a zakaz PFAS
W Polsce świświadomość na temat PFAS wciąż jest niewielka. Organizacje takie jak Health and Environment Alliance (HEAL) podejmują działania edukacyjne, informując o zagrożeniach i sposobach unikania kontaktu z tymi substancjami. Choć polskie przepisy jeszcze nie regulują kwestii PFAS samodzielnie, po wejściu unijnych regulacji Polska będzie musiała przygotować odpowiednie strategie wdrożeniowe z udziałem przemysłu, sektora publicznego i społeczeństwa obywatelskiego.
Komentarze (0)