Reklama

Reklama

Niemowlę w oknie życia. Dziewczynka urodziła się dosłownie chwilę wcześniej

Opublikowano: pt, 17 gru 2021 10:46
Autor: | Zdjęcie: wikipedia

Niemowlę w oknie życia. Dziewczynka urodziła się dosłownie chwilę wcześniej - Zdjęcie główne

zdjęcie poglądowe | foto wikipedia

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Region Tuż po godzinie 02:00, w domu sióstr salezjanek rozległ się dzwonek, który postawił wszystkich na równe nogi. Dźwięk oznaczał bowiem, że ktoś otworzył znajdujące się przy budynku okno życia. Znalazły tam zawiniątko.

Reklama

W nocy z 16 na 17 grudnia, siostry salezjanki z Piotrkowa Trybunalskiego usłyszały dobrze znany sobie alarm. Ten oznaczał, że otwarte zostało okno życia.

- Znalazłyśmy zawiniątko owinięte w koc. Okazało się, że w środku jest nowo narodzone dziecko, dziewczynkę – opowiada s. Anna Siara, ekonomka domu.

Dziewczynka musiała urodzić się dosłownie chwilę wcześniej. Pępowina była świeża, a na ciele niemowlaka były ślady krwi. Dziecko zostało zawinięte w koc termiczny i drugi, wełniany. Z kolei siostry o sprawie powiadomiły policję oraz pogotowie ratunkowe. Lekarz, który pojawił się na miejscu, stwierdził, że stan dziewczynki jest dobry — niemowlę trafiło ostatecznie do szpitala.

- Ochrzciłyśmy ją „z wody”, nadając jej imię Anna — dodaje siostra Anna.

To już piąte dziecko, które znaleziono w piotrkowskim oknie życia. Jest to też pierwsza w historii placówki dziewczynka. W latach 2009-2016 trafiło tam czterech chłopców, w tym 1,5-roczny, który został wcześniej porwany.

Okno to miejsce, w którym rodzic może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia. Okna życia powstają najczęściej przy domach żeńskich zgromadzeń zakonnych. Siostry czuwają cały rok, by podjąć natychmiastową opiekę nad dzieckiem. Okno otwiera się z zewnątrz i jest łatwo dostępne. Otwarte – uruchamia alarm w domu, w którym jest zainstalowane. Pozostawione w nim dziecko natychmiast otrzymuje pomoc. Zgodnie z procedurą powiadamiane jest pogotowie ratunkowe i policja. W następnej kolejności zawiadamiany jest sąd rodzinny, by można było uruchomić procedurę adopcji. Konieczne procedury trwają kilka tygodni. W tym czasie sąd musi nadać dziecku dane personalne, ustanowić dla niego opiekuna prawnego, a następnie orzec adopcję.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -3

    nieparafianin.

    A dlaczego "okno życia " u salezjanek a nie przy szpitalu? a salezjanki to nie kobiety ? chcą mieć dzieci to niech sobie urodzą. Czy do Polski nie dotarła wiadomość jak zakonnice handlowały dziećmi ?

    • miesiąc temu | ocena +4 / -1

      Kolo

      Na siłę szukasz smrodu. Weź idź pobiegaj czy coś..

  • miesiąc temu | ocena +3 / -1

    Let's go

    Zawsze lepiej tak niż jak by miała zamordować i wrzucić gdzieś do dziury.

    • miesiąc temu | ocena +1 / -5

      Juras.

      Nie do dziury tylko można zostawić w szpitalu i rzec się praw do dziecka.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -2

    Mikołaj 😵rozdaje elektroniczne rózgi

    Patologia z Piotrkowa 500 złotych wyrzuciła🤗socjalizm zawsze działa destrukcyjnie.